W Toronto rządzi włoska mafia

Series marz 13, 2012 at 12:42 pm

Światem przestępczym Toronto rządzi włoska mafia, a konkretnie siedem gangsterskich klanów, które podzieliły między sobą strefy wpływów. Tak przynajmniej uważają prokuratorzy z Włoch, którzy prowadzą dochodzenie na temat powiązań mafijnych Włoch z resztą świata.

Mafia z Toronto jest częścią potężnej międzynarodowej organizacji przestępczej, a każdy ze wspomnianych siedmiu bosów tworzy gremium, które podejmuje wspólne decyzje. Kanadyjskie klany należą do światowej elity przestępczej, ponieważ odpowiadają za organizację niezwykle sprawnej siatki przemytniczej, zapewniającej stały dopływ kokainy z Argentyny na rynki światowe.

Według włoskiej prokuratury, większość bossów z Toronto pochodzi z Kalabrii. Sporządzony raport wymienia z nazwiska około 40 najważniejszych mężczyzn odpowiedzialnych za kierowanie mafią w Kanadzie. Niektórym zarzuca się takie przestępstwa jak: morderstwa, fałszerstwa wyborcze, nielegalny hazard, korupcję, wymuszenia haraczy, kradzież, pranie brudnych pieniędzy oraz udzielanie pomocy osobom poszukiwanym przez policję. Wyprane pieniądze z nielegalnych źródeł włoskie klany najczęściej inwestują w legalne przedsięwzięcia, jak bary czy restauracje. Często otwierane są one w śródmiejskim Toronto, ale przede wszystkim w Woodbridge, które uważane jest za najbardziej włoskie miasto w Kanadzie.

Według raportu włoskich prokuratorów (który obszernie zacytował dziennik “The National Post”) torontońskie klany należą do kalabryjskiej organizacji mafijnej ‘Ndrangheta. Mimo, iż nie jest tak znana jak amerykańska Cosa Nostra i często bywa uważana za podrzędną w stosunku do neapolitańskiej Kamorry czy apulijskiej Sacra Corona Unita to w latach 90. XX wieku i na początku XXI stulecia stała się najpotężniejszą organizacją przestępczą we Włoszech.

Pierwsze ślady działalności ‘Ndranghety w Kanadzie zanotowano już w 1911 roku. Tutejszą ‘Ndranghetę podejrzewa się między innymi o przemyt tytoniu i narkotyków przez terytoria indiańskie.

Według Alberto Cisterna z włoskiej Antymafii, interesy klanów z Kalabrii są bardzo silnie reprezentowane w Kanadzie: „Znaczna część ich ludzi działa w Ameryce Północnej, zwłaszcza w Toronto. Jest to spowodowane dwoma czynnikami. Po pierwsze kanadyjski system bankowy zapewnia dużą dyskrecję i utrudnia ewentualne śledztwa – co sprawia, że Kanada jest idealnym miejscem do prania pieniędzy. Drugim powodem jest łatwość w przemycaniu narkotyków”.

Ponieważ przywódcy rodzin mafijnych z Toronto wymienieni zostali w raporcie z nazwiska, dziennikarze “The National Post” postanowili prosić niektórych o komentarz.

Zdobył się na to jedynie Cosimo Commisso z Toronto, który powiedział: - Włochy już dawno przestały być demokratycznym krajem, a stały się policyjnym, tak jak Iran. Myślą że wszystko mogą i że wszystko jest możliwe. Nie mam nic wspólnego z żadną nielegalną działalnością. Policja przesłuchuje mnie od 40 lat, więc gdybym zajmował się narkotykami lub czymś podobnym – oni wiedzieliby. Myślenie, że mógłbym robić coś takiego jest dla mnie obraźliwe. Zawsze poniosę konsekwencje swoich działań, więc jeśli ktoś uważa, że jestem winny to proszę bardzo – skażcie mnie, niech zapłacę za swe winy! 

Zapytany o swą kryminalną przeszłość Commisso nie zaprzeczył: - Owszem, miałem wiele rzeczy na sumieniu, ale zapłaciłem za nie odsiadką. Wyszedłem z więzienia 21 lat temu – w 1989 roku i nie złamałem swego 10-letniego zwolnienia warunkowego oraz całkowicie odmieniłem swe życie. Tam we Włoszech mogą sobie mówić co chcą. Wiem kim jestem i moja rodzina – bardzo ważna dla mnie – też wie kim jestem.

Comisso zaprzeczył, jakoby był szefem jakiejkolwiek grupy: - Nawet w domu nie jestem bossem, bo rządzi nim żona. Całe zamieszanie dzieje się wyłącznie z powodu mojego włoskiego pochodzenia.

“National Post” twierdzi, że kalabryjska ‘Ndrangheta przyćmiła sycylijską Cosa Nostrę, jako najpotężniejszą organizację mafijną, i że zdominowała europejski rynek handlu narkotykami.

Mimo rosnącej potęgi pozostawała w zasadzie nieznana aż do początku obecnej dekady, kiedy to jej ofiarą padł Francesco Fortugno, popularny polityk centro-lewicowy, zastrzelony w Locri w 2005 roku. Doszło wówczas do masowych protestów pod hasłem „Ammazzateci tutti!” („Zabijce nas wszystkich!). Włoski wymiar sprawiedliwości podjął wtedy pierwsze znaczniejsze akcje wymierzone w przestępców z Kalabrii, aresztując nie tylko zabójców Fortugno, ale także wielu innych członków ‘Ndranghety. Organizacją zainteresowały się również włoskie organizacje państwowe powstałe do walki z mafią. W 2006 udało się im przejąć łódź podwodną, wykorzystywaną przez ‘Ndranghetę do transportu kolumbijskiej kokainy. W maju 2007 w Mediolanie aresztowano 12 członków ‘Ndranghety. W sierpniu tego samego roku policja dokonała nalotu na miasteczko San Luca aresztując 30 gangsterów, w tym tych związanych z zabójstwem 6 Włochów w Niemczech.

Masowych aresztowań dokonano również w lipcu br. Zajęto przy okazji całe arsenały broni, magazyny narkotyków i gotówki liczonej w dziesiątkach milionów euro. To wówczas potwierdzono istnienie kanadyjskiej ‘Ndranghety, opisując to w liczącym 2656 stron raporcie.

Prokuratorzy podkreślają w nim, że kanadyjskie ramię należy do najsilniejszych i najważniejszych macek ponadpaństwowej mafijnej ośmiornicy, i że “Kanada związana jest z Włochami nierozerwalną pępowiną”. Raport ujawnia, że wiele kluczowych informacji zdobyto dzięki monitorowaniu telefonów i e-maili od kanadyjskich Włochów i dzięki wymianie informacji z RCMP.

Włoska policja twierdzi, że kanadyjska ‘Ndrangheta stworzyła jeden z potężniejszych kanałów przerzutowych kokainy z Argentyny do Toronto. Przemycaniem narkotyków do Kanady (a następnie do USA) zajmowała się między innymi Grupa Siderno, na której czele stał brat cytowanego Cosimo Commisso – Rocco. Przełomem w śledztwie było nagranie przez włoską policję pewnej długiej rozmowy w pralni automatycznej w Siderno, gdzie “kanadyjski łącznik”  wyjawił częściowo strukturę organizacyjną mafii w Toronto, zradzając że jest ona rządzona przez 9 oddziałów (rodzin).

Obszerny fragment rozmowy dotyczy samej Kanady, jako kraju idealnego do ukrycia się. – Z chwilą gdy dostaniesz kanadyjski paszport, trudno będzie cię stamtąd wyrzucić – tłumaczył przybysz z Kanady swoim włoskim ziomkom.

Włoscy prokuratorzy ustalili, że dwoma największymi ośrodkami władzy mafijnej w Kanadzie są Toronto i Montreal, przy czym w tym drugim mieście przewagę ma sycylijska Cosa Nostra. Obie organizacje nie konkurują ze sobą, a nawet często współpracują.

Vito Rizutto z Montrealu, znany jako "Telfonowy Don"

Włoska przestępczość zorganizowana w Kanadzie miała również swojego najwyższego, ponad organizacyjnego bossa, a przynajmniej do 2004 roku, kiedy to aresztowano sycylijczyka Vito Rizzuto z Montrealu. W grudniu ubiegłego roku na przedmieściach Montrealu zastrzelono jednego z jego dwóch synów. On sam po kilkuletniej batalii sądowej został skazany w USA za potrójne morderstwo na… 10 lat więzienia. Wyjdzie za dwa lata po czym prawdopodobnie zostanie wydany włoskiej prokuraturze.

Tom Birbojler

 

A jak wygląda mapa twojego miasta?