OSTEOPATHY MASSAGE THERAPY & ORTHOTIC CLINIC – Przyjaciel naszych stóp

Series Z wizytą w... marz 17, 2012 at 1:57 pm

Paweł Lorenc z pacjentem

Przez stulecia ludzka stopa widywała lekarza o niebo rzadziej niż inne części ciała. Wychodziła z ukrycia dopiero w przypadku poważniejszych zranień albo artretyzmu albo też zaawansowanych chorób grzybicznych. Medycyna zajmowała się nią niejako “przy okazji”, zwykle okiem ortopedy.

A przecież stopa dźwiga ciało, dobra kondycja stóp jest podstawą naszego zdrowia, dobrego samopoczucia i bezbolesnego, radosnego i niczym nieograniczonego poruszania się. O ile jednak jeszcze 20 lat temu specjaliści od schorzeń stóp nie istnieli, a 10 lat temu raczkowali, o tyle dzisiaj w wielu krajach świata (szczęśliwie z Kanadą włącznie) – przybywa ich coraz więcej.

 

Jednym z takich speców jest nasz rodak – Paweł Lorenc. Otworzył swą praktykę w “sypialnianej” dzielnicy południowej Missisaugi – Lorne Park. Jak sam siebie określa – jest terapeutą w trzech różnych czapkach, które zakłada w zależności od potrzeb pacjenta.

Po pierwsze – jest terapeutą-masażystą (RMT).

Po drugie – jest dyplomowanym osteopatą, który – mówiąc najogólniej – wykorzystuje jako narzędzie diagnostyczne ludzkie ręce. Który zakłada, że struktura każdego narządu ciała jest sprzężona z jego funkcją i że należy zmuszać nasz organizm do mobilizacji w walce z chorobą. W bardzo niewielu krajach świata oprócz Kanady ta dziedzina wiedzy włączona jest w system opieki medycznej. Pan Paweł pisze pracę doktorską nt. wpływu terapiii osteopatycznych na optymalne rozłożenie nacisku u ludzi z niskim podbiciem stopy.

Po trzecie, i chyba najważniejsze – Paweł Lorenc jest dyplomowanym specjalistą od stóp, co w języku angielskim określa się tytułem pedorthist. Walczy ze schorzeniami i deformacjami stóp przy pomocy całego arsenału środków: ortopedycznego obuwia i protez (tzw. ortoz) oraz rozmaitych urządzeń. Jego naczelnym zadaniem jest przywracanie pełnej sprawności ruchowej od kolan w dół, głównie stopy i stawu skokowo-goleniowego. Z jego porad i zabiegów powinni korzystać przede wszystkim pacjenci ograniczeni ruchowo, dotknięci chorobami i deformacjami kości, palców i stawów, a także skutkami przemiany materii, jak cukrzyca czy reumatyzm. A właściwie każdy, kto ma dolegliwości związane ze stopami.

W 1987 roku pan Paweł w wieku 20 lat wyemigrował z Polski przez Niemcy do Kanady. Tu zdobył wykształcenie, tu założył rodzinę – jest ojcem trojga dzieci, z których najmłodsza córka pojawiła się na świecie dwa miesiące temu. Mieszka w Waterdown, a od 1995 prowadzi gabinet przy 1107 Lorne Park w Mississaudze. Twierdzi, że uwielbia przyjmować Polaków i jako pacjentów, i jako rodaków. Z czym najczęściej po pomoc przychodzą rodacy?

- Z problemami mechanicznymi… – uśmiecha się pan Paweł. – A do nich najczęściej zaliczamy złe ułożenie stawu skokowego, wady podbicia. Do tego dochodzą później zmiany zwyrodnieniowe i problemy zapalne. Ja zapewniam, mówiąc najogólniej – wszystkie możliwe korekty funkcji stopy bez względu na to czy problem dotyczy kości, stawów, wiązadeł czy ścięgien.

- Również w takich przypadkach jak np. płaskostopie, haluks czy ostroga?

- Jak najbardziej. Na przykład trzeba wiedzieć, że aż 75% ludzi ma ostrogę piętową ale bezbolesną. Można ją stwierdzić przy pomocy prześwietlenia, ale czy ktoś to robi? Dopiero kiedy pojawi się ból – ludzie przychodzą do mnie. No ale wtedy już na ogół nie mogą chodzić, albo pracować, albo prowadzić samochodu. Z kolei haluks czyli paluch koślawy jest dziedzicznym błędem ułożenia stopy i też może wywoływać wielką bolesność.

- Ale platfus chyba nie boli?

- Ale straszny ból przyniesie np. metatarsalgia czyli ból w śródstopiu z powodu ucisku kości na nerwy podeszwowe, które przechodzą przez więzadło poprzeczne śródstopia i unerwiają palce stopy. Ten ból może promieniować i ma się uczucie kamienia pod skórą.

- Słyszałem, że bardzo też cierpią chorzy na skazę moczanową…

- Czyli tzw. gout, który jest chorobą dużego palca związaną z zaburzeniem metabolizmu kwasu moczowego. Leczenie jest zwykle farmakologiczne, ale można zarekomendować płukanie w occie i specjalne obuwie na czas ostrego zapalenia. Takie, które swą konstrukcją odciąża duży palec.

- A jeżeli problem stopy nie zostanie w porę zauważony? Co się może wydarzyć.

- W pierwszej kolejności powstaje wadliwe ułożenie stopy, a w dalszej zwyrodnienia, których oznaką wcześniej czy później jest ból. I wtedy odzywa się mój telefon. Dam taki przykład z chorymi na cukrzycę, którzy na ogół mają stępiony zmysł czucia i degenerację tkanki. Zła biomechanika powoduje u nich nierównomierny nacisk. Jeśli pacjent tego nie czuje, to może się dorobić owrzodzenia podeszwy. To z kolei może prowadzić do gangreny, a gangrena do amputacji kończyny. Z tego względu cukrzykom z zaburzeniami czucia radzę codzienne, szczegółowe oględziny własnych stóp. Inaczej nie zauważą czy tam się coś dzieje.

- Co to jest GAIT Scan?

- Urządzenie diagnostyczne, które stosuję. Jest to specjalna mata, która bada stopę – a konkretnie rozłożenie napięć, ciężaru ciała, asymetrię kostek, zakłócenia chodu, itp.

- Czym Pan leczy swoich pacjentów?

- To zależy. Przy pomocy masażu terapeutycznego albo manualnej osteopatii albo przy pomocy technologii: terapeutycznej ultrasondy, elektroterapii i lasera. Dodatkowo stosuję terapię zimnem-ciepłem i chemisiotaping – specjalne naciąganie (np. przy ostrodze). Ale nawet największe wysiłki nie pomogą bez dobrania odpowiedniego obuwia korekcyjnego. Ortopedyczne obuwie jest szalenie istotne, ma swoją własną anatomię, 67% populacji na świecie ma za niskie podbicie lub koślawość, a 3% chodzi na zewnętrznych częściach stopy. Tylko 30% ma stopy w normie. Buty czy wkładki korekcyjne to często najlepsze lekarstwo.

- Czy są droższe niż te zwyczajne buty ze sklepu?

- Tak, ale większość planów ubezpieczeniowych je pokrywa, podobnie jak moje zabiegi. Proszę jednak pamiętać o tym, że jeżeli specjalista przypisuje nam obuwie “custom made”, a my kupimy sobie przypadkowe, to możemy mieć nie tylko kłopot z nogą, ale – w razie kontroli – kłopot z ubezpieczeniem. Podobnie z pończochami uciskowymi, które mają trzy klasy napięcia i trzeba dobrze wiedzieć, których używać.

- A czy szpilki są niezdrowe dla damskiej nogi?

- Na krótko – nie, na dłużej – tak. Nie zalecam też chodzenia w klapkach. Niewłaściwe obuwie jest przyczyną bardzo wielu problemów, może spowodować stany zapalne torebek i więzadeł stawowych, obrzęki i wiele innych schorzeń i wad. Dbajmy o nasze stopy, bo one dbają o całe nasze ciało.

 

rozmawiał

Tomasz Piwowarek