DCA – kanadyjski sposób na raka?

Series marz 18, 2012 at 8:29 pm

Podana przez nas informacja o kanadyjskim odkryciu w leczeniu nowotworów wywołała tak wiele telefonów i e-maili do naszej redakcji, że zdecydowaliśmy się opublikować dodatkowe dane mogące rozszerzyć wiedzę naszych Czytelników na ten temat.

Zdaniem doktora Michalekisa: „Reaktywowane mitochondria najwyraźniej zmuszają komórki rakowe do popełnienia samobójstwa”

 Kanadyjscy naukowcy skupieniu wokół kardiologa dr. Evangelosa Michelakisa stosowali przez kilka lat testy kliniczne badające prostą technikę leczenia nowotworów poprzez wykorzystanie znanego już w medycynie związku zwanego DCA – skrót od dichloroacetate (kwas dichlorooctowy).

Związek ten, będący pochodną chlorową kwasu octowego, stosowany był dotąd głównie w terapiach zaburzeń metabolizmu, między innymi przy leczeniu chorób mitochondrialnych czyli związanych z niewydolnością mitochondriów (zespół MELAS – Myopathy, Encephalopathy, Lactic Acidosis, Stroke-like episodes).

Badacze z University of Alberta już w 2007 roku opublikowali artykuł, z którego wynika, że DCA, podany w postaci soli sodowej (CHCl2COONa, NaDCA) skutecznie niszczy komórki rakowe w hodowli i nowotwory u myszy. Podczas testów na szczurach posiadających liczne, poważne guzy, zaobserwowano, że ich komórki skurczyły się, kiedy karmiono je wodą z dodatkiem DCA.

W tym roku wspomniani kanadyjscy naukowcy zakończyli już testy DCA na komórkach ludzkich. Okazało się, że kwas niszczył komórki raka płuc, piersi i mózgu nie naruszając komórek zdrowych. W przypadku 5 pacjentów poddających się eksperymentalnemu leczeniu zaawansowanego raka mózgu – jeden zmarł zaś czterem udało się przedłużyć życie. Dobrowolnym testom w Edmonton poddało się już kilkadziesiąt osób.

To medyczne odkrycie jest sensacyjne i może okazać się o wiele bardziej znaczące niż okrycie w Kanadzie insuliny przez dr. Bantinga w 1922 roku. Niestety, okazuje się, że wcale nie są nim zainteresowane wielkie koncerny farmaceutyczne. Dlaczego?

Odpowiedź jest prosta: lek jest prostym związkiem chemicznym, więc nie wymaga patentu. W związku z tym każdy może stosować go powszechnie i tanio w porównaniu z kosztownymi lekami przeciwnowotworowymi produkowanymi przez wielkie firmy farmaceutyczne. Zarabiają one miliony dolarów dziennie na kosztownych środkach do chemoterapii, na leczeniu hormonalnym stosowanym przez kliniki onkologiczne w całym kraju na koszt pacjenta lub prowincyjnych ubezpieczeń zdrowotnych (w Ontario – OHIP).

Lek jest szeroko dostępny, a technika prosta w zastosowaniu ale koncerny farmaceutyczne nie są w to zaangażowane. Dr  Michelakis, jeden z odkrywców nowej metody, nie był w stanie znaleźć 4 lata temu ani jednego producenta leków który zainwestowałby w dalsze testy i badania. Ponieważ przeprowadzenie testów klinicznych jest rygorystycznym wymogiem formalnym, Michelakis sfinansował je z własnych środków. No i wreszcie obwieścił światu swój sukces.

Koncerny farmaceutyczne zarabiają miliony dolarów dziennie na kosztownych terapiach stosowanych przez kliniki onkologiczne

Dotychczas producenci lekarstw skupili się na metodzie zwalczania nowotworów stosującej glikolizę (glycolysis). Organizm ludzki posiada zwalczające raka mitochondria, jednakże ich efektywność wymaga stymulacji. Naukowcy sądzili, że zostały uszkodzone i w związku z tym są nieskuteczne w walce z nowotworem. Dlatego swoją uwagę skoncentrowali na mniej skutecznej glikolizie. Skutkiem ubocznym tej metody jest reaktywacja procesu nazywanego apoptozą. Mitochondria zawierają bardzo istotny mechanizm samozniszczenia, którego nie można uruchomić w komórkach rakowych. Bez niego guzy rozrastają się, a komórki opierają się zniszczeniu. W pełni funkcjonujące mitochondria, dzięki DCA, mogą więc obumrzeć.

Z wyłączoną glikolizą, organizm produkuje mniej kwasu mlekowego, dlatego tkanka wokół komórek rakowych nie ulega zepsuciu rozsiewając nowe guzy.

Koncerny farmaceutyczne nie inwestują w badania, ponieważ metody DCA nie da się opatentować, a bez patentu po prostu nie da się zarobić, tak jak to ma miejsce w przypadku patentu na AIDS. Nasuwa się tu na myśl analogia z samochodami napędzanymi wodą, których produkcją nie są zainteresowani producenci, ponieważ bojkotuje je lobby paliwowe.

Skoro koncerny nie zajmą się dalszym rozwojem metody, inne niezależne laboratoria powinny rozpocząć dalsze badania potwierdzające odkrycie i przystąpić niezwłocznie do produkcji leków. Podstawową pracę można wykonać we współpracy z uniwersytetami, które chętnie udzielą wsparcia takiej inicjatywie badawczej.

Aby DCA stało się oficjalną terapią antyrakową, musi przejść niezależne testy w więcej niż paru ośrodkach naukowych, gdzie zostanie stwierdzone, że:

1. nie szkodzi,

2. pomaga bardziej niż placebo.

Jak na razie farmaceuci i lekarze na ogół ♥ przed zażywaniem DCA w domowych, niekontrolowanych warunkach. Laura Shanner z Uniwersytetu Alberta mówi wprost: – Jeśli kuracja domowa stanie się niebezpieczna, nikt nie będzie w stanie jej kontrolować. Możemy mieć poważny kłopot jeszcze zanim uświadomimy sobie, że wysiadła nam wątroba….

Łatwo tak jednak powiedzieć osobie, która nie choruje na raka. Tymczasem zdesperowani chorzy, chwytający się kurczowo każdej możliwości wyleczenia, już od dawna konkurują z medycyną oficjalną i… odnoszą sukcesy.

Przeważnie ich sprzymierzeńcem jest zapomniana medycyna ludowa, więc próbują wszystkiego: od preparatów z grzybków reishi, przez ziarna ciecierzycy czy miąższ z aloesu po metody „potępionych” oficjalnie lekarzy: Ashkara, Tołpy czy Burzyńskiego.

Umierający nie będą się oglądać ani na ostrzeżenia medycyny oficjalnej ani na groźbę skutków ubocznych. Trudno się im zatem dziwić, że będą chcieli od razu zastosować terapię pod którym podpisują się oficjalnie autorytety kanadyjskiej nauki. Nie będą czekać na zakończenie oficjalnych testów klinicznych, które trwają latami. Nie będą ulegać decydentom służby zdrowia, którzy flegmatycznie zapewniają, że „nawet terminalnie chorym nie doradziliby niesprawdzonych leków”. Nie będą czekać do jutra. Chorzy na raka chcą się leczyć już od dzisiaj, za chwilę.

Ruszyli więc do aptek, aby kupić kwas dichlorooctowy ale w większości spotkało ich rozczarowanie: farmaceuci nie mieli nic takiego na półkach.

Kwas dichlorooctowy

Działa jednak szara strefa. W USA rozwiązano to tak, że DCA sprzedaje się jako lek weterynaryjny, aby ominąć rygorystyczne przepisy Food and Drug Administration, która co chwila zamyka strony internetowe usiłujące sprzedawać DCA. Po konkretne szczegóły odsyłamy na stronę theDCASite.com, gdzie pacjenci na czacie doradzają sobie nawzajem z jakich źródeł korzystać, a jakich unikać.

DCA jest intrygujacym lekiem. Niby rewelacyjny, a nikt go nie chce produkować. Niby dostępny, a zakazany w obrocie handlowym. Niby oficjalnie nie jest uznawany jako lek na raka, ale niektóre farmakopeje traktują go jako lek na raka. Na przykład Cancer Research UK zezwolił na stosowanie DCA pod postacią nieopatentowanego leku „Fenretinide” w kuracjach rzadkich form raka wieku dziecięcego.

DCA jest łatwo wchłaniane przez organizm, a po podaniu doustnym może dotrzeć w organiźmie do takich obszarów, gdzie inne nie mogą, dzięki czemu można przeprowadzać kurację np. raka mózgu. DCA nie pachnie, nie ma koloru ale posiada pewną niską toksyczność, o której należy pamiętać przy ewentualnym niekontrolowanym zażywaniu, przy przedawkowaniu.

Dr Michelakis na stronie uniwersyteckiej poświęconej DCA zapewnia, że wyniki testów zaskoczyły go niebywale: – Jestem przekonany, że DCA można stosować selektywnie przeciwko nowotworom, ponieważ kwas ten atakuje fundamantalny proces w rozwoju raka, który jest unikatowy dla komórek nowotworowych. Ale najbardziej ekscytujące jest to, że ten związek można zastosować w leczeniu różnych form raka.

Odkrycie skomentował pozytywnie dyrektor Centrum Onkologii Uniwersytetu Massachusetts, Dario Alteri: – Rezultaty są intrygujące, ponieważ wskazują na kluczową rolę jaką pełnią mitychondria. Nadają komórką nowotworowym wyjątkowych cech, które możemy wykorzystać w leczeniu raka.

 

Niniejszy artykuł ma na celu zwiększyć świadomość społeczną na temat kanadyjskich badań w Edmonton.

Osoby zainteresowane odsyłamy do licznych źródeł dostępnych poprzez Internet, m.in. oficjalnej strony Uniwersytetu Alberta poświęconej odkryciu: www.dca.med.ualberta.ca/Home/index.cfm

Polecamy również obejrzenie filmu o „zakazanym leczeniu raka”: www.personalgrowthcourses.net/video/health/cancer_cures_video_documentary_72

 

TP

 

Pokazując wrogowi, że się go nie boisz, sprawiasz że on sam zaczyna wątpić w swoją siłę