Naciągnął 9200 inwestorów

Series kwie 23, 2012 at 4:55 am

W montrealskim sądzie  pojawił się Vincent Lacroix (prezydent i założyciel firmy Norbourg Financial Group z Montrealu), który zaskoczył zebranych przyznaniem się do stawianych mu zarzutów w wielkiej aferze finansowej na szkodę około 9200 quebeckich klientów firmy.

Lacroix przybył do budynku sądu w sportowym obuwiu i swetrze oraz z podręczną torbą, jakby spodziewał się natychmiastowego

Lacroix spakowany

aresztowania. Tak się zresztą stało, kiedy po przedstawieniu mu około 200 zarzutów związanych z oszustwami finansowymi, Lacroix w pełni przyznał się do winy, podczas gdy wcześniej, przez wiele kolejnych lat stanowczo deklarował w sądzie swoją niewinność.

Sprawa Lacroix jest dość złożona, a związany z nią finansowy skandal ciągnie się od 2005 roku. Wówczas to wykryto, że 130 milionów dolarów inwestorskich pieniędzy złożonych w funduszach powierniczych i kapitałowych firmy Norbourg zostało sprzeniewierzone przez szefa firmy.

W 2006 Norbourg ogłosił bankructwo, a jej szefa oskarżono o dezinformację i manipulację powierzonymi funduszami, a następnie użycie zainwestowanych funduszów do celów osobistych. Przelewane one były na “martwe konta”, jak również bezpośrednio na użytek Lacroix i jego żony. W celu ukrycia strat na koncie firmy, Lacroix fałszował rachunki, a wynajęty specjalita komputerowy sfałszował ponad 100 raportów finansowych do nadrzędnej korporacji Northern Trust. Każde takie pojedyncze fałszerstwo objęte jest maksymalną karą 5 lat więzienia i grzywną w wysokości do 5 mln dol.

W 2007 roku po 58 dniach procesu Lacroix został skazany za nadużycia w obrocie papierami wartościowymi i zaczął odbywać wyrok 12 lat więzienia więzienia z karą grzywny w wysokości 250 tysięcy dol. W 2008 roku otrzymał prawo do apelacji wyroku. W tym samym czasie na wokandzie pojawiło się 922 nowych zarzutów wobec sześciu osób uwikłanych w skandal, włącznie z Lacroix i wyższym urzędnikiem rządowym Jeanem Renaud. Zarzuty obejmowały spiskowanie w celu popełnienia oszustwa, fałszerstwa, przekupstwa i pranie brudnych pieniędzy.

Latem 2009 roku wyrok Lacroix został zredukowany, opuścił on więzienie, a pełne zwolnienie miał otrzymać 27 września. 21 września wrócił na salę rozpraw aby przyznać się do wszystkich stawianych mu zarzutów. Jednakże wydanie wyroku w przypadku zarzutów, do których oskarżony właśnie się przyznał, stworzyło dla sądu pewien dylemat prawny. Ponieważ Lacroix został już raz sądzony przez sąd cywilny w oddzielnym procesie i skazany za powiązane przestępstwa – to czy od nowo zasądzonej kary można odliczyć już odbyty wyrok więzienia?

Niewykluczone, że obecna decyzja finansisty-oszusta związana jest z jego umową z prokuraturą, na podstawie której Lacroix miałby rzekomo otrzymać znacznie łagodniejszy wyrok w przypadku, gdyby obciążył swymi zeznaniami innych oskarżonych w tej sprawie. Podobne zarzuty postawiono jeszcze 5 osobom.

Inwestorzy poszkodowani w tej aferze mają mieszane uczucia. Niektórzy z nich utracili sumy w wysokości 200-300 tysięcy dolarów. Odetchnęli z ulgą na wieść o przyznaniu się do winy i wyrazili zadowolenie, że uniknie się przez to kolejnego długiego procesu na koszt podatników. Z drugiej jednak strony wyrażają obawę, że trudniej będzie dociec, co stało się z pieniędzmi inwestorów i czy jest cień nadziei na ich pełne odzyskanie. Niektórzy uważają, że część pieniędzy została ukryta, i że po odsiedzeniu jednej szóstej wyroku, Lacroix będzie miał do nich dostęp za 7-8 lat.

Skandal wokół firmy Norbourg jest największą aferą finansową w historii Quebecu. Rząd federalny Kanady zapowiada wprowadzenie za rok ostrzejszych wymiarów kar za przestępstwa “urzędnicze” (white-collar).

(za)