Nigeryjski szwindel

Przekręty Series maj 15, 2012 at 5:55 am

Typowy list z Nigerii

Pewien zawodowy didżej z Oakville kupił sobie profesjonalną nagrywarkę CD w brytyjskim sklepie internetowym. Przedtem sprawdził dane przedsiębiorcy podane na stronie sklepu, opinie o nim i wszystko wskazywało na to, że sklep istnieje od dawna, a klienci są zadowoleni z jego usług.

Konsument dokonał więc przelewu ponad 500 dolarów na konto podane w e-mailu, jaki otrzymał po zamówieniu. Nie zwrócił uwagi na fakt, że dane do przelewu wskazywały na konto w… Nigerii i różniły się od adresu, pod którym firma była zarejestrowana.

Okazało się, że didżej padł ofiarą oszusta, który podszył się pod renomowany sklep internetowy.

Nigeria to nazwa, na której dźwięk powinno nam się odechciewać jakiegokolwiek biznesu. Nic tak nie pogorszyło reputacji tego afrykańskiego kraju, jak oszustwa które prowadzone są z jego terytorium na całym świecie. Opisana powyżej historyka to zaledwie drobny pyłek w czarnej kopalni przekrętu, którą zawodowo określa się dzisiaj jako “Nigerian Scam” czyli nigeryjski szwindel. Głównie dlatego, że klasyczne oszustwo nazywane dziś nigeryjskim polega jeszcze na czymś innym.

Chodzi tu przede wszystkim o wciągnięcie ofiary w fikcyjny transfer jak największej kwoty pieniędzy (nawet rzędu kilku milionów) z któregoś z krajów afrykańskich (najczęściej Nigerii), choć obecnie również może chodzić o inne kraje.

Jak olbrzymiej skali jest to zjawisko, niech świadczą dane z witryny snopes.com: około 1997 roku za pomocą tego mechanizmu wyłudzono od obywateli USA ok. 100 milionów dolarów w ciągu zaledwie 15 miesięcy.

Dzisiaj jest to mniej możliwe, bo fatalna sława Nigerii została nagłośniona, ale wówczas oszuści zbierali największe plony.

Zaczynali od tego, że proponowali ofierze podział pieniędzy po dokonaniu przelewu na jej konto ze źródła o wątpliwej legalności. Operacja ta często rzekomo wymagała dodatkowych działań w rodzaju założenia fikcyjnej działalności gospodarczej, przekupywania urzędników państwowych, itp. Ofiara zwabiona chęcią zysku i nieznająca struktury urzędniczej państwa, z którego rzekomo mają zostać przelane pieniądze, godziła się na zainwestowanie własnych funduszy w celu przeprowadzenia “operacji”. Opłaty ponoszone przez ofiarę były w rzeczywistości przechwytywane przez oszusta, który następnie znikał, nie dokonując ostatecznie żadnej wpłaty na rzecz ofiary.

Wykształciło się kilka scenariuszy wyłudzeń, z których wyróżniały się następujące przykłady:

Osoby: A – oszust, B – ofiara

1. A jest spadkobiercą wielkiej kwoty po swoim krewnym, lecz w celu otrzymania pieniędzy musi opłacić prowizję dla firmy ubezpieczeniowej. B w zamian za udział w spadku ma dokonać tej wpłaty.

2. A był członkiem skorumpowanych władz lub osobą związaną z władzami któregoś z krajów afrykańskich i musiał opuścić kraj w następstwie zamachu stanu bądź innej formy zmiany władzy. W kraju pozostawił pokaźną sumę wcześniej zdefraudowanych pieniędzy. Do wyprowadzenia tych pieniędzy za granicę potrzebna jest pomoc B, w zamian za udział w zyskach.

3. A jest pracownikiem korporacji w Nigerii, gdzie planuje zdefraudować firmowe pieniądze podpisując umowę z firmą ofiary (B), założoną tylko na tę okoliczność. B podaje swoje dane osobowe potrzebne do założenia (podwójnie) fikcyjnej działalności, po czym otrzymuje sfałszowane dokumenty z “nigeryjskiego” ministerstwa zobowiązujące do dokonania rzekomych opłat administracyjnych.

Bardziej drastyczne scenariusze wymagają osobistego zjawienia się w kraju oszusta. B, znajdując się w nieznanym miejscu, łatwiej daje odebrać sobie pieniądze, a następnie zostaje pozostawiony samemu sobie. Zanotowano przypadki śmierci ofiar.

Nigeryjski szwindel jest odmianą 19-wiecznego przekrętu określanego jako “Spanish Prisoner”, w której oszust udawał niesłusznie osadzonego w Hiszpanii więźnia, bardzo zamożnego, ale zmuszonego do ukrywania swej tożsamości. Ofiara zbierała pieniądze na kaucję w nadziei na późniejszą hojność wybawionego bogacza, co oczywiście nigdy się nie wydarzyło.

No, ale dzisiaj, w dobie Internetu, kiedy takie sztuczki powinny być natychmiast demaskowane okazuje się, że wcale nie nikną, gdyż Internet staje się świetnym narzędziem w wynajdywaniu naiwnych ofiar drogą emailową. Tylko w ciągu kilku ostatnich lat “Nigerian Scam” pod różnymi postaciami pojawiał się w sieci, inicjalizowany w takich krajach jak Rosja czy Filipiny, ale również Kanada i USA. No i oczywiście nadal w Nigerii.

Insa Nolte, wykładowczyni afrykanistyki na University of Birmingham twierdzi, że “powszechna dostępność poczty elektronicznej pozwoliła przekształcić lokalny przekręt w jedną z najbardziej ważnych gałęzi eksportu Nigerii”.

Podczas gdy zasada oszukiwania jest w zasadzie podobna, nigeryjski szwindel przybiera dziesiątki zróżnicowanych form. Na przykład:

Hitman – Dostajemy maila z informacją od wynajętego zabójcy, że za pewną opłatą odstąpi od zamachu na nasze życie, który opłacił ktoś inny, anonimowy “bliski przyjaciel”. Czasami płatny zabójca oferuje, że odstąpi od swego planu i za dodatkową opłatą sprzątnie poprzedniego zleceniodawcę.

Craigslist – Na popularnej witrynie ogłoszeń drobnych “Craigslist” aż roi się od oszustów wykorzystujących warianty opisywanej dziś techniki, a najczęściej stosowane są fałszywe czeki. Są one wystawiane w innych krajach i wyglądają przekonywująco, a na dodatek zawierają większą sumę niż wymagana w transakcji. Po przesłaniu czeku nabywca domaga się natychmiastowego odesłania “nadwyżki”. Jest to jego zarobek. Ten sam schemat stosuje się często przy wpłacaniu czekiem zaliczki przy “wynajmowaniu” mieszkania w imieniu osoby, która dopiero ma przybyć z zagranicy.

Statystyki stanowią, że na tysiąc rozesłanych nigeryjskich ofert, na dwie z nich nadchodzi pozytywna odpowiedź. To wiele, zważywszy, że doświadczony oszust potrafi zarobić na trafionym liście co najmniej kilka tysięcy, a rekordzista wyłudził 5.6 mln.

W 1995 roku do walki z nigeryjską plagą włączył się nawet amerykański Secret Service, który nigdy nie interweniuje, jeśli straty finansowe nie wynoszą co najmniej 50 tysięcy dol.  Jednakże z uwagi na międzynarodową naturę przekrętu, bardzo niewiele osób zostało skazanych.

Tom Birbojler

Za tydzień: o największych szwindlach nigeryjskich w historii

(cdn).