HOME SENSE INTERIORS – Magia drzemie w drewnie

Series Z wizytą w... maj 21, 2012 at 11:12 am

Nie tylko magia. Również niezwykły wdzięk. Oryginalne, solidne palisandrowe meble z firmy Wood Sense może nie są dla wszystkich, ale każdego zadziwią i zaintrygują.

Pan Kazimierz Adamczyk zna ich rozmaite tajemnice. Pracuje tu od dawna, a klienci pragną wszystko wiedzieć,

Kazimierz Adamczyk zna tu wszystkie tajemnice

więc  – również mnie – cierpliwie tłumaczy.

Kluczem do ich zrozumienia egzotyki wyrobów Wood Sense jest drewno. Pochodzi z Indii, z tropikalnego drzewa nazywanego tam sheesham (łac. Dalbergia sissoo), bardzo rzadkiej odmiany palisandru (rosewood).

Należy do bardzo twardych, odpornych gatunków, niezwykle trudnych w obróbce, za to o bardzo ładnym rysunku. Stąd szerokie zastosowanie w luksusowej stolarce budowlanej (eleganckie szachy), meblarstwie, a nawet lutnictwie (podstrunnice gitarowe).

W czasach czasów prehistorycznych drewno wykorzystywano do konstrukcji statków i ich wyposażenia, a później także do budowy wagonów kolejowych.

Inna niezwykłość drewna sheesham polega jeszcze na tym, że jest ono kompletnie odporne na działanie czynników abiotycznych i biotycznych, m. in. nie czepiają się go ani korniki ani termity. Podobno w indyjskiej medycynie ludowej sproszkowane drewno jest skutecznym środkiem przecigrzybicznym.

W meblarstwie jest to poszukiwane drewno do budowy mebli łazienkowych i kuchennych, także do wykładania podłóg i ścian w narażonych na wilgoć pomieszczeniach.

Określenie “poszukiwane drewno” ma dwa znaczenia. To drugie, nie handlowe, należy traktować dosłownie. Hinduskiego palisandru nie wolno bowiem wycinać, znajduje się pod ochroną, każde drzewo jest numerowane i skatalogowane, za wycięcie grożą surowe kary.

W związku z powyższym jedynym wyjściem jest pozyskanie drewna już wcześniej raz użytego, za specjalnym pozwoleniem. Specjalne ekipy odzyskują sheesham z rozbiórek starych, bogatych domów, łodzi, prawie że “z wykopalisk”. Jest to możliwe, bo zachowały się sprzęty z niego wykonane ponad 1000 lat temu.

Trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać. – twierdzi pan Kazimierz, pokazując drzwi wykonane antycznych okiennic. My bardzo często używamy drewna ze 100 i 200-letnim rodowodem.

Trudności w pozyskaniu drewna sprawiają, że odzyskane z rozbiórek partie drewna prawie niegdy nie wystarczają do tego, aby stworzyć jednolity komplet mebli.  Tymczasem twardziel drewna może mieć mnóstwo odcieni, od brązowego do ciemnofioletowego. Powstaną zatem jednolite łóżko i szafka nocna, ale na drugą szafkę o tym samym deseniu może zabraknąć budulca. Biorąc pod uwagę rodzaj i gatunek drewna, i fakt, że sklep nie musi korzystać z pośredników – ceny w Wood Sense należą do umiarkowanych

Wood Sense przyciąga wielu klientów, w tym także polskich. Nie przeszkadzają im często stosowane rzeźbienia i intarsje, ponieważ mają one wiecej z ducha polskiej ludowości niż kultury hinduskiej. Mimo że wszystkie czerpią coś z pomysłów mistrzów rękodzielniczych sprzed stuleci, to jednak wpływ angielskich kolonistów wywarł także wielkie piętno.

Pan Kazimierz uważa nawet, że to jeden z najbardziej lubianych sklepów wśród Polaków z GTA. Podobnie Chińczycy, ale oni rozglądają się raczej za dużymi posągami z palisandru. Podczas gdy Polacy zwykle starają się znaleźć meble typowo dekoracyjne, aby urządzić jakiś pokój a nawet cały dom – w tym samym stylu. Mają wiele takich klientów. Oddzielną sferę działaności stanowi wypożyczanie mebli na potrzeby kręconych w Toronto filmów fabularnych.

Stół, ława czy szafa z Wood Sense to nie tylko mebel – to maleńkie dzieło sztuki, które wprawi w zaciekawienie każdego gościa w naszym domu. Wiele modeli czeka wyłącznie na koneserów, podobnie jak dostępne tu również oryginalne marokańskie lampiony szklane. Wood Sense nie szuka klientów na siłę, ponieważ wie, że w jego podwoje zawędruje wyłącznie poszukiwacz oryginalności i określonego stylu. Ale kiedy już wejdzie w posiadanie palisandrowego arcydzieła, może być pewien jednego – kupił mebel, który będzie służył i dzieciom, i wnukom.

A ponieważ żadne opisy ani zdjęcia nie oddają uroku mebli  – trzeba je dotknąć i zobaczyć z bliska. I koniecznie skorzystać przy tym z pomocy i doświadczenia p. Kazimierza Adamczyka.

Przyjechał tu z Anglii, gdzie w latach 70. współpracował jako muzyk i inżynier dźwięku ze znanymi kapelami rockowymi MOD i Transfusion Z tych pasji nie zrezygnował – wciąż komponuje i nagrywa w domowym studiu, głównie dla telewizji na rynku amerykańskim, gdzie działa jego agent. Jest członkiem ASCAP, a jego interesującej muzyki możemy posłuchać z autorskiej strony MelodicTunes.com.

Opisywany sklep Wood Sense od 10 lat mieści się w Oakville (drugi jest w Burlington), choć wydaje się, że to jeszcze Mississauga, bo położony jest nieomal naprzeciwko supermarketu Starsky 2, pod drugiej stronie ulicy Dundas. Jego promocje zamieszczamy tutaj.

Po dodatkowe informacje odsyłam na stronę www.woodsenseinteriors.com

Tom Birbojler