Miało być pięknie, a był czeski film

Galeria Polacy w Kanadzie Series czer 17, 2012 at 8:58 am

- Miało być tak pięknie, a był czeski film – powiedział z rozczarowaniem jeden z widzów zebranych w Polskim Centrum Kultury, aby kibicować naszym w meczu decydującym o wejściu do ćwierćfinałów Euro.

Niestety, Czeci potrafili strzelić nam bramkę i utrzymać ten wynik, byli też drużyną wyraźnie lepszą, mimo iż przegrali z 1:4 z Rosją, z która my z kolei zremisowaliśmy 1:1.

Polaków oglądających sobotni mecz można było spotkać wszędzie, gdzie dostępna była transmisja. Od wielkich ekranów przy ratuszu Mississaugi, poprzez polskie restauracje po wszelkiej maści bary i puby. Na ulicach Mississaugi zdecydowanie dominowały samochody z polskimi flagami…

Po meczu rozpętały się dyskusje analizujące przyczyny porażki.

Nasi kibice uważali, że kadra grała fatalnie („czyli tak jak zawsze“). Kibicom najbardziej nie podobało się, że graliśmy jednym napastnikiem, który wiadomo, że będzie pilnowany nawet przez trzech rywali.  Narzekali na brak porządnie wykończonych akcji i żałowali, że piłkarze, którzy tak błyszczą w zagranicznych klubach, nie potrafią tyle wykrzesać dla reprezentacji.

Jednak genearalnie panowało powszechne zadowolenie z tego, że wraz z Polską nie awansowała Rosja. Wielu kibiców od jutra zamierza kibicować… Hiszpanom.

Poniżej zdjęcia z sobotniego kibicowania (m.in. z Polskiego Centrum Kultury, ratusza w Mississaudze, OKO Blu i Cherry Hill Pub).

W Polsce kilkadziesiąt tysięcy fanów piłki obejrzało mecz w Strefie Kibica, na Starym Rynku, nad Jeziorem Maltańskim, oraz na Fan Campie obok hali Arena w Poznaniu. Po meczu był smutek, niedowierzanie, a nawet łzy. Policja nie zanotowała większych incydentów.

Rzadko się zdarza, by na 45 minut przed końcem fazy grupowej szanse na awans do play off zachowali wszyscy uczestnicy kwartetu. Do ćwierćfnałów Mistrzostw Europy przeszły w końcu Czechy, jak również Grecja, która nieoczekiwanie pokonała Rosję 1:0. Cała Rosja płacze po Euro. „Szok, Klęska, Hańba“ – piszą sportowe gazety domagając się powołania nowej kadry.

Pod wodzą Franciszka Smudy biało-czerwoni rozegrali 37 spotkań, z czego 15 wygrali. Na pomeczowej konferencji prasowej Smuda powiedział:

- Nie muszę się podawać do dymisji, bo miałem kontrakt do Euro 2012 i nie widzę powodu, żeby to robić. Kontrakt się kończy, bo byłem umówiony z prezesem PZPN na słowo i wiem co będzie

Szkoleniowiec przyznał, że po pojedynku z Czechami “musieliśmy przełknąć gorzką pigułkę, chyba dlatego, że byliśmy zbyt pewni tego, że uda nam się z Czechami wygrać”.

- Nasi rywale rozegrali bardzo dobre spotkanie, a my nie wykorzystaliśmy swoich szans i mecz przegraliśmy. W drugiej połowie to Czesi nas zaatakowali, zagrali lepiej pressingiem. Chcieliśmy to skontrować, ale oni byli dobrze ustawieni – podkreślił.

Według Tomasza Rosicky’ego, pomocnika Czechów, to doświadczenie zadecydowało o awansie jego drużyny.

- Cały czas wierzyłem w nasz awans. Polacy przez ostatnie lata nie grali ważnych meczów o punkty, takich które trzeba wygrać. Wychodzili tylko na towarzyskie spotkania. Dla nas to nie było nic nowego. Umiemy sobie radzić z presją, gdy stawka jest wysoka.

- Wystarczy spojrzeć na naszą postawę w drugiej połowie. Musieliśmy zwyciężyć, a cały czas byliśmy spokojni i graliśmy swoje. Polacy dobrze zaczęli, stworzyli sobie kilka okazji, ale później z minuty na minutę coraz bardziej się denerwowali. Uważam, że właśnie doświadczenie było kluczowym czynnikiem – podkreślił.

Zobacz zdjęcia z kibicowania w Mississaudze na poprzednich meczach : TUTAJ.