Zaostrzenie warunków otrzymania mortgage’u

Poradnik Series czer 21, 2012 at 9:00 pm

zz home66Rząd federalny zaostrzył podstawowe zasady przyznawania pożyczek hipotecznych dla osób kupujących domy lub dokonujących refinansowania.

21 czerwca minister finansów Jim Flaherty  ponownie (po raz czwarty) dokonał skrócenia maksymalngo czasu amortyzacji hipoteki. Dla domów objętych rządowym ubezpieczeniem pożyczki, termin ten został skrócony z dotychczasowych 30 do 25 lat. Ponadto limitowana jest suma, jaką właściciele domów będą mogli pożyczyć pod zastaw hipoteczny: z 85% do 80%.

Nie jest to jedyna zmiana, jaką pragnie wprowadzić w życie rząd w Ottawie. Chce on wycofać się z ubezpieczania nieruchomości, które warte są więcej niż milion dolarów. Nabywcy będą zmuszeni zapewnić przynajmniej 20% zaliczki lub szukać ubezpieczenia w sektorze prywatnym.

Dokładnie analizowana będzie zdolność nabywcza kupującego dom, zdolność spłacania pożyczki hipotecznej, podatków czy opłat bieżących. Podstawą do obliczeń będzie roczny dochód rodziny i stopień zadłużenia.

Wprowadzone zmiany oznaczają, że około 5% Kanadyjczyków rozważających zakup domu, nie zakwalifikuje się na finansowanie tego zakupu. Inni z kolei będą musieli zadowolić się tańszym domem lub kondominium, gdy okaże się, że droższy „dom ich marzeń“ nie leży w zasięgu ich możliwości finansowych.

Ostatnie posunięcia rządowe mają na celu ograniczenie rosnącego zadłużenia kanadyjskich gospodarstw domowych, które w czwartym kwartale 2011 roku osiągnęło historycznie rekordowy poziom: 152% dochodu!

Inicjatywy rządowe spotkały się z pełnym poparciem Banku Kanady. Niedawno bank ten zapowiedział, że liczba zadłużonych gospodarstw domowych wzrośnie trzykrotnie, jeśli utrzyma się obecna stop  bezrobocia, podobnie jak to miało miejsce podczas kryzysu 2008-09.  Zarazem, bank centralny nie zdecydował się na podniesienie stopy procentowej, uważając, że taki krok mógłby zahamować proces pożyczania pieniądza, zniszczyć nadwątloną gospodarkę oraz podnieść wartość kanadyjskiej waluty – czego przecież nikt tutaj nie chce.