Robaki uratowały stopę Polaka ze Scarborough

Polacy w Kanadzie Series lip 12, 2012 at 9:31 pm

Wacław Tyszkiewicz i uratowana stopa

Niebywałą historię naszego rodaka, Wacława Tyszkiewicza, opisał dziennik „The Toronto Star“, opatrując ją tytułem: „Larwy czerwi uratowały mieszkańcowi Scarborough nogę przed amputacją“.

Co to jest czerw? To larwy muchówek, białe robaki, które niektórzy używają na przykład na ryby. Żerują na padlinie, na której muchy składają jaja.

A jak to się ma do pana Wacława?

W końcu marcu trafił do szpitala Rouge Valley Centenery w Scarborough ze zgorzelową infekcją prawej stopy. Nasz pomysłowy, 59-letni rodak postanowił wcześniej odciąć nożem tworzący się na stopie nagniotek ale wytworzyła się infekcja, której organizm nie potrafił samodzielnie zwalczyć. Gangrena szybko rozprzestrzeniała się po nodze, powodując martwicę tkanek. Na tyle szybko, że lekarzom wydawało się, że jedynym ratunkiem dla Tyszkiewicza będzie amputacja stopy. Tym bardziej, że wobec cierpiącego na cukrzycę pacjenta wszelkie inne sposoby zawodziły.

Pacjent i jego dobrodziejka - pielęgniarka Rose Reizman

Pomoc przyszła z nieoczekiwanej strony. Jedna z pielęgniarek zasugerowała, że jedynym możliwym ratunkiem będą… robaki. Właśnie czerw, który widzimy w rozkładającym się mięsie lub w zgniłych owocach.

Urodzona w Rosji Rose Reizman jest pielęgniarką specjalizującą się w ranach ze stażem w Izraelu i w Kanadzie. To ona zasugerowała starożytną terapię przy pomocy czerwi, wespół z dr. Mariettą Zorn.

Oczyszczanie ran przy pomocy larw wyjadających martwą tkankę stosowano od wieków, ale medycyna oficjalna zapomniała o tej metodzie. Jeszcze kilka lat temu, kiedy do kanadyjskich szpitali trafiali pacjenci (zwłaszcza z Chin i Bliskiego Wschodu) z własnoręcznie aplikowanymi robakami w ranach – wzbudzało to popłoch wśród personelu. Dziś nikt już nie kwestionuje tej metody, aczkolwiek w Kanadzie jest ona nadal omijana przez lekarzy i podobnie jako ziołolecznictwo  czy bioenergoterapia – zaliczana do „znachorskich“. Tymczasem w Europie terapia czerwiami stosowana jest już w ponad 100 ośrodków zdrowotnych, a w Stanach w ponad 300 i ta ilość rośnie lawinowo.

Bioterapia czerwiami polega na wprowadzeniu przez lekarza żywych i zdezynfekowanych czerwi do niegojącej się skóry lub ran. Czerwie wyjadają starą, martwą tkankę, zostawiając żywą tkankę absolutnie nietkniętą.

W przypadku Wacława Tyszkiewicza, czerwie były jedyną alternatywą wobec amputacji, więc zdecydowano się je ściągnąć aż ze Stanów, z Laboratoriów Monarch w Kalifornii, jedynego oficjalnego hodowcy-dostawcy czerwi w Ameryce. Dyrektorem jest tam dr. Richard Sherman – najbardziej znany orędownik terapii czerwiami. Leczy w ten sposób od 1990 roku i jest pierwszym i jedynym komercyjnym producentem czerwi medycznych.

Ze względu na krótkie stadium rozwojowe, lawry muszą być dostarczone stamtąd w ciągu doby w odpowiedniej temperaturze i natychmiast przyłożone do ran, inaczej zaczną się wkrótce przepotwarzać. W Kalifornii sprawdzono, że idealnie do tego celu nadają się larwy muchy plujki – nie tkną się niczego, prócz martwej tkanki. Podczas swej konsumpcji są niezwykle precyzyjne.

W trakcie trzech sesji terapeutycznych z udziałem robaków, rozłożonych na trzy tygodnie, Tyszkiewiczowi zaaplikowano około 800 larw, które żerowały nie dłużej niż 36 godzin. Po każdej sesji dezynfekowano ranę, usuwano martwe larwy i nakładano nowe.

Kiedy jedyną alternatywą wydaje się chirurgiczne odjęcie nogi – tonący chwyta się brzytwy. Nikt nie odmawia. Podobnie było z Tyszkiewiczem. Stwierdził on, że jedynym problemem było zaśnięcie: – W nocy czułem jak mnie podgryzają. Nie było to przyjemne, ale cóż poradzić.

Mimo iż nie udało się uratować małego palca u nogi, Tyszkiewicz może już chodzić i jest w 90% wyleczony. Przed końcem miesiąca terapia zakończy się całkowitym sukcesem. Polak zgodził się na opublikowanie swej historii w mediach mając nadzieję, że terapia czerwiami stanie się chętniej stosowana przez Kanadyjczyków doświadczających gangreny.

- To niesamowite. Kiedy tylko widzę Rose (wspomnianą pielęgniarkę), mówię jej dzięki, dzięki, stokrotne

Rana oczyszczana przez czerwie

dzięki. Zawdzięczam jej stopę – mówi Tyszkiewicz.

 

Larwy owadów w medycynie ludowej

Były wykorzystywane do leczenia ran już w starożytności. Aborygeni australijscy stosowali ten rodzaj leczenia; prawdopodobnie korzystali z niego również Majowie. W czasach renesansu w okresie działań wojennych lekarze wojskowi spostrzegali, że żołnierze, których rany zostały skolonizowane przez czerwie, mieli znacząco mniejszą zachorowalność i śmiertelność niż żołnierze, których rany nie zostały skolonizowane. Wśród tych lekarzy był naczelny lekarz wojskowy Napoleona Bonaparte – baron Dominique-Jean Larrey, który donosił w czasie kampanii egipskiej w Syrii, że pewne gatunki muchówek niszczyły tylko martwą tkankę i miały pozytywny efekt na leczenie ran.

Joseph Jones, lekarz wojskowy Konfederacji w czasie wojny secesyjnej donosił, że często widział zaniedbane rany wypełnione czerwiami, które jego zdaniem niszczyły jedynie martwe tkanki. Pierwsze terapeutyczne wykorzystanie czerwi jest przypisywane innemu konfederackiemu lekarzowi wojskowemu – J.F. Zachariasowi, który w czasie wojny secesyjnej donosił, że czerwie w jeden dzień oczyszczają ranę lepiej niż jakikolwiek dostępny wówczas środek. Odnotował również wysoki współczynnik przeżywalności wśród pacjentów leczonych czerwiami.

Czerw muchy plujki pod mikroskopem elektronowym

W 1929 dr W. S. Baer, lekarz pracujący na Johns Hopkins University, zastosował czerwie u 21 pacjentów z przewlekłym zapaleniem szpiku i kości. Zaobserwował szybkie oczyszczenie ran, zmniejszenie liczby organizmów chorobotwórczych, zmniejszenie poziomu nieprzyjemnego zapachu i bardzo szybkie tempo gojenia. Zmiany w tkance u wszystkich pacjentów były w pełni wyleczone i zostali oni wypisani ze szpitala po 2 miesiącach terapii czerwiami.

Po publikacji wyników dra Baera w 1931, leczenie ran przy użyciu terapii czerwiami stało się bardzo popularne, zwłaszcza w USA. Firma farmaceutyczna Lederle produkowała czerwie chirurgiczne, larwy plujkowatych, które żerują na martwej tkance żyjącego gospodarza, nie atakując żywej tkanki. W latach 1930-40 pojawiło się ponad 100 publikacji medycznych dotyczących terapii czerwiami. Literatura medyczna z tego okresu zawiera wiele doniesień o udanym wykorzystaniu czerwi w leczeniu stanów utrzymujących się przewlekle lub przebiegających z zakażeniem, takich jak zapalenie szpiku i kości, ropnie, oparzenia, podostre zapalenie wyrostka sutkowatego czy przewlekły ropniak.

W latach 40. XX wieku terapię czerwiami stosowało ponad 300 amerykańskich szpitali. Po II wojnie światowej rozwój tej terapii został jednak zahamowany, a ona sama została uznana za przedawnioną wobec odkrycia i rosnącego wykorzystania penicylin. W zachodniej cywilizacji o robakach zapomniano, aż do teraz.

W literaturze medycznej współczynniki uratowania kończyn przy wykorzystaniu terapii czerwiami wynoszą około 40–50%. Niektóre publikacje donoszą o współczynnikach powodzenia 70–80%, choć definicje powodzenia bywają różne.

We wstępnym teście z 2007 z powodzeniem wykorzystano czerwie do leczenia pacjentów, których rany zostały zakażone MRSA (szczepem gronkowca złocistego opornego na większość antybiotyków, w tym metycylinę). Niektóre z tych szczepów często powodują śmierć w wyniku rozprzestrzeniania się zakażenia na głębiej położone tkanki. Czerwie oczyszczają martwą tkankę zapobiegając szerzeniu się zakażenia.

W styczniu 2004 roku FDA (Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków) zezwoliła na produkcję i wprowadzenie do obrotu czerwi do wykorzystania u ludzi lub  zwierząt jako środek medyczny dostępny na receptę.  W ten sposób czerwie stały się pierwszymi żywymi organizmami sprzedawanymi w USA zgodnie z przepisami FDA. Można nimi leczyć neuropatyczne wrzody stóp, odleżyny, owrzodzenia żylne, jak również rany urazowe lub pooperacyjne, na które nie działają konwencjonalne metody.

W Kanadzie czerwie są stosowane rzadko i nie jest to w żaden sposób regulowane. Laboratoria z Kalifornii wysyłają do Kanady zaledwie kilkanaście transportów czerwi na zamówienie w ciągu roku.

W lutym 2004 National Health Service zezwolił amerykańskim lekarzom przepisywać terapię czerwiami.

 

Stosowanie

Przez 2 dni czerwie znajdują się na ranie w opatrunku podobnym do klatki, której dno stanowi rana; mogą w tym czasie swobodnie się poruszać. Opatrunek musi być przepuszczalny, ponieważ czerwie potrzebują tlenu do życia. Gdy czerwie są już nasycone, stają się znacznie większe i próbują opuścić ranę. Takie dwudniowe terapie mogą być stosowane wielokrotnie w zależności od stopnia ciężkości niegojącej się rany.

Czerwie nie rozmnażają się wewnątrz rany, ponieważ są w stadium larwalnym. Reprodukcja występuje tylko u dorosłych osobników.

Duża liczba małych czerwi wybiórczo konsumuje tylko martwe tkanki, zdecydowanie precyzyjniej niż jest to możliwe w czasie zabiegu chirurgicznego. Składniki odżywcze uzyskują w procesie “trawienia pozaustrojowego” poprzez wydzielanie szerokiego spektrum enzymów proteolitycznych, powodujących upłynnienie martwej tkanki, która w wyniku tego procesu może być przez nie pochłaniana. W optymalnym środowisku rany czerwie linieją 2 razy, zwiększając swoją długość z 1–2 mm do 8–10 mm.

W przypadku zakażonych ran terapia czerwiami jest skuteczna przeciwko bakteriom opornym na antybiotyki, bo wydzieliny czerwi mają skuteczne działanie przeciwdrobnoustrojowe. Zawierają alantoinę, mocznik, kwas fenylooctowy, aldehyd fenylooctowy, węglan wapnia i proteazy. Bakterie nie zabite przez wydzielinę są wchłaniane i ulegają lizie wewnątrz czerwi.

Czerwie mają krótki okres przydatności, który uniemożliwia ich długotrwałe przechowywanie przed użyciem. Pacjenci i lekarze mogą uważać czerwie za obrzydliwe, jednakże w badaniach wykazano, że propozycja terapii czerwiami nie spotyka się z odmową ze strony pacjenta z tego powodu. Czerwie mogą być zamknięte w polimerowej torbie, aby ukryć je przed wzrokiem. Projektuje się ją również tak, aby zminimalizować nieprzyjemne łaskotanie często powodowane przez ruchy czerwi.

 

Czerwie są larwami muchówek. Nie wszystkie gatunki muchówek są bezpieczne i równie skuteczne jak czerwie medyczne. Istnieją tysiące gatunków muchówek, każdy z własnymi zwyczajami i cyklem życiowym. Mogą żerować na roślinach, zwierzętach, krwi lub gnijącym materiale organicznym.

Muchówki, których larwy żerują na martwych zwierzętach mogą czasami składać jaja na martwych częściach ciała (martwiczych lub zgorzelinowych) żywych zwierząt. Chorobę związaną z czerwiami atakującymi żywe zwierzęta nazywa się larwą wędrującą. Niektóre z tych czerwi żywią się tylko martwą tkanką, niektóre tylko żywą, a inne martwą lub żywą. Muchówki wykorzystywane w terapii czerwiami to plujkowate; a najczęściej wykorzystywanym gatunkiem jest Phaenicia sericata. Innym ważnym gatunkiem jest Protophormia terraenovae, którego wydzieliny zwalczają zakażenia paciorkowcem ropnym i dwoinką zapalenia płuc.

(tp)