Strach podnieść słuchawkę

Przekręty Series lip 14, 2012 at 4:03 am

Dzisiaj dwa wybrane przykłady przekrętów telefonicznych, z jakimi możemy spotkać się każdego dnia. Pomysłowość ludzka nie zna granic. Przy złodziejskim wyrachowaniu i możliwościach technologii, zostać ofiarą jest bardzo łatwo. Więc uczulamy i ostrzegamy:

Do drzwi puka kurier i oświadcza, że ma dla ciebie paczkę za zaliczeniem. Koszt około 150 dol. Na paczce jest twoje imię, nazwisko i poprawnie napisany adres. Nadawcą jest firma X, której nie znasz, i w której nic nigdy nie zamawiałeś…

Kurier oświadcza, że nic mu na ten temat nie wiadomo, jego zadaniem jest tylko dostarczenie paczki i pobranie pieniędzy, ale skoro są wątpliwości to można je wyjaśnić od ręki – telefonicznie. Pyta więc, czy w takim razie może zadzwonić od ciebie do firmy i szybko się wszystko wyjaśni…

99% ludzi, nie podejrzewając podstępu, wpuszcza kuriera do domu i wskazuje mu, gdzie jest telefon, albowiem chce jak najszybciej sprawę wyjaśnić. Kurier wykonuje KRÓTKI TELEFON (1 minuta) i niby sprawdza w firmie czy nie zaszła pomyłka, po czym informuje cię, że faktycznie jest to pomyłka. Przeprasza grzecznie i wychodzi. Bajki o pomyłkach są różne w zależności od oceny reakcji wrabianego.

Po miesiącu przychodzi rachunek telefoniczny, nawet na wysokość około 10.000 dolarów. Dlaczego? Ponieważ ten jeden niewinny krótki telefonik obleciał w międzyczasie cały świat przez przekierowania komercyjne (Seszele, wyspy Bali, Kajmany i wiele innych – wszystko automatycznie), aby w końcu trafić na sex-linię w Australii.

Jak to możliwe?! – zadasz samemu sobie pytanie. Przecież patrzyłeś kurierowi na ręce i było widać, że wykręca numer telefonu stacjonarnego. Tak, to prawda. Kurier wykręcił numer telefonu stacjonarnego, który jest zainstalowany gdzieś w jakimś wynajętym (po cichu) mieszkaniu (na dodatek, na lewe papiery) i w tym właśnie mieszkaniu stoi sobie małe, niepozorne urządzenie, które natychmiast dokonuje przekierowań, jak się tylko do niego dodzwonisz. Podoba Ci się?

Czy masz szansę na reklamację w Bellu?

Nie! Po pierwsze dlatego, że Bell (czy inna firma) respektuje roszczenia firm telekomunikacyjnych z zagranicy. A po drugie, połączenie wyszło z twojego numeru telefonu, a co za tym idzie za twoją zgodą, więc nawet w sądzie przegrasz.

 

Numer na test

Dzwoni do ciebie człowiek i podaje się np. za pracownika Bell Canada. Informuje Cię o tym, że właśnie wymieniono: skrzynkę kablową, rozdzielczą lub cokolwiek innego. W związku z powyższym monterzy testują połączenia i proszą o potwierdzanie ich poprawnego funkcjonowania poprzez naciśnięcie klawiszy, np. 9, 9#, 09, 09#, 90, 90#.

Nie naciskaj! Niczego nie potwierdzaj! Jeżeli to zrobisz. jesteś przekierowany na sex-linię (na twój koszt oczywiście) do Wielkiej Brytanii przez pół świata na Pacyfiku (wyspa Niua w tym procederze króluje!) i nawet jeżeli natychmiast rzucisz słuchawkę na widełki – nic ci to nie da, bo połączenie nie skończy się przed upływem 5 minut. Koszt: około 500 dol.

Jeżeli ktokolwiek do Ciebie zadzwoni i powie, że coś wygrałeś również rzuć natychmiast słuchawkę i niczego nie naciskaj! Żadnych cyfr, gwiazdek lub krzyżyków.

Oszuści bardzo często podszywają się pod różnego typu instytucje. Jeżeli zadzwoni do Ciebie ktoś, kogo nie znasz – nie ważne czy będzie to firma, czy osoba prywatna – i poprosi cię o oddzwonienie w dowolnym czasie… nie rób tego! Nie znasz osobiście – nie oddzwaniasz, bo może cię to kosztować 100 dol. za samo połączenie!

 

Jak się bronić?

1. Myśleć i nic na huraa… Niczego nie naciskać i niczego nie potwierdzać.

2. Zadzwonić do swojego operatora i zażądać zablokowania wszystkich numerów komercyjnych z linii specjalnych (zwykle z serii 900/976, operator wie jakie to są), jak i możliwości przekierowania na nie.

3. Zablokować wszystkie numery: międzymiastowe, międzynarodowe i komórkowe.

Każdy operator ma obowiązek udostępnić ci kod aktywujący takie połączenia i drugi kod

dezaktywujący. Dostaniesz od operatora dwa osobiste hasła i nikomu ich nie pokazuj.

Zapisz datę i godzinę połączenia się z operatorem w celu zablokowania powyższych numerów. Zapisz imię i nazwisko osoby przyjmującej zgłoszenie. Zapisz numer zgłoszenia. Potem żądaj od operatora pisemnego potwierdzenia faktu, że zgłaszane przez Ciebie zadania zostały zrealizowane. Jak to będziesz miał na piśmie, to jakby co wygrasz w każdym sądzie. Problem dotyczy też komórkowców.

Jeśli zadzwoni ktoś z informacją, że wygrałeś coś w konkursie (przeważnie ekskluzywną wycieczkę) i w dodatku poprosi o naciśnięcie klawisza (np. nr. 9), żeby potwierdzić wiadomość, to powyżej opisane przekierowanie może cię kosztować bajońskie sumy. A po następnych dwóch minutach dostaniesz potwierdzenie, że oczywiście nic nie wygrałeś. Jedyne, co można zrobić, to natychmiast po odebraniu takiej rozmowy rozłączyć się.

I to jak najszybciej.

(tp)