R2B XTREME – Kiedy ścigam klientów, nie mogę być ekspedientem

Series Z wizytą w... lip 18, 2012 at 2:42 pm

Przyjechał z rodziną do Kanady z Grudziądza jako młody chłopak. Porozglądał się, pokończył szkoły i postanowił, że zabierze się za własny biznes. Ale jaki?

Robert Rapczyński

Najkrócej mówiąc, firma specjalizuje się w imporcie i dystrybucji polskiego obuwia, produkowanego w wielu kolorach i fasonach z wyjątkowo lekkiego tworzywa o nazwie Eva. Klapki, sandały, saboty… ale także kalosze, gumowce, obuwie dla myśliwych, ogrodowe i ochronne. Biją tutejszą konkurencję trwałością i cenami.

Z Robertem Rapczyńskim rozmawiał Tomasz Piwowarek.

 

-  Skąd przyszła inspiracja? Dlaczego akurat buty i to od polskich producentów?

- Przymierzyłem buty zimowe z ocieplaczem, jakie przywiózł mi ojciec z Polski. Zabrałem je ze sobą w zimie na mroźną Północ, gdzie wówczas pracowałem. Tam zauważyłem, że przy 30-stopniowym mrozie gorąco mi w stopy. A producent daje gwarancję do -50 stopni. To dało do myślenia, że tak skuteczny na zimę but przy swojej niskiej cenie będzie tu poszukiwany. Zresztą takiego produktu w ogóle nie ma na rynku. Gdy podjąłem rozmowy z producentem okazało się, że z tego samego tworzywa tworzy on szeroki asortyment obuwia na każdą porę roku. Pomyślałem więc, że może warto przeszczepić te pomysły na tutejszy rynek.

- Łatwo przebiega przeszczepianie?

- Już łatwiej, ale początki dwa lata temu były trudne, bo polegały na ciągłym podróżowaniu z próbkami i ciągłym przekonywaniu sklepów, że warto spróbować. Dziś przeważnie wystarcza telefon i wysłanie wzorów.

- Rozumiem buty zimowe, ale komu w Kanadzie potrzebne będą polskie kaloszki?

- Okazuje się, że wielu osobom… Wcale nie dlatego, że są polskie, ponieważ mają jeszcze inne walory. Mogą służyć nie tylko do prywatnego użytku, mają zastosowanie w przemyśle – na przykład na halach produkcyjnych w przemyśle spożywczym, przetwórczym, rybołówczym, w rzeźniach, mleczarniach, itp. Nie ślizgają się, są trwalsze na ścieranie, łatwo z nich zmyć nieczystości – to akurat są atuty, które przyciągają uwagę dużych zakładów pracy, a ja właśnie o taki rynek zabiegam. Ja nazywam je kaloszami spożywczymi i oferuję w białym kolorze, bo idą wszędzie tam, gdzie nosi się białe fartuchy.

- No to trzeba się trochę najeździć. A nie lepiej otworzyć własny sklep firmowy?

- Nie. W tym przypadku to może nawet przeszkadzać. Po pierwsze – jako hurtownik nie stanowię konkurencji dla swoich własnych klientów. Po drugie – sklep wiąże z jednym miejscem i trafia do niego przypadkowa klientela, podczas gdy oprócz popularnego obuwia, ja dysponuję również specjalistycznym, jak wspomniane kalosze do pracy. Aby je wylansować, trzeba, niestety, jeździć po zakładach pracy, po wystawach, po targach dla kupców. Kiedy ścigam klientów, a robię to od jednego wybrzeża Kanady do drugiego, to nie mogę być ekspedientem.

- Ale w ten sposób traci się kontakt z klientem, jego oczekiwaniami.

- Moi dotychczasowi klienci nie mogą się nachwalić. Mówią, że buty sprawdzają się wszędzie. Chcą mnie zabrać do obcych krajów, w różne warunki, aby się sam przekonał, jakie są trwałe. Ale ja to wiem, bo nie mam żadnych zażaleń.

- W jaki sposób wprowadza się na rynek towar, którego samemu się nie sprzedaje?

- To zajęcie ciągłe. Poprzez reklamę produktów i sklepów, które je sprzedają, ale także przez przekonywanie właścicieli sklepów, że ten towar jest niezwykły, rewolucyjny, nie z Chin, lepszy i lżejszy od gumy, że nie będzie miał konkurencji w najbliższej okolicy, i że znajdzie nabywcę. Jak dotąd znajduje, ponieważ mam ponowne zamówienia.

- Wspomniał pan o obuwiu popularnym. To znaczy jakim?

- Teraz, latem, to przede wszystkim uniwersalne klapki dla pań i dla dzieci, które mogą zarazem służyć jako kapcie do domu, jak również na plażę czy basen. Dziecięce klapki Bambino dostępne są w siedmiu kolorach, kobiece w pięciu. Mamy również męskie sandały oraz saboty, buty do ogrodu…

- W waszych materiałach reklamowych ciągle podkreśla się ciężar czy raczej lekkość waszego obuwia. Dlaczego to takie istotne?

-  Ciężar obuwia to szalenie istotna rzecz. Weźmy za przykład słynne, powstałe w Quebecu saboty Crocs. Wyobraźmy sobie, że robimy z nich kalosze. Tak znaczna jest różnica wagowa. Polskie kalosze są przy nich jak piórko. A polskie saboty nie tylko lżejsze, ale również trwalsze i tańsze.

- Tworzywa sztuczne nie wszędzie mają zwolenników.

- To jak wytłumaczyć olbrzymią modę na Crocs? Tworzywa są praktyczne, nie przetrzymują zapachów, nie wydają odoru, są łatwo zmywalne, utrzymują się na wodzie. Poza tym, nasz producent z Grudziądza nie tylko ma unikatowy patent ale i żelazne zasady, używa czystego surowca, podczas gdy nieuczciwi producenci np. w Chinach dosypują cokolwiek, aby tylko wypełnić formę. Zresztą podróbki Crocsa móżna znaleźć w dolarowcach.

- Ale i opinie na temat Crocs są podzielone. Jedni uważają je za wygodne i zdobne, podczas gdy inni uważają, że to wioska. Magazyn “Time” zaliczył je do najgorszych wynalazków w dziejach ludzkości.

- Dlatego my stawiamy na europejską jakość, którą bardzo chcemy promować. I na europejskie wzornictwo oraz funkcjonalność. Przykładowo buty do prac ogrodowych nie posiadają dziurek, co zapewnia stopie czystość. A sandały wzorowane na Birkenstock posiadają dwa zamki pozwalające na lepsze dopasowanie ich do nogi.

- A jaka jest różnica cenowa?

- Z Crocsami? Nasz produkt jest o 50-60% tańszy.

- Czy buty ochronne czyli safety shoes odpowiadają kanadyjskim standardom? Bo przecież w innym wypadku nie można ich sprzedawać.

- Sprzedawać można ale bez certyfikatu CSA nikt ich nie kupi, ani żadnych innych butów z Europy, bo tam obowiązują odmienne normy. Dlatego producent w Polsce zadbał o to, aby już na etapie produkcji zastosować kanadyjskie normy, dzięki czemu będzie miał prawo umieszczenia na tym obuwiu odpowiedniego trójkątnego oznaczenia, które świadczy o tym, że buty zostały przetestowane w CSA. I wtedy już spełniają wszelkie tutejsze wymogi bezpieczeństwa.

Robert Rapczyński

- Już w bardzo wielu miejscach, nawet w sklepach myśliwskich czy farmerskich oraz z obuwiem leczniczym. Lista sklepów jest długa, tych najbliższych sobie należy szukać w naszych reklamach lub na stronie www.r2bxtreme.com. Zaś właścicieli sklepów zapraszam w sierpniu na wielkie targi obuwnicze w Toronto.

- Jesienią powrócimy w oddzielnej rozmowie do ocieplanych butów zimowych, które mają być rewelacją sezonu. Dziękuję za rozmowę.

 

Telefony do p. Roberta:

912-659-9263 or 416-908-4656.

Strona firmy R2B Xtreme: www.R2BXTREME.COM

 

 Adresy trzech najbliższych nam sklepów z obuwiem R2B Xtreme:

- Mississauga: Medical Comfort Shoe Supply, 900 Rathburn Rd. W.,

- Brampton:  Aqua Shoe Medical Supply, 1 Bartley Bull Pkwy.,

- Milton: Cannonball Pools, 100 Nipissing Rd.