Zabrać urzędasom premie!

Lokalnie Series sier 10, 2012 at 4:00 am

Odkryte przez dziennikarzy fakty o przyznawaniu bonusów urzędnikom publicznym różnego szczebla wywołały powszechne oburzenie w społeczeństwie. Zwłaszcza po zapowiedziach rządu, że zacznie on intensywną walkę z deficytem budżetowym od cięć we własnych szeregach.

Po niemałych trudach mediom udało się jednak ustalić, że w rzeszy liczącej 8900 pracowników administracji prowincyjnej, aż 98% z nich otrzymało premie uznaniowe na łączną sumę 36 mln dolarów.

Zapytany o to, jak to się ma do 15-miliardowego deficytu – premier Ontario Dalton McGuinty odpowiedział, że “system zostanie poddany kontroli i musi ulec zmianie”. Media jednak powątpiewają w to spekulując, że jest to asekuracyjna reakcja premiera na doniesienia, ponieważ nie jest możliwe, aby szef tej administracji nie znał wcześniej struktury wynagradzania swoich pracowników.

Jak dotąd tylko jeden urządnik wysokiego szzebla zwrócił swoją premię uznaniową, uważając że to jego obowiązek w walce z deficytem.

Jest nim Greg Reed stojący na czele agencji rządowej eHealth, odpowiedzialnej za elektroniczną archiwizację dokumentacji medycznej, Oprócz rocznej gaży w wysokości 329 tys. dolarów, otrzymał on bonus  $81.250, który stanowi jedną czwartą zarobków. Doszło jednak do tego dopiero po fakcie ujawnienia wysokości bonusu przez prasę.

Opozycyjne partie PC i NDP natychmiast zażądały od ministra zdrowa likwidacji podobnych premii dla dyrektora, podczas gdy w jego obronie stanął szef zarządu eHealt, oświadczając, że jest to nagroda za “wyjątkowe osiągnięcia”.

Reed został mianowany przez rząd Liberałów w 2010 roku w miejsce Davida Caplana, kiedy audytor generalny wykazał, że mimo wydania koło miliara dolarów, agencja eHealth nie wykazała spodziewanych postępów w rozwoju elektronicznej, medycznej bazy danych.

Przy okazji wybuchł skandal, gdy ujawniono, że agencja zatrudniała zewnętrznych konsultantów zlecając im niezbyt uzasadnione kontrakty na milionowe sumy.