Zanim skreślisz… kupon totolotka

Przekręty Series sier 11, 2012 at 9:51 pm

Bardzo późno zezwolono Kanadyjczykom na skreślanie własnych numerów w totolotku, który nosi nazwę Lotto 6/49.  Do 1982 roku było to niemożliwe – we wszystkich ogólnokrajowych loteriach losowano wyłącznie numery seryjne. Ale ostatnie ćwierćwiecze przyniosło rewolucyjne zmiany w tym przemyśle gier hazarowych i loterii:

- dopuszczono ruchome (charytatywne) i stałe kasyna (kontrolowane przez rząd, a czasem przez rząd oraz Indian),

- wprowadzono kilkadziesiąt rodzajów loterii natychmiastowych, tzw. zdrapek,

- dopuszczono obstawianie wyników meczów sportowych,

- kolektura totolotka znalazła się w prawie każdym sklepie narożnym (ponad 65 tysięcy).

A wszystko to w jednym celu: poszukiwania nowych źródeł dochodu państwa.

Całą działalność związaną z Lotto 6/49 oraz Super 7 prowadzi ponadprowincyjna korporacja ILC (Interprovincial Lottery Corporation), w której skład wchodzi Ontario Lottery and Gaming Corporation (OLG) – rządowa instytucja odpowiedzialna w naszej prowincji za każdy rodzaj loterii lub hazardu zorganizowanego, włącznie z salonami bingo i kasynami indiańskimi. Zatrudnia 8 tysięcy pracowników.

W roku 2007 zaczęła się dla OLG zła passa.

Najpierw okazało się, że 87 maszyn do gry w kasynach “podpuszcza”, czyli pokazuje wygraną kombinację, aby w chwilę póżniej przestawić ją na przegraną, irytując i stresując graczy.

W miesiąc póżniej ze sprzedaży w sklepach wycofano milion zdrapek “Super Bingo”, ponieważ wzrokiem można było odróżnić te wygrane od przegranych.

Przy okazji raportu opublikowanego później przez prowincyjnego ombudsmana wyszło również na jaw, że trafiono na ślad grupy, która przy pomocy specjalnych skanerów była w stanie odróżnić najlepiej płatne zdrapki.

Mało tego, ombudsman zatrudnił statystyka, który udowodnił, że liczba wygranych deklarowana w OLG przez właścicieli punktów sprzedaży z terminalami OLG grubo przekracza wszelkie prawdopodobieństwo: wynosiło ono jak jeden do kwadryliona. Konkluzja: sprzedawcy okradają klientów i to na miliony dolarów!

Bob Edmonds

Wspominany raport  potwierdził wiele zarzutów i skarg wobec OLG, włącznie z tym, że firma drapieżnie nastawiona jest na zysk, przez co zapomina  o podstawowych zasadach uczciwości. Potwierdziły to przykłady ignorancji i uników prawnych stosowanych przez firmę wobec osób, które szukały rekompensat za nieuczciwości popełnione przez sprzedawców.

82-letni Bob Edmonds stracił cztery lata na odzyskanie skradzionej wraz z kuponem sumy 250 tysięcy. Zmarł w kilka tygodni po udowodnieniu swoich racji i otrzymaniu odszkodowania.

Błyskawicznie zwolniono dyrektora OLG i zaczęto walczyć o poprawę wizerunku instytucji. Zawdzięczamy temu skanery, w których możemy sprawdzać kupony w sklepie bez udziału sprzedawcy, a także obligatoryjne podpisywanie kuponów.

Ale pech nie opuszczał OLG. Na początku 2009 roku na rynek trafiła partia wadliwie wydrukowanych zdrapek “Fruit Smash”. Traf chciał, że ktoś “trafił” ale “nie wygrał” 135 tysięcy, więc znów uruchomieni zostali prawnicy.

Dochód z hazardu to krociowy interes dla państwa, które nie przejmuje się tak bardzo nałogiem swoich obywateli, jak w przypadku palaczy tytoniu. Ontario zarabia około 2 miliardów dolarów rocznie na cudzych marzeniach o zostaniu milionerem. Gwoli sprawiedliwości trzeba jednak dodać, że większość tych sum zasila konto Fundacji Trillium, która finansuje przesięwzięcia i organizacje charytatywne.

Nie za wszystko można winić instytucję. Czasem zadziwiająca jest niefrasobliwość samych graczy, którzy np. żyją z nieświadomością, że wygrali. Opublikowana przez OLG lista nieodebranych nagród jest przeogromna. Zwykle są to drobne sumy, ale tych większych również nie brakuje. Np. na szczęśliwego posiadacza kuponu czeka kilkadziesiąt wypłat po 10 tys. i kilka po 50 tys. (zdrapki). Mamy też grono potencjalnych milionerów, zapewne nieświadomych tego faktu z różnych powodów. Na nich OLG czeka tylko jeden rok od daty losowania, po czym wygrane sumy przeznaczone są jako bonusy w innych grach.

Przypomnę, że aby kupić bilet na loterię w Ontario, trzeba mieć 18 lat, ale do wejścia do kasyna upoważnia dopiero wiek 19 lat.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz