Opitz nie straci fotela

Lokalnie Series Top News paźd 25, 2012 at 12:00 pm

Ted Opitz

Ted Opitz, poseł konserwatywny polskiego pochodzenia z okręgu Etobicoke może nadal piastować swój urząd – orzekł dzisiaj (25 października) Sąd Najwyższy Kanady przewagą głosów 4:3.

Opitz, którego wybór na parlamentarzystę został podważony przez sąd w Toronto – odwołał się wcześniej od tej decyzji. Przegranym jest Borys Wrześniewski, były poseł liberalny z tego samego okręgu, również polskiego pochodzenia. Starał się on w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych o reelekcję ale przegrał z Opitzem różnicą zaledwie 26 głosów.

Jednak Wrześniewski uznał, że dopuszczono się licznych niedociągnięć podczas samych wyborów, które – przy tak niewielkiej różnicy – mogły zasadniczo wpłynąć na przebieg głosowania. Udało mu się wykazać proceduralne niedociągnięcia w przypadku 79 oddanych głosów. Przy tak niewielkim zwycięstwie Opitza, głosy te mogły (choć nie musiały) zaważyć na wyniku głosowania.

Borys Wrześniewski rozmawia z mediami po ogłoszeniu wyroku

Sędzia torontońskiego sądu Thomas Lederer uznał te racje i ogłosił werdykt na niekorzyść Opitza, anulując rezultat wyborczy, co groziło powtórzeniem wyborów.

Ted Opitz skorzystał wówczas z przysługującego mu prawa automatycznej apelacji do Sądu Najwyższego, ponieważ – jak się wyraził – czuje się zobowiązany wobec 52 tysięcy wyborców ze swego okręgu, którzy poszli do urn, a zarazem przestrzegali zasad ordynacji.

- Ich demokratyczny wybór został podważony decyzją odnoszącą się do zaledwie 0.15% głosów – mówił Opitz w specjalnym oświadczeniu.

Historycznie rzecz ujmując, Sąd Najwyższy Kanady po raz pierwszy rozstrzygał w kwestii prawidłowości procesu wyborczego. Od roku 1949 sądy niższych instancji tylko pięciokrotnie anulowały rezultaty wyborcze, ale też nigdy nie wnoszono apelacji od tych werdyktów, natomiast dość szybko organizowano dodatkowe wybory.