Pies zagryzł 14 cieląt

Lokalnie list 15, 2012 at 1:46 am

41-letni farmer Phil Leslie, mieszkający w rejonie Caledon w pobliżu skrzyżowania Winston Churchil Blvd i Mayfield Rd. nie mógł wyjść z szoku, gdy we wtorek rano znalazł na terenie swojej posesji w pobliżu obory 14 martwych, hodowanych przez siebie cieląt.
- Nie mogłem w to uwierzyć – opowiada – Nie wiedziałem co się stało. Widziałem ślady ugryzień i zadrapań. Były rozerwane żołądki cieląt i wyciągnięte jelita. Nigdy nie widziałem czegoś podobnego.
Natychmiast powiadomił Ontario Provincial Police, która wydała ostrzeżenie do wszystkich właścicieli zwierząt domowych w okolicy o grożącym niebezpieczeństwie od “zwierzęcia o nieznanej naturze”. Kilku sąsiadów na skutek komunikatu zgłosiło, że widziało “duże, czarne zwierzę” kręcące się po okolicy.
W środę po południu, po powrocie z posterunku policji, farmer poszedł do obory by ponownie, na spokojnie już ocenić straty. Zobaczył w niej zwierzę przypominające to, co opisali sąsiedzi. Był to duży pies. Nie tracąc czasu chwycił za strzelbę i zabił zwierzę.
- Nie lubię zabijać zwierząt, każdy ma prawo do życia – opowiada – Ale jeżeli cielęta zagryzł ten pies, to jest on niebezpieczny nie tylko dla innych zwierząt, ale też dla ludzi. Wychowałem się na farmie, całe życie miałem do czynienia ze zwierzętami, ale nigdy z tak masywnym atakiem się nie spotkałem.
Mike Martin, weterynarz i trener psów, zbadał martwe ciało zabitego przez farmera psa. Stwierdził, że jego wielkość koresponduje z charakterem ataku na cielęta i że zabity pies to kundel – mieszanka wilka z husky.
- To mieszanka, z którą naprawdę trudno pracować, niezwykle trudna w tresurze – twierdzi Martin – mózg takiego transgenicznego stworzenia nie pracuje tak jak u zwykłego psa.
Teraz farmer Phil Leslie ma problem.

Phil Leslie na podwórku swojej farmy. W tle zagryzione przez psa cielaki.

Zabity przez farmera pies – drapieżnik

Rejonowy ośrodek kontroli zwierzęcej w Caledon nie może stwierdzić, że śmierć czternastu cieląt na farmie jest związana z atakiem dzikiej zwierzyny – a tylko w takiej sytuacji przysługiwałoby rolnikowi odszkodowanie z funduszu Ontario Wildlife Compensation Program, które wypłaca zadośćuczynienie tym wszystkim właścicielom zwierząt hodowlanych, którzy poniosą stratę z powodu ataku dzikich gatunków.
Straty poniesione w wyniku ataku pan Phil Leslie będzie odczuwał przez dłuższy czas.
- Te czternaście cieląt, które już wkrótce miały sie stać pełnowartościowymi krowami miały dawać mleko przez co najmniej najbliższe dwa lata. To połowa krów, jakie trzymam w oborze. Tak więc czeka mnie spory spadek produkcji mleka. To na prawdę wielka strata – żali się farmer.