Burmistrz Ford przed sądem

Lokalnie Series list 19, 2012 at 4:03 am

Ford i Foulidis na rysunku sądowym

Burmistrz Toronto Rob Ford stanął  przed sądem w charakterze świadka w procesie jaki wytoczył mu właściciel restauracji Boardwalk Pub w Beaches – George Foulidis, żądając zadośćuczynienia w wysokości 6 mln dolarów za rzekome zniesławienie.

Foulidis twierdzi, że Ford naraził na szwank jego dobre imię sugerując, że leasingowa umowa wynajmu restauracji zawarta z miastem na 20 lat doszła do skutku dzięki korupcji, że zapłacił za nią “pod stołem”. W efekcie w restauracji zaczęli pojawiać się klienci z napisami na koszulkach z napisem “Łapówka”, a jej właściciel doświadczył też innych przejawów ostracyzmu. Podczas zadawania pytań przez obronę wyszło na jaw, że rodzina Foulidisów zamieszana była przed kilkoma laty w pewien “oszukańczy proceder”.

Burmistrz od początku twierdzi, że oszczerstwa pod adresem Foulidisa nie padły z jego ust, ponieważ nie zna człowieka. Swoimi niesprecyzowanymi odpowiedziami najwyraźniej wyprowadzał z równowagi adwokata przeciwnej strony.

Sąd wysłuchał słabej jakości nagrania, jakie niedawno znaleziono (choć było uznane za zaginione) i które miało świadczyć na korzyść restauratora ale nie świadczyło. Nagrania dokonał dziennikarz przeprowadzający wywiad dla “The Toronto Sun” w okresie kampanii wyborczej na fotel burmistrza. Słychać na nim, jak Ford uskarża się na wysoki poziom korupcji we władzach miejskich i zapewnia, że trzeba to zmienić, a kilku polityków może skończyć w więzieniu. Nie pada jednak nazwa nazwisko właściciela.

Pomimo tego prawnik Foulidisa stwierdził w mowie końcowej, że Ford użył sformułowań o rzekomej korupcji aby dopomóc sobie wygrać  wybory.

Adwokat burmistrza uważa, że obecny proces jest umotywowany politycznie, jako część nagonki prowadzonej przez część polityków i mediów nieprzychylnych Fordowi. I nawet jeśli wyrażał się oskarżycielsko to nie personalnie tylko wobec firmy, a tej – w świetle prawa – nie można zniesławić, zwłaszcza że jej kontrakt zawarty był “za zamkniętymi drzwiami”.

Drugim oskarżonym w procesie jest były agent handlu nieruchomościami Bruce Baker, od którego Foulidis domaga się za oszerstwa 100 tys. dolarów. Podczas wyborów municypalnych w 2010 roku Baker ubiegał się o stanowisko radnego z Okręgu 32. Wówczas wystosowal list do rady miejskiej, domagając się śledztwa w sprawie podejrzanej umowy leasingowej pomiędzy restauracją Tuggs a miastem, i nazywając w nim Foulidisa “kanciarzem”.

Proces trwa.