Matka uczennicy uczulonej na żołędzie walczy o wycięcie dębów

Lokalnie Series Top News list 19, 2012 at 9:00 am

Donna Giustizia i żołądź dębu

Dużą dyskusję medialną wywołała pozornie błaha sprawa matki dziecka cierpiącego na uczulenie, która zażądała wycięcia dębów na posesji szkolnej.

Donna Giustizia z Vaughan (ON) zwróciła się do lokalnej rady miejskiej z żądaniem wycięcia czterech dębów rosnących na terenie szkoły podstawowej, do której uczęszcza jej córka. Motywowała to faktem, że córka i niektóre inne dzieci cierpią na anafilaksję czyli uczulenie pod wpływem orzechów i żołędzi, a szkoła powinna  im zapewnić środowisko wolne od takich alergenów.

Jednakże jej żądania spotkały się ze sceptycyzmem władz miejskich, które nie są skłonne do natchmiastowego usuwania czegokolwiek, co zagraża małemu procentowi populacji.

Ponieważ pani Giustizia poszła ze swym problemem do mediów, zrodziła się dyskusja na temat tego, jak dalece władze mają się posuwać w zapewnianiu bezpieczeństwa dzieci oraz tego, gdzie przebiega granica pomiędzy racjonalnością a przesadą.

Zapytany o opinię prof. socjologi medycznej z Harvard Medical School, Nicholas Christakis, uznał, że kwestia jest na tyle śmieszna, że nawet nie warto się nad nią pochylać.

Z kolei Leonore Skenazy, autorka książki “Free Range Parenting” powiedziała: – Wydaje mi się, że nie jesteśmy zdolni sprawić, aby ten cały świat był bezpieczny dla dzieci. Możemy jednak sprawić, aby nasze dzieci były bezpieczne przed tym światem… Skoro żołędzie są dla nich niebezpieczne, powinno się je uczyć, aby ich nie dotykały, ponieważ drzewa rosną nie tylko obok szkoły. Najlepszym sposobem będzie edukacja dzieci, a nie wycinanie w pień wszystkich drzew dookoła.

Radna z Vaugham, Sandra Yeung Racco, obawia się z kolei, że wycięcie drzew stworzy niebezpieczny precedens, na który będzie się można powoływać w przyszłości.

Racco powiedziała: – Wiele osób ma uczulenie na orzechy i wiele osób ma uczulenie na ugryzienie pszczół. Czy przez to będziemy zmuszeni wymordować wszystkie pszczoły? Nie, w tym przypadku priorytetem niech będzie zdrowy rozsądek.

Ale argumenty te nie przekonują matki dziewczynki z St. Stephen Catholic Elementary School. Twierdzi ona, że Ontario Human Rights Code zapewnia szczególną opiekę dzieciom z tzw. niewidoczną niepełnosprawnością.

Jak twierdzi Donna Giustizia, problemem jest fakt, że ludzie nie rozumieją ani istoty choroby, ani tego, że władze mają obowiązek zabezpieczać dzieci.

Sam kontakt z żołedzami nie jest szkodliwy, dopiero ich rozgniecenie i spożycie może wywołać reakcję uczuleniową. We wspomnianej szkole na 860 uczniów przynajmniej 40 cierpi na anafileksję.

Decyzja co do losu drzew ma zapaść do końca roku.