Czekając na „Irlandczyków” czyli… gdyby nas było więcej

Polacy w Kanadzie Series list 21, 2012 at 5:33 pm

Na początku października 2012 z wizytą w Irlandii przebywał kanadyjski minister do spraw imigracji  Jason Kenney.

Minister spotkał się w Irlandii z dużą grupa przebywających tam obywateli polskich i zachęcał ich do przeniesienia się do Kanady. Minister wyjaśnił, że Kanada jest zainteresowana obywatelami polskimi, którzy  znają język angielski oraz w czasie wieloletniego pobytu za granica np. w UK lub Irlandii zdobyli duże doświadczenie zawodowe. Kenney zaznaczył również, że w Kanadzie koszty utrzymania są dużo mniejsze niż w Irlandii lub w Anglii, zarobki wyższe, a przede wszystkim, że w wielu prowincjach kanadyjskich brakuje rąk do pracy. Minister zapowiedział również następną wizytę w przyszłym roku, na która obiecał przyjechać  z potencjalnymi pracodawcami. Na targi pracy do Europy wybierają się przedstawiciele Tim Hortons oraz dużych firm budowlanych z Alberty, Saskatchewan, Kolumbii Brytyjskiej oraz Manitoby – prowincji, w których brak pracowników wykwalifikowanych jest najbardziej odczuwalny.

Niestety, zapowiadane kanadyjskie targi pracy, które odbędą się najprawdopodobniej na początku przyszłego roku w Londynie (UK), spotkały się  w prowincji Ontario z bardzo małym zainteresowaniem tutejszych firm polonijnych. A szkoda.

Według szacunkowych obliczeń, tylko w Mississaudze mogłoby osiedlić sie około 4000 polskich rodzin, oczywiście gdyby  w tym mieście znaleźli się potencjalni pracodawcy.                                                                                                                     4000 to duża liczba. Osoby przyjeżdżające muszą się na miejscu zagospodarować:  kupić lub wynająć mieszkanie, samochód, ubezpieczyć się, wyposażyć dom, kupować polskie produkty czy ulokować przywiezione na zagospodarowanie środki finansowe.

Polski fryzjer z Irlandii

Nowo przybyli powinni oprócz pracy gdzieś odpoczywać, np. zjeść czy zabawić się w polskiej restauracji. W związku z tym 4000 polskich rodzin, które teoretycznie mogłyby osiedlić się w Mississaudze, przyczyniłoby się do rozwoju gospodarczego miasta, uaktywniłoby tam rozwój polskiego biznesu, a co za tym idzie zwiększyłoby dochód jego właścicieli.

Niestety, niewielu polskich biznesmenów, właścicieli firm, restauracji, warsztatów samochodowych czy agentów wynajmu nieruchomości myśli w ten sposób. W rozmowach  często mówią, ze jakkolwiek przydałby się pracownik zagraniczny to niestety formalności są zbyt skomplikowane, koszty związane z przyjazdem pracownika zbyt duże, bo trzeba zapewnić mu wynagrodzenie, odprowadzić podatki i pokryć cześć świadczeń emerytalnych. Po co wiec zawracać sobie  głowę obcokrajowcem, jeśli można kogoś zatrudnić „na czarno i za grosze”?  W tym rozumowaniu jest jakaś logika, niestety, jest ona bardzo krótkowzroczna.

Spacerując po Mississaudze zaobserwowałem wiele „pustostanów” –  miejsc, w których kiedyś znajdowały się warsztaty samochodowe, restauracje, biura podróży. Teraz pomieszczenia stoją puste, gotowe do wynajmu. Może gdyby w Mississaudze było więcej Polaków (myślę o wyżej wspomnianych 4000 rodzin polskich), sytuacja mogłaby wyglądać inaczej ze w względu na większą ilość potencjalnych klientów, którzy mieliby zapotrzebowanie na wszelkiego typu usługi. Mniejsze biznesy nie musiałyby bankrutować, a mogły by się rozwijać. Niestety, większość polskich biznesmenów nie myśli w ten sposób. Narzekają na słabą dochodowość, nie robiąc przy tym nic, co mogłoby im te dochodowość powiększyć.

Dlatego też zwracam się z apelem do właścicieli polskich firm, biur, zakładów naprawczych, lekarzy, księgowych oraz wszystkich innych osób, którym zależy na rozwoju polonijnych biznesów zlokalizowanych w Kanadzie. JEŻELI NIE MOŻECIE ZNALEZĆ FACHOWCA, NIE BÓJCIE SIĘ ZATRUDNIĆ OBCOKRAJOWCA.

Informacje dotyczące formalności związanych z zatrudnianiem zagranicznych pracowników kontraktowych udostępniane są bezpłatnie  pod numerem telefonu (416)-784-1104 lub na spotkaniu personalnym, po uprzednim umówieniu wizyty.

Paweł Niżnik                                                                                                                 

(N&N Consulting Services)