Konfilkt palestyńsko-izraelski na Bloor St. W.

Lokalnie list 25, 2012 at 1:25 am

Ponad 100 demonstrantów wyszło na ulice Toronto by okazać swe oburzenie na niesprawiedliwość, jaka spotyka Palestyńczyków w konflikcie z Izraelem na Bliskim Wschodzie.
Na Bloor St. W., pod konsulatem Izraela spotkali się ze zwolennikami polityki jaką prowadzi rząd żydowskiego państwa.
Nawet zawieszenie broni, które ogłoszono w ostatnich dniach i które powstrzymało rozlew krwi na Bliskim Wschodzie, nie ostudziło krwi w żyłach demonstrantów w Toronto. Z jednej i drugiej strony padały ciężkie obelgi i oskarżenia. Do rękoczynów nie doszło, bowiem obecność  kanadyjskiej policji mitygowała demonstrujących.
- Jestem tutaj by wspierać Palestynę. Chcę wolnej i suwerennej Palestyny. – powiedziała Savahat Attmed do reportera “The Toronto Sun” – Mam nadzieję, że wreszcie zakończy się polityka apathaidu wobec Palestyńczyków, jaką prowadzi Izrael. Ponad pięćdziesiąt procent ofiar działań prowadzonych przez Izrael to osoby poniżej 18 roku życia. Chciałabym, by palestyńskie dzieci miały takie same prawa jak dzieci kanadyjskie.
- To demonstracja solidarności z ludźmi, którzy cierpią – powiedział Mohamed Dimassi. – Nie możemy tam być, więc jesteśmy tutaj aby pokazać, że nie zapomnieliśmy o naszej ojczyźnie.
Po drugiej stronie ulicy Meir Weinstein, dyrektor Żydowskiej Ligi Obrony (Jevish Defence Leagues) uważa, iż najważniejsze jest by powstrzymać terrorystyczne działania Hamasu, który wystrzeliwuje z rejonu Gazy rakiety w stronę Izraela.
- Ich celem jest likwidacja państwa Izrael. Będziemy się temu sprzeciwiać – powiedział Weinstein. – Chcą drugiego Holocaustu. Komunikat “Nigdy więcej” oznacza, że będziemy walczyć.
Z kolei inny demonstrant wspierający Izrael jest Frances Flint jest zadowolony z tego, że kanadyjski rząd poparł Izrael.
- Jestem zadowolony ze stanowiska, jakie zajął premier Stephen Harper – powiedział. – Światowi przywódcy popierają Izrael, gdy widzą dzikość z drugiej strony.