Marek Gudz & Andrzej Bratko – Malowane słowa

Galeria grud 18, 2012 at 8:44 pm

Jak to się wszystko zaczęło. Każdy z nas poszukuje swojego miejsca na ziemi , swojego indywidualnego otoczenia , swojego przeznaczenia. Ludzie bardziej wrażliwi rozwijają swoje zainteresowania dalej w tzw “hobby” Moim pierwszym “hobby” było rejestrowanie otaczającego mnie świata zgodnie z własnym osądem rzeczywistości poprzez obiektyw aparatu fotograficznego ’Druch” Dużo zabawy mało satysfakcji.

Następne bardziej zaawansowane kamery /własna ciemnia fotograficzna/ dawały obraz otaczającej mnie rzeczywistości w formie mechanicznej bardziej lub mniej udanej technicznie. Próba “fotografowania” ołówkiem lub pędzlem bardziej mi odpowiadała , Pozwalała na odnajdywanie osobistych kontaktów z otoczeniem i zaczęło się. Początkowe niezdarne poczynania zaczęły się rozwijać. Tworzyłem wokół siebie własny świat postrzegany osobiście bez żadnych nakazów czy zakazów.Przetwarzałem go wg własnych chęci i umiejętności. A co najważniejsze ratowałem od zapomnienia chwile i przemijające obrazy które jak w pamiętniku warte były zanotowania.

Rozpoczął się okres niekończących przygód z plenerem i płótnem co pozwoliło mi na swobodne odnajdywanie siebie w swoim świecie. Propozycja połączenia obrazów z tekstami poety pana Marka wynikła całkiem niespodziewanie , okazała się „wodą na młyn” mojej wyobraźni i doskonale sprawdziła się w praktyce a co z tego powstało pozostawiam ocenie zainteresowanych .

Andrzej Bratko St. Catharines lato 2012

 

Mili państwo wraz z Andrzejem Bratko zapraszamy państwa do eksperymentu który mamy nadzieję zmieni wasz sposób patrzenia na obrazy i to nie tylko te na płótnie ale także i te które maluje swoim pędzlem matka natura.

Czymże jest obraz? Jego pierwotna formato zdjęcie które można wykonać aparatem fotograficznym lub soczewką oka. Najczęściej taka forma pozostaje, nie ulega zmianom. Zakodowana w naszym umyśle lub utrwalona na papierze czy dysku. My zapraszamy państwa do zatrzymania się , do pochylenia się nad wizerunkiem takiej właśnie pierwotnej formy, która uległa metamorfozie. Przepuszczona przez soczewkę wyobraźni malarza utrwalającego ją farbami na płótnie a następnie sfotografowana obiektywem jaźni poety, który utrwalił ją w kilku strofach na kawałku papieru. Lub Vice Versa pewien obraz przepuszczony przez soczewkę wyobraźni poety i utrwalony w formie wiersza, przechwycony i poddany obróbce w twórczym zapale malarza, który przekazuje nam swoją wizję tej już zmienionej pierwotnej rzeczywistości. Polimorfia kształtów barw i dźwięków wewnętrzne bogactwo postrzegania poprzez pryzmat własnej wrażliwości, własnych doświadczeń i własnych wyobrazeń być może otworzy państwu tajemne przejście do cudownego miejsca w którym nudny szary świat zaczyna żyć nowym barwnym ekscytującym życiem.

Bardzo możliwe ,że nie dostrzeżecie państwo w obrazach Andrzeja tego co ja w nich dostrzegłem.Bardzo możliwe że nie doczytacie się w moich wierszach tego czego domalował sie w nich Andrzej. Nie o to nam chodzi. Ten eksperyment ma na celu dotarcie do najskrytszych zakamarków waszej mili państwo wyobraźni czyniąc z was malarzy poetów rzeźbiarzy muzyków innymi słowy ludzi wolnych.nbBo chęć i umiejętność przekazywania swojej wizji świata zewnętrznego przepuszczonego przez soczewki serca i duszy to prawdziwa wolność. Kocham więc jestem Jestem więc tworzę swoim sercem i swoją duszą. Pozostaję ze skromną nadzieją , iż ten eksperyment przypadnie państwu do gustu..

M.Gudz

[nggallery id=53]