Wyrok: Ford pozostaje burmistrzem!

Lokalnie Series sty 25, 2013 at 10:41 am

Rob Ford

Dziś rano ogłoszony został werdykt w sprawie burmistrza Toronto – Roba Forda. Trzyosobowy skład sądu apelacyjnego oceniał podważaną przez Forda prawidłowość wcześniejszego procesu. Apelacja zoznała uznana, a taki werdykt nie pozbawia Forda urzędu burmistrza za złamanie przepisów o konflikcie interesów.

Dzisiejsza decyzja sądu została ogłoszona oficjalnie o 10:30, ale godzinę wcześniej zapoznano z nią prawników obu stron.

 

Media pod biurem burmistrza w ratuszu miejskim

Ponieważ burmistrz Ford wygrał swoją apelację – będzie mógł nadal piastować urząd burmistrza Toronto.

Groziło mu jednak poważne niebezpieczeństwo.  Gdyby apelacja nie została uznana –  Rada Miejska musiałaby w ciągu 60 dni zadecydować o tym czy wyznaczyć jego zastępcę przez mianowanie czy doprowadzić do wyborów uzupełniających, które kosztowały by podatnika dodatkowe miliony dolarów. Jednakże, gdyby Rada Miejska miała dokonać wyboru tymczasowego zastępcy to przepisy nie wykluczają, aby owym zastępcą mógł być… Rob Ford.

Gdyby jednak zdecydowano o przeprowadzeniu wyborów, wówczas Ford mógłby się w nich ubiegać się o ponowny wybór i prawdopodobnie wygrałby je, gdyż dysponuje dużą ilością sprzymierzeńców w Radzie Miejskiej.

Radny Giorgio Mammoliti

Jednym z nich jest radny Giorgio Mammoliti, który zaskoczył media oświadczeniem o wyrafinowanym spisku niektórych lewicowych radnych i prawników, którego celem jest odsunięcie od władzy Forda i jego ekipy.  Mammoliti oświadczył, że przeprowadzano tajne spotkania, instalowano podsłuchy, śledzono ludzi oraz kradziono niektóre dokumenty. Narazie nie może wszystkiego jeszcze udowodnić, więc nie zwrócił się do policji, jednakże wynajął prywatnego detektywa, aby zebrać więcej dowodów.

Kłopoty Roba Forda z wymiarem sprawiedliwości nie kończą się w piątek. Lada dzień ujawnione zostaną wyniki audytu śledczego w sprawie finansowania kampanii wyborczej w 2010 roku. Jego największy adwersarz w radzie, radny Adam Vaughan twierdzi, że raport potwierdzi podejrzenia o oszustwa, jakie zarzucane są burmistrzowi. Jeśli potwierdzone zostanie naruszenie ustawy o wyborach municypalnych, Fordowi ponownie grozi wysoka grzywna lub pozbawienie urzędu.

Przypomnijmy, że sędzia Charles Hackland uznał, że Ford naruszył przepisy dotyczące konfliktu interesów osoby zajmującej funkcje publiczne i zarządził odwołanie go z funkcji burmistrza z dniem 10 grudnia. Winą burmistrza było to, że napisał kilka listów do ewentualnych darczyńców z prośbą o dotację dla fundacji wspierającej drużynę futbolową. Uczynił to na miejskim papierze firmowym. Gdyby uczynił to na normalnej kartce papieru – sprawy by nie było.

Ford bronił się, że nie wystąpił konflikt interesów, ponieważ ani on sam, ani miasto nie mogło skorzystać z ewentualnych dotacji, o jakie prosił w listach do darczyńców. Niemniej po orzeczeniu sądowym przeprosił mieszkańców za swój błąd. W wielu wypowiedziach podkreślał jednak, że cała rozpętana sprawa była elementem nagonki ze strony lewicowych polityków.

Ford złożył apelację od decyzji Hacklanda, a rozprawa apelacyjna odbyła się 7 stycznia.  Werdykt po myśli Forda ogłoszono dzisiaj.