Pożegnanie z jednocentówką

Kanada Series luty 4, 2013 at 5:05 am

Takie wydarzenia zawsze budzą refleksje o mijającym czasie, o zmieniającym się świecie, o sentymencie za tym co było, a co musi bezpowrotnie odejść.
Moneta jednocentowa już od dawna w obiegu gospodarczym nie miała wielkiej wartości. Trudno byłoby znaleźć na rynku produkt, którego cena wynosiłaby jeden cent. Miała jednak znaczenie w handlu, bo zawsze cena, powiedzmy $99.99 wyglądała bardziej zachęcająco niż $100.
Te handlowe zabiegi powoli będą musiały się zmieniać, bowiem od dziś Kanadyjska Mennica Królewska przestała bić monety jednocentowe. Decyzję o powolnym wycofywaniu jednocentówek z obrotu gospodarczego podjął minister finansów Jim Flaherty prawie rok temu. Koszt bicia monety znacznie przekraczał jej wartość.

Jednocentowa biżuteria

Wartość jednocentówki z czasem będzie rosła wraz z wycofywaniem jej z obiegu. Już teraz przedsiębiorczy Kanadyjczycy wykorzystują ją do produkcji bużuterii. Renee Gruszecki z Halifaxu, akademicki archiwista, a z zamiłowania jubiler – od roku wyspecjalizowała się w wytwarzaniu damskich ozdób, których podstawowym motywem był penny. Jej “jednocentowa biżuteria” cieszyła się powodzeniem i dobrze się sprzedawała.
W swoim “magazynie” trzyma 30000 jednocentówek i zastanawia się, czy nie zebrać ich więcej. Gruszecki uważa, że sztuka pomoże zachować penny jako symbol, jako kanadyjską ikonę.
- Liść klonu, który był elementem jednocentówek jest synonimem Kanady. Wszyscy z tym symbolem się identyfikują. Dla mnie, być może dla wielu osób takich jak ja odejście jednocentówki to smutny moment – powiedziała Renee Gruszecki.

W XIX wieku penny była podstawową monetą w użyciu zwykłych ludzi

Pierwszy krok, by jednak penny przetrwał w świadomości Kanadyjczyków podjęło Muzeum Walut Bank of Canada. Z inicjatywy dyrekcji placówki powstał ogromny mural, złożony z mozaiki 16 tysięcy jednocentówek przestawiający monetę w powiększeniu o dwumetrowej średnicy.
Asystentka kustosza Muzeum, Raewyn Passmore, przypomina, że w czasie, gdy jednocentówka pojawiła się w obiegu, w 1858 roku, do końca dziewiętnastego wieku, a jeszcze później, w wieku dwudziestym była podstawową monetą w codziennych rozliczeniach handlowych.
- To była najczęściej używana moneta, najbardziej użyteczna dla zwykłych ludzi. Tworząc tę mozaikę dwumetrowej centówki chcieliśmy oddać hołd monecie, która teraz jest lekceważona i pomijana – powiedziała Passmore.

Pożegnanie z penny chcą wykorzystać organizacje charytatywne. Jeff Golby, dyrektor funduszu charytatywnego Chimp mówi, że jest to dobry czas, by przekonać Kanadyjczyków, by oczyścili swe kieszenie z niepotrzebnych monet i oddali je na cele dobroczynne.
Jaki jest tego efekt?
Podczas zorganizowanej z ogromnym rozmachem akcji zbierania jednocentówek na cele dobrocznynne w centrum Ottawy zebrano 120 000 monet – 1200 dolarów.

Najszybciej wycofywanie z obiegu jednocentówek zauważymy jednak w sklepach. Rząd federalny wydał wytyczne wzywające właścicieli sklepów by zaczęli zaokrąglać ceny do 10 centów w transakcjach gotówkowych. Oczywiście elektronicznie, kartą kredytową czy debetową będziemy mogli płacić co do jednego centa, bez zaokrąglania.

Wycofywanie penny’s potrwa  wiele miesięcy. Jednocentówka nie zniknie z dnia na dzień z obiegu. Ale zniknie nieodwołalnie.
To kwestia czasu, który przecież nieubłaganie płynie i wszystko zmienia.