Słynny Rambo na zesłaniu

Lokalnie Series luty 9, 2013 at 12:04 pm

Rambo jako Ben

Pitbul o imieniu Rambo, którego władze miejskie wygnały z Mississaugi kilka lat temu, mieszka u nowych właścicieli we wschodniej Kanadzie, gdzie nie obowiązują drakońskie przepisy wobec psów.

W 2008 roku Rambo został uznany w świetle nowych przepisów miejskich za “psa nieleganego” i czekało go uśpienie. Jednakże po 10-miesięcznej izolacji w schronisku dla zwierząt został przygarnięty przez nowych właścicieli w Nowym Brunszwiku. Po kilku latach nowi właściciele psa uznanego z racji swej rasy za niebezpiecznego dla ludzi uważają, że restrykcyjne przepisy krzywdziły ich pupila, którego dla bezpieczeństwa nazwali Ben.

-  Przez te cztery lata z pewnością zauwałyłbym, że pies jest agresywny lub ma tendencje do bycia agresywnym. Niestety, nic takiego nie mogę powiedzieć – mówi Greg Best, obecny właściciel pitbula w Nowym Brunszwiku.

W Boże Narodzenie 2007 roku Rambo uciekł przez otwartą furtkę z podwórka swojej właścicielki, 21-letniej Gabrieli Nowakowskiej z Mississaugi. Został schwytany przez pracownika Animal Control. Jego rasa nie była precyzyjnie określona, ale władze uznały że wygląda jak pitbul, a ponadto został urodzony po 2005 roku, kiedy to prowincja wprowadziła nowe przepisy “dla bezpieczeństwa publicznego”.

Debata dotycząca losu “prawdopodobnego pitbula” ciągnęła się miesiącami, aż wreszcie miasto zgodziło się oddać psa w ręce obywatelskiej grupy Ador-A-Bull, której symatykiem był zresztą jeden z radnych Mississaugi. Dzięki tej grupie pies trafił do ośrodka adopcyjnego w Nowej Szkocji, gdzie natychmiast podbił serca wszystkich i bez trudu znalazł “rodzinę zastępczą”.

Niestety, rzadko który pies uznany przez biurokratów za “niebezpiecznego” ma tyle szczęścia co Rambo – w większości są one usypiane.

Gabriela Nowakowska, która w sumie zmuszona byłą przyznać się do “nielegalnego posiadania pitbula”, uważa że prawo jest krzywdzące: powinno karać ludzi trenujących psy na agresywne, a nie same zwierzęta.

Opisujemy historię Rambo, ponieważ przyczyniła się ona do zmian procedur w mieście. Zamiast automatycznie poddawać je eutanazji, “zakazane psy” mogą być teraz wysyłane poza Ontario. Obecnie Rambo (a raczej Ben) jest bezpieczny w nowej rodzinie Grega Besta, gdzie jest towarzyszem zabaw innego psa, a nawet dziecka swojego nowego właściciela.

- Jest bardzo nieśmiały i wyrażnie lubi gnieździć się w niewielkich pomieszczeniach. – mówi jego nowy właściciel. – Widać wyrażnie, że przez dłuższy czas przebywał w ciasnych klatkach…