Co obudziło Richarda Scotta

Lokalnie Series luty 17, 2013 at 7:05 am

Richard Scott, spokojnie spał w swoim mieszkaniu na dwunastym piętrze condominium przy Queens Quay West., gdy obudził go odgłos strzałów i brzęk tłuczonego szkła. Kula wpadła do mieszkania, potłukła szybę w oknie. Policja szuka podejrzanych, którzy strzelali z broni palnej wokół Gardiner Expresswey. Wszystko wskazuje na to, że ani Richard Scott, ani inni mieszkańcy budynku przy Queens Quay nie byli celami ataku. Policjanci przypuszczają, że strzały padły z przejeżdżającego Gardinerem samochodu, być może strzelanie do budynku na oślep było elementem jakiejś zabawy, wynikiem głupoty i lekkomyślności.
Detektywi szukają świadków zdarzenia i apelują, że jeżeli ktokolwiek widział coś podejrzanego, by zgłosił się na policję.

Richard Scott po zdarzeniu zastanawia się nad rolą przypadku w życiu człowieka. 
- W budynku jest setki okien, kula mogła trafić w każde z nich. Trafiła akurat w moje. Na całe szczęście spałem i po rozbiciu szyby trafiła w ścianę.  Ale gdybym akurat w tym momencie się obudził i musiał wyjść do toalety?… – zawiesza głos – Mógłbym zostać ranny.

W życiu nic nie wiadomo – chciałoby się dopowiedzieć – nie znamy przecież ani dnia, ani godziny.

Zwłaszcza w takim mieście jak Toronto, gdzie ostatnio kule świszczą koło głów niewinnych ludzi, wpadają do mieszkań i domów, zabijają dziewięcioletnie dzieci.