Jak jeszcze skasować kierowcę?

Lokalnie Series kwie 14, 2013 at 10:16 am

Płatną autostradą? Wydzielonym płatnym pasem? Płatnym parkingiem przy każdej ulicy? A może po prostu za ilość przejechanych w sumie kilometrów?

Ten ostatni pomysł brzmi złowieszczo ale wcale nie futurystycznie: właśnie jest rozpatrywany przez kanadyjskich decydentów.

Zaczęło się kilka lat temu od Oregonu. Coraz bardziej paliwooszczędne samochody oraz pojazdy na energię elektryczną zapowiadały katastrofę finansową dla stanu, który np. uzależniał naprawę dróg od podatków uzyskanych ze sprzedaży paliwa. W związku z tym w 2007 wprowadzo program pilotażowy, który objął 300 kierowców. Zainstalowano w ich pojazdach GPS aby wymierzyć sumę przejechanych kilometrów. Na podstawie zapisu tego urządzenia kierowcy zobowiązani byli przy tankowaniu płacić dodatkowo 1 centa za każdą przejechaną milę.

Taki właśnie „nowoczesny“ system kasowania kierowców znalazł się na liście pomysłów agencji transportowej Metrolinx (zobacz raport TUTAJ), która zamierza znależć sposób na zatłoczone ulice Toronto i jednocześnie usprawnić komunikację. Metrolinx rozważa wprowadzenie opłat na niektórych drogach w wysokości 3 centów za kilometr! Pozwoliłoby to wygenerować dochód w wysokości prawie 2 miliardów rocznie.

- Na dłuższą metę w przyszłości wydaje się to jedynym, doskonałym sposobem na

Bern Grush (w dole DVP)

rozliczanie kierowców z przejazdów – twierdzi Benjamin Dachis, analityk z C.D. Howe Institute.

– Nie wiadomo wprawdzie dokładnie jak system będzie działał ale nasza agencja pracuje nad konkretnym modelem – zapewnia John Howe, wiceprezydent Metrolinx ds. strategii inwestycyjnej. – Rozważamy opłaty uzależnione od pory dnia, stopnia zatłoczenia dróg, wybranej trasy i rodzaju pojazdu. Podstawą naliczania rachunku będzie z pewnością trasa wykazana urządzeniem GPS.

Wielkim zwolennikiem takiej metody jest  Bern Grush z firmy Skymeter, która opracowała technologię rozliczania kierowcy z przejechanej trasy.

Narzędzia dostarczania dochodu wg raportu Metrolinx

- Od 10 lat zajmują się tą sprawą, przeglądałem wiele raportów i widzę, że prawie każda władza, wszędzie, jest bardzo zainteresowana postępem w tej dziedzinie – mówi Grush. – Technologia jest już gotowa ale na razie próby jej wprowadzenia w życie przez polityków przypominają wtykanie ręki w gniazdo szerszeni.

Grush potwierdza, że korzystanie z urządzeń GPS może naruszać prywatność użytkowaników dróg, ponieważ praktycznie śledzi ich każdy ruch. Pociesza jednak, że te zapisy nie muszą być jawne dla kogokolwiek, chyba że dokona się specjalnego ustawienia.

Zapytany przez dziennikarzy burmistrz Rob Ford – co sądzi o nowym pomyśle na zwiększenie wpływów – odparł, że finansowanie komunikacji miejskiej i napraw dróg mogłoby się odbyć w prostszy sposób: wystarczy wyrazić zgodę na budowę nowego kasyna.

Finalne propozycje Metrolinx zostaną przedstawione publicznie 1 czerwca.