Gigantyczna eksplozja w Teksasie.

Kanada Series kwie 18, 2013 at 6:07 am

Od pięciu do 15 osób zginęło, a ponad 160 zostało rannych w eksplozji w zakładach nawozów sztucznych, do której doszło niedaleko miasta Waco w amerykańskim stanie Teksas – poinformowała tamtejsza policja

To pierwsze oficjalne informacje o liczbie ofiar i rannych. Wcześniej różne media donosiły o nawet 300 osobach rannych, w tym 40 w stanie krytycznym i 60-70 zabitych. Wielu strażaków uważa się za zaginionych.

Burmistrz West Tommy Muska podkreślał na konferencji prasowej, że on sam nie wie, ile osób zostało rannych lub zginęło. Według niego przed eksplozją w zakładach pojawił się ogień. Wśród rannych są również strażacy. – Nie mogę ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, że zginęło od 50 do 70 osób  – mówił.

Eksplozja nastąpiła około godz. 20 czasu lokalnego (ok. godz. 3 nad ranem w czwartek czasu polskiego) w liczącej 2700 mieszkańców miejscowości West, około 30 km na północ od miasta Waco. W fabryce prawdopodobnie wybuchł zbiornik z amoniakiem, a po kilku minutach drugi. Eksplozje spowodowały pożar, który ogarnął pobliskie budynki. Wybuchy były tak silne, że zareagowały na nie sejsmografy w oddalonym o ponad 400 mil Armarillo, uznając je za trzęsienie ziemi o sile 2,1 stopnia.

Wybuch jak trzęsienie ziemi

- To było jak tornado – mówi jeden ze świadków. – Wszystko fruwało w powietrzu, a siła uderzenia była tak duża, że pękły mi szyby – dodał. Innym eksplozja przypominała trzęsienie ziemi lub wybuch bomby atomowej.

Muska dodał, że poważnemu uszkodzeniu uległy budynki w promieniu pięciu przecznic od fabryki. Zawalił się m.in nieodległy dom opieki, z którego ewakuowano 133 pensjonariuszy, niektórych na wózkach inwalidzkich. – Udało nam się im zapewnić odpowiednią opiekę – podkreślił burmistrz i prosił o modlitwę za jego miasto. Pod gruzami wciąż mogą być uwięzieni ludzie. Zapewnił, że poszukiwania będą trwały tak długo, aż ratownicy doliczą się ostatniej osoby. – To teraz najważniejsze – stwierdził burmistrz, który sam jest strażakiem-ochotnikiem.

Bilans mówiący o 60-70 zabitych i co najmniej 100 rannych przekazał stacji KWTX szef lokalnych służb ratowniczych George Smith. Wcześniej ratownik mówił o pięciu ofiarach śmiertelnych. Telewizja CNN informowała o trzech zabitych, a Fox donosił, że w wyniku eksplozji rannych zostało co najmniej 100 osób. Na portalu MyFoxDFW.com pisano, że rannych mogło zostać nawet 300 osób.

Przyczyny wybuchu nieznane

Brett Esrock, szef szpitala w Waco powiedział telewizji CNN, że przyjęto 66 rannych, w tym 38 w stanie ciężkim. Pacjenci mają urazy ortopedyczne, znaczne zranienia, a także wiele ran ciętych i mniejszych skaleczeń.

- Wdrożyliśmy nasz plan na wypadek katastrof i zorganizowaliśmy zespół lekarzy, pielęgniarek i pozostałego personelu. Wybuch był bardzo silny. Zniszczenia sięgają wielu mil – ocenił.

Punkt pierwszej pomocy został rozstawiony na boisku niedaleko fabryki. Gubernator Teksasu Rick Perry wydał oświadczenie, w którym poinformował o mobilizacji wszystkich sił “do pomocy lokalnym władzom”. Źródła w Białym Domu przekazują, że administracja prezydenta Baracka Obamy została poinformowana o sytuacji i monitoruje doniesienia.

Rzecznik straży pożarnej Don Yeager powiedział agencji AFP, że przyczyny wybuchu na razie nie ustalono, ale mógł to być amoniak. Świadkowie relacjonowali, że w następstwie eksplozji pojawiła się ognista kula średnicy 30 metrów. Gaszenie pożaru utrudnia porywisty i zmienny wiatr.