Kłusownicy w miejskim parku?

Lokalnie Series kwie 18, 2013 at 12:03 pm

Widok na Crothers Woods

Podczas spaceru nad rzeką Don w zachodnim Toronto mieszkaniec tych okolic dokonał makabrycznego odkrycia: natknął się na oskurowane ciała bobrów, których wiele zamieszkuje te tereny.

Tom Saask od 50 lat spaceruje po okolicznych lasach i wąwozach, w których nie brakuje dzikiej zwierzyny choć tereny leżą w administracyjnych granicach miasta. Pierwsze zabite bobry bez skóry znalazł w ubiegłym miesiącu w Crothers Woods nieopodal Pottery Road, w pobliżu autostrady DVP. W tym miesiącu znalazł ich sześć w tym cztery w środę.

Lesista okolica na ponad 50 hektarach podlega opiece torontońskiego Wydziału Parków i Leśnictwa. Zagadnięci przez prasę urzędnicy powiedzieli, że zastawianie pułapek traperskich na zwierzynę na ziemiach państwowych nie jest  nielegalne o ile uzyska się odpowiednie zezwolenie. W przypadku terenów prywatnych wymagana jest zgoda właściciela. Nie udało się jednak uzyskać  odpowiedzieli, czy miasto wydało zezwolenia traperom na zastawianie pułapek na terenie, który praktycznie jest miejskim parkiem.

Tom Sask uważa, że problemem trzeba się zająć natychmiast, gdyż miejsce jego spacerów jest regularnie odwiedzane przez dzieci oraz osoby spacerujące z psami bez smyczy.

Skóra zabitego przez trapera bobra warta jest na rynku zaledwie $35.