Pendżabski tłum nie przekonał radnych

Lokalnie Series kwie 19, 2013 at 11:11 am

Radni w Brampton zmuszeni byli przerwać obrady dotyczące kontrowersyjnej budowy osiedla mieszkaniowego, ponieważ ich decyzje tak rozwścieczyły złożoną z mieszkańców publiczność – głównie pendżabską – że musiały interweniować służby porządkowe. Radni salwowali się ucieczką.

Po pewnym czasie, gdy tłum zmalał i ochłonął, radni powrócili do debaty, aby następnie przegłosować stosunkiem głosów 9:1 budowę kontrowersyjnego osiedla.

W czym leży problem? (Pisaliśmy o tym obszernie  TUTAJ).

Radny Dhillon usiłuje uspokoić tłum

Brampton jest dużym skupiskiem społeczności pendżabskiej, przybyłej głównie z Indii. Zaplanowana budowa osiedla 333 szeregowców w Springdale wywołała oburzenie tej społeczności ze względu na to, że projekt zakłada zbudowanie… zbyt małych  townhouse’ów. Zdaniem Pendżabczyków – nie przystosowanych dla ich wieloosobowych rodzin.

- Nie pomieścimy się. W pendżabskiej społeczności rodziny mieszkają wspólnie. Są to zwykle dwie-trzy rodziny pod jednym dachem – tłumaczyli niektórzy.

Wieloletni radny John Sprovieri ma inne zdanie: – Ten spór może zaprowadzić strony przed Ontario Municipal Board ale jeśli zapadnie wówczas decyzja budowy większych domów, to stanie się to kosztem zaplanowanych na tym samym osiedlu: biblioteki, przedszkola, domu seniora oraz parku wodnego dla dzieci.

Z ostatniego spisu powszechnego wynika, że statystyczna rodzina w tej okolicy liczy sobie 4.4 osoby, podczas gdy średnia ontaryjska to 2.6 osoby.

Jednak nie wszyscy podzielają zdanie, że potrzebne są duże domy.

– Wielu ludzi wcale nie chce mieszkać z rodzicami i nie każdego stać na pół miliona. Mniejsze domy są idealne dla młodych małżeństw, samotnych rodziców czy emerytów. Tradycja mieszkania po kilka rodzin nie ma tu nic do rzeczy – mówi Kelly Gill, pochodząca z Azji.

Średnia cena domu w okolicy to $600,000. Wielu protestujących mieszkańców martwi się więc, że osiedle szeregowców firmy Metrus w cenie po $300,000 znacznie obniży wartość tych dużych. I że przeludni okoliczne szkoły.

Radni z okręgów 9 i 10: Vicky Dhillon i John Sprovieri

Spór istnieje od dawna i istniał również w łonie rady miejskiej, gdzie radny Sprovieri oskarżał hinduskiego radnego Vicky Dhillona o uprawianie ”hinduskiej polityki” i że “zamierza urządzić całe Brampton po pendżabsku”.

Podczas czwartkowego spotkania radnych z mieszkańcami atmosfera doszła do zenitu. Kiedy konsultant miejski zamierzał przedstawić swoje racje, tłum skandował głośne „No!“. Jednego z mieszkańców wwieziono na salę w ciasnym pudle. Zakomunikował on burmistrzowej Susan Fennell, że 20 tysięcy osób podpisało petycję przeciwko budowie.

Kiedy radny Sprovieri usiłował odczytać email od stronników budowy, tłum ponownie się wzburzył, padły oskarżenia o sfałszowanie listu i okrzyki, że „cała ekipa radnych pójdzie do wymiany w wyborach 2014 roku“.

Po zaprowadzeniu spokoju w sali, radny Gael Miles powiedział: „Wiemy, że wielu z was chce stanąć do następnych wyborów. Możecie nam wygrażać, jeśli chcecie, ale my wierzymy że podjęliśmy słuszną decyzję“.