Ciotka zamachowców z Bostonu mieszka w Toronto

Lokalnie Series Apr 20, 2013 at 10:31 am

W Kanadzie mieszka ciotka dwóch braci podejrzanych o przeprowadzenie zamachu bombowego na mecie Maratonu Bostońskiego. Maret Tsarnajeva nie dopuszcza do siebie myśli, że jej bratankowie mogliby popełnić tak straszną zbrodnię. Żąda twardych dowodów na ich udział w zamachu, sądząc że dowody zostały zmanipulowane.

Maret Tsarnajeva

Dziennikarze wytropili Tsarnajevą, jako lokatorkę bloku mieszkalnego w Etobicoke.

- Mówimy o trzech ofiarach śmiertelnych, o ponad setce rannych ludzi… Nie wierzę, po prostu nie wierzę, że nasi chłopcy byliby do tego zdolni. To anioły, to do nich zupełnie nie pasuje – powiedziała dziennikarzom ciotka podejrzanych o zamach.

Według niej, starszy z braci, zastrzelony przez policję podczas pościgu – miał żonę chrześcijankę i córeczkę w wieku 3 lat. Jednak Tsarnajeva przyznaje, że od 5 lat nie miała kontaktu z synami swojego brata.

Również matka obu podejrzanych, mieszkająca w Dagestanie Zubeidat Tsarnajeva, powiedziała rozmowie z telewizją rosyjską, że jej synowie są niewinni i zostali “wrobieni przez FBI”.

Premier Stephen Harper przemawiając w piątek w Brantford zapowiedział ścisłą współpracę z władzami amerykańskimi, natomiast Canada Border Services Agency (służba graniczna) zapowiedziała zaostrzenie środków bezpieczeństwa na granicach Kanady.

Po wybuchu

Stany Zjednoczone przez pięć dni żyły wydarzeniami w Bostonie. Najpierw był zamach na trasie maratonu, w wyniku którego zginęły trzy osoby, a 176 zostało rannych. Przez kolejne dni trwało poszukiwanie sprawców, które zakończyło się spektakularną obławą na braci.

Starszy – Tamerlan – zginął w strzelaninie, młodszy – Dzhokar (Dżochar) – został ujęty niemal dobę później na przedmieściach Bostonu.

Dzięki licznym zdjęciom i nagraniom z trasy maratonu śledczy FBI szybko znaleźli w tłumie dwóch mężczyzn, którzy przyszli na miejsce z dużymi plecakami. Pozostawili je później w tłumie i zniknęli, a następnie doszło do eksplozji.

Po publikacji zdjęć domniemanych zamachowców ponad 300 tys. ludzi odwiedziło strony internetowe FBI, a podejrzani zostali szybko zidentyfikowani jako etniczni Czeczeńcy, którzy od około dziesięciu lat mieszkali legalnie w Bostonie. Młodszy uzyskał obywatelstwo USA w ubiegłym roku 11 września.

Tamerlan i Dżochar

W czwartek wieczorem bracia napadli na sklep w Cambridge, na terenie kampusu renomowanego Instytutu Technologicznego Massachusetts (MIT). Wdali się następnie w strzelaninę z policjantami patrolującym okolicę. Jednego z nich zabili, a drugiego ranili. Od kul funkcjonariuszy zginął wówczas 26-letni Tamerlan.

19-letni Dżochar uciekł z miejsca zdarzenia. Wszczęto wielką obławę, która na niemal dobę sparaliżowała Boston. Władze poprosiły mieszkańców o pozostanie w domach i wstrzymano ruch całej komunikacji miejskiej. Miasto całkowicie opustoszało. Obława

Boston przeszukiwano cal po calu

skoncentrowała się na Watertown, przedmieściu Bostonu. Metodycznie przeszukiwano tam duży obszar, na którym miał ukryć się podejrzany.

Służby bezpieczeństwa otoczyły obszar liczący około 20 przecznic i metodycznie go przeszukiwały. Pomimo zaangażowania znacznych sił w postaci ponad tysiąca funkcjonariuszy, psów tropiących i śmigłowców, godziny mijały, a Dżochar pozostawał nieuchwytny.

Do przełomu doszło dopiero w piątek wieczorem czasu miejscowego. Tuż po tym jak zezwolono mieszkańcom wyjść z domów, jeden z nich zauważył, że ktoś mógł ukryć się w jego łodzi, stojącej w ogrodzie. Zaalarmowana policja szybko otoczyła miejsce i za pomocą kamery termowizyjnej potwierdzono, że w łodzi ktoś jest. Na początku wybuchła

Dżochar obok łodzi, w której się ukrywał

krótka strzelanina, po której rozpoczęto próby nakłonienia podejrzanego do poddania się, co powiodło się dopiero po dwóch godzinach. Dżochar jest poważnie ranny, ale żyje. Miał trafić do szpitala w stanie ciężkim.

Podczas gdy policja przeszukiwała domy w poszukiwaniu Dżochara, służby wywiadowcze w Waszyngtonie i Bostonie starały się określić, czy bracia działali sami, czy też mają wspólników i są powiązani z krajowymi lub zagranicznymi organizacjami terrorystycznymi. W piątek policja zatrzymała na przesłuchanie trzy osoby w kampusie Uniwersytetu Massachusetts Dartmouth, gdzie w ubiegłym roku Dżochar był zarejestrowany, ale nie postawiono im zarzutów współpracy. Sprawdzane są e-maile, zapisy z rozmów telefonicznych, a także informacje na portalach społecznościowych. Służby rozmawiają też z członkami rodzin braci i znajomymi.

Z dotychczasowych ustaleń wiadomo, że obaj bracia są czeczeńskiego pochodzenia, ale jak zapewniał ich mieszkający w Bostonie wujek, nie urodzili się w Czeczeni, ani nigdy tam nie mieszkali. Rodzice mieli wyjechać z ojczyzny na początku lat 90-tych. Tamerlan urodził się prawdopodobnie w Kirgistanie, a Dżochar w Dagestanie.

W 2001 roku rodzina Carnajewów wyjechała z Kirgistanu do Dagestanu, gdzie obaj bracia krótko, przez około rok, chodzili do szkoły. Według niektórych źródeł przebywali następnie krótko w Kazachstanie, a ostatecznie trafili do USA (najprawdopodobniej na kirgiskich paszportach) w 2003 roku, gdzie dostali status uchodźców.

Dżochar chodził do dobrej, publicznej szkoły, którą ukończyli m.in. aktorzy Matt Damon i Ben Affleck, i jak wynika z relacji kolegów, był do pewnego czasu raczej dobrze zintegrowany ze społeczeństwem. – Wszyscy lubili z nim wychodzić, świetnie się z nim rozmawiało – mówiła szkolna koleżanka. W liceum dobrze się uczył, w maju 2011 roku uzyskał nawet stypendium w wysokości 2,5 tys. dolarów od miasta Cambridge. Na początku studiów miało mu jednak już iść gorzej i miał szereg złych ocen.

Mało wiadomo jednak na temat tego, jak wyglądało życie braci w ciągu ostatnich dwóch lat. Według niektórych ocen ekspertów, młodszy mógł być pod wpływem starszego Tamerlana, o którym wiadomo, że zajmował się sztukami walki i chciał reprezentować kraj na Igrzyskach Olimpijskich w boksie. Na jednym z portali społecznościowych, jak podawały amerykańskie media, miał wyznać, że nie ma ani jednego przyjaciela wśród Amerykanów, a także, że zdaniem Boga, alkohol to zło.

Na swoim profilu w rosyjskim serwisie społecznościowym Wkontakte Dżochar w danych kontaktowych wskazał Boston, a jako miejsca edukacji Machaczkałę i Cambridge. Wśród interesujących go grup była “Czeczenia, wszystko o Republice Czeczeńskiej”. Napisał, że mówi po czeczeńsku, a także po angielsku i rosyjsku. Jako swój światopogląd wskazał “islam”, ale jako osobisty cel określił “pieniądze i karierę”.