Dr Agata Majewska – W trosce o nasze oczy

Series Z wizytą w... maj 9, 2013 at 2:07 pm

Przybyła do Kanady jako mloda dziewczyna. Wyemigrowała spod rodzinnego Tarnowa przez Grecję wraz z rodzicami i młodszą siostrą. Osiedli w London w  Ontario. Przyjechała w wieku 12 lat – idealnym na start w nowej emigracyjnej rzeczywistości. W sam raz aby nie utracić zdolności biegłego polskiego, a jednocześnie wystarczająco wcześnie aby opanować angielski biegle i bez akcentu.

Skończyła studia biologiczne w University of Western Ontario. Pociągała ją medycyna ale w końcu zdecydowala sie na inny kierunek. Wybrała optometrię, którą studiowała w USA: w Bloomington w stanie Indiana…

To praktycznie początek jej drogi zawodowej. Po rocznej praktyce w Chicago dr Majewska powróciła do Kanady. Odnalazłem ją na samodzielnym stanowisku w gabinecie odwiedzanego 2 tygodnie wcześniej doktora Leszka Galka we wschodniej Mississaudze. Ekstremalnie profesjonalna, błyskawicznie budząca sympatię, bez wahania zgodziła się na

Dr Agata Majewska

rozmowę.

 

 

- Dlaczego akurat optometria?

- Ten zawód ma wiele zalet: jest autonomiczny, a co istotne dla kobiety – ma elastyczne godziny pracy. Ale jeszcze ważniejsze dla mnie jest to, że daje kontakt z ludźmi i niesie im wyraźną pomoc. A po biologii musiałabym raczej samotnie siedzieć w laboratorium.

- Czy to zaglądanie ludziom w oczy nie jest nudne na dłuższą metę?

- Absolutnie nie. Każdy pacjent jest inny, każdy ma swoją historię, a ja lubię słuchać i lubię pomagać. Czasami mój dzień będzie udany dzięki tej jednej osobie, która wyraża wdzięczność za pomoc.

- Bo dostanie odpowiednie okulary?

- Nie tylko dlatego. To może być osoba, która przychodzi i nie wie dlaczego ją głowa boli. A raptem okazuje się, że problem pochodzi od oczu. Albo będzie to dziecko z tzw. “lazy eye” i rodzice nie wiedzą, że jest problem.

 - Z leniwym okiem?

- Tak potocznie określamy amblyopię czyli osłabienie zdolności widzenia w jednym oku. Jedno oko może mieć zerówkę czyli nie potrzebuje okularów, a drugie +3 dioptrie. Mózg tego oka nie rozpoznaje, więc używa oka nie potrzebującego korekcji. Leczenie polega na zasłanianiu zdrowego oka, co wymusza patrzenie “leniwym okiem”. Dziecko nie powie nam o tym, ale jeśli wcześnie odkryjemy problem to jesteśmy w stanie pomoc oku.

- Czyli dziecko nie musi nic mówić optometryście – co mu dolega albo przeszkadza?

- Nie musi. Na pewno znajdziemy jeśli jest coś nie tak. Mamy różne metody sprawdzania oczu małych dzieci. Sama jako dziecko też nosiłam okulary…

- Ale teraz zniknęły!

- Przeszłam laserową operację oczu.

- To świetnie się składa, bo właśnie chciałem o nią zapytać. Załóżmy że pacjent zwraca się do Pani o poradę – poddać się operacji czy nie? Co im wówczas Pani doradza?

- Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Wszystko uzależnione jest od tego czy ktoś jest kandydatem na taką operację czy nie. Bierzemy pod uwagę wiek pacjenta, stan jego oczu, rodzaj wady wzroku – czy chodzi o krótkowzroczność czy dalekowzroczność.

- A nie da się za jednym zamachem nareperować i jednego, i drugiego?

- Można, ale w ten sposób, że jedno oko będzie widziało lepiej na odległość, a drugie będzie lepiej czytało.  Ale najpierw warto spróbować tego samego z soczewkami kontaktowymi.

- Po 40-tce “wydłużają nam się ręce” przy czytaniu. Wiele osób odkłada wtedy jak najdłużej decyzję o okularach…

- … i starają się wytężać swój wzrok. Czy słusznie? Uważam, że nie, bo to w niczym nie pomoże. Mięśnie oka i tak tracą swoją elastyczność, oko traci możliwość ogniskowania. Podobnie jak w przypadku siwiejących włosów jest to proces nieodwracalny i nie da się go inaczej naprawić, jak przy pomocy okularów. Nie pomogąją żadne lekarstwa ani masaże, nie warto się męczyć, trzeba sięgnąć po okulary. Dla tych, którzy się ich wstydzą lub gdy są niepraktyczne – rozwiązaniem mogą być szkła kontaktowe, które dzisiaj potrafią mieć dwa ogniska: do widzenia na odległość i do czytania.

- Kiedy optometrysta jest bezradny?

- Miałam przypadek 11-letniej dziewczynki, u której wykryłam, że mimo noszonych okularów na jedno oko praktycznie nie widzi. Zapytałam i okazało się, że to dziecko nigdy nie mialo prawdziwego badania oczu. A ono miało w lewym oku odwarstwienie siatkówki i nic nie widziało ale nie skarżyło się nikomu. Nic już się nie dało zrobić. Do końca życia to dziecko będzie widziało tylko na jedno oko.

Innym przykładem było dziecko, które miało problem z równowagą. Skierowane przez lekarza rodzinnego do mnie miało – jak się okazało – obrzek nerwu optycznego. Udało się wtedy wykryć guza mózgu i dziecko natychmiast trafiło do Sick Kids Hospital. Dlatego przestrzegam: dzieci powinny sprawdzać wzrok regularnie. To przecież nic nie kosztuje ich rodziców, jest w pełni pokrywane przez OHIP.

- Czy regularne badanie oczu zaleca Pani również tym, którym nic nie dolega?

- Miałam przypadek 20-latka z perfekcyjnym wzrokiem. A przy badaniu rozszerzyliśmy źrenicę i okazało się, że miał z tyłu oka bardzo dużą dziurę w siatkówce, która również musiała być naprawiona i to od razu, gdyż groziła mu utrata wzroku w tym oku.

- A jak można pomóc dziecku z zezem?

- Zez to wynik osłabienia mięśni ocznych albo nierównej korekcji, co powoduje zmianę kąta patrzenia jednego oka względem drugiego. Leczenie zeza u dzieci to leczenie zachowawcze i operacyjne. Leczenie zachowawcze polega na wyrównaniu wady wzroku przez dobór odpowiednich szkieł okularowych oraz leczeniu niedowidzenia przez zasłanianie oka lepiej widzącego. Jeśli pomimo zastosowania tych metod zez nadal się utrzymuje – należy przeprowadzić zabieg operacyjny, aby poprawić równowagę mięśniową.

- Na pierwszy rzut oka, że tak powiem – wielu z nas wydaje się, że wizyta u optometrysty polega na odczytaniu mniej lub bardziej poprawnie tych literek z tablicy na ścianie. Ale wasze obowiązki znacznie wykraczają poza tę czynność.

- Jest ich sporo. Warto wspomnieć np. o pacjentach cierpiących na cukrzycę. Nasze oczy są bardzo ukrwione, a naczynka krwionośne wyrażnie widoczne w siatkówce. Badanie oczu pozwala nam stwierdzić jak zaawansowana jest cukrzyca u pacjenta cierpiącego na tę chorobę. Pozwala nam to lepiej zrozumieć, co się dzieje z resztą ciała, ponieważ oczy są jedynym miejscem, gdzie te wszelkie zmiany są tak widoczne. I dlatego te coroczne badania diagnostyczne w przypadku cukrzyków są pokrywane w pełni przez OHIP.

Mamy też pacjentów z zacmą, która dzisiaj może się przytrafić nawet młodym ludziom. Zarówno ze względów genetycznych, jak i po pourazowych. Ponadto wiele osób nie wie, że ma problem z nerwem optycznym i jaskrą, dopóki nie usiądą na moim fotelu.

Duże zmiany w oczach powoduje też zapalenie błony naczyniowej (iritis) czy inne chroniczne zapalenia. Zmiany w oczach może wywołać reumatyzm, a nawet trądzik różowaty. Wówczas oczy pieką, są suche albo łzawią. To wszystko są sygnały chorób, które optometrysta potrafi wychwycić i zalecić odpowiednie leczenie.

- Jak długo trwa  takie standardowe badanie w waszym gabinecie?

- Zależy od indywidualnych potrzeb pacjenta oraz stanu oczu ale przeważnie około pół godziny.

- Zmysł wzroku to jeden z naszych najważniejszych zmysłów. Mama przestrzegała mnie zawsze, aby na leżąco nie oglądać telewizji i nie czytać książek. Ale żarty na bok. Co – z punktu widzenia fachowca – jest najważniejsze dla higieny oka?

- Najważniejsze jest chronienie oka przed promieniowaniem ultrafioletowym przy pomocy okularów przeciwsłonecznych. Przez słońce mamy problemy z żółtą plamką i szybciej powstaje zaćma. Już od dziecka należy nimi chronić oczy i oczywiście regularnie je badać.

- Plastykowe czy szklane? Markowe czy zwyczajne?

- Plastykowe są w porządku, wręcz wskazane. Przede wszystkim są lżejsze i bezpieczniejsze – przy ich przypadkowym rozbiciu nie grożą zranieniem. Nie muszą być markowe, zresztą moda dotyczy tylko ramek.

- Co chciałaby Pani przekazać za pomocą tej rozmowy swoim pacjentom?

- Większość osób nie docenia skarbu jakim są ich oczy. I zakłada, że będą służyć im sprawnie bez względu na jak o nie dbamy. To jest błędne rozumowanie. Chociażby dlatego, że niektórych zagrożeń nie wyczujemy sami. Dlatego szczególnie nalegam na badania kontrolne co rok, a przynajmniej co dwa lata. Zwłaszcza u dzieci jest to istotne, gdyż one nie są w stanie zakomunikować, że mają problem. Już od 3 roku życia. Chyba że rodzice jeszcze wcześniej zauważą na przykład, że oczy nie są równo ustawione albo jakieś inne anomalia. Nie wolno zwlekać!

- Odnoszę wrażenie, że Pani bardzo lubi swój zawód.

- Tak. Moja praca daje mi dużo satysfakcji, a szczególnie wtedy kiedy mogę komuś pomóc.

 

Rozmawiał Tomasz Piwowarek

 

Doktor Agata Majewska przyjmuje w Mississaudze razem z doktorem Galkiem.

Ich gabinet bezpośrednio sąsiaduje z supermarketem Starsky I.

2050 Dundas St. East # 3

Tel: 905-803-8954.