Burmistrz Ford powstrzymuje wilczy apetyt Kathleen Wynne

Lokalnie Series maj 10, 2013 at 4:38 am

Kathleen Wynne

Rada miasta Toronto na ostatnim posiedzeniu powróciła do debaty na temat finansowania rozbudowy komunikacji publicznej i… odrzuciła wszystkie propozycje wzrostu podatków od nieruchomości, wzrostu opłat drogowych, wzrostu podatku za paliwo, podwyżki podatku od nieruchomości a także zwiększenia taryfy tranzytowej – w sumie odrzuciła 14 propozycji obciążenia podatników kosztami “Wielkiego skoku” – jak można byłoby tłumaczyć lansowane przez premier Ontario Kathleen Wynne hasło “Big Move” promujące plan wydatków na komunikację rzędu 50 miliardów dolarów w najbliższych  25 latach.
Burmistrz Rob Ford – najzagorzalszy przeciwnik podwyższenia obciążeń finansowych triumfował.
- To jeden z największych dni w historii Toronto – powiedział. – Powstrzymaliśmy wilcze apetyty niektórych polityków, którzy chcieli zwiększyć obciążenia fiskalne w sumie o tysiąc dolarów rocznie na każdą rodzinę. Nie można tak po prostu podnosić podatków. Ludzie mają już tego dosyć!
- Jest to bardzo czytelne przesłanie dla władz prowincji i premier Wynne, że miasto nie godzi się na zwiększanie obciążeń finansowych mieszkańców, że premier powinna powstrzymać swój wilczy apetyt – stwierdził burmistrz Toronto.
Nie wszyscy radni miejscy byli zadowoleni z takiego obrotu sprawy.
Jane Davis uważa, że taka uchwała Rady Miasta świadczy o braku przywództwa w mieście, o burmistrzu, który się boi trudnych decyzji, które są dla miasta niezwykle ważne.
- Myślę, że to bardzo smutny dzień – oświadczyłą Davis.
Podobnie uważa radna Mary-Margaret McMahon, która uważa, że decyzje rady miejskiej powinny być bardziej zdecydowane. McMahon uważa co prawda, że propozycje złożone miastu przez korporację Metrolinks są bardzo kosztowne, ale konieczne, a znalezienie środków na ich realizację powinno odbywać się małymi krokami.
Z kolei radny Giorgio Mammoliti uważa, że dzięki takiej decyzji Rada zachowałą czyste ręce.
- Jeśli pani premier i prowincja chce podnosić podatki o 1000 dolarów rocznie na rodzinę, to niech to robi na własny rachunek. My nie powinniśmy jej w tym wyręczać.
Posiedzenie Rady miało dość burzliwy i chaotyczny przebieg, co wielu radnych kosztowało sporo nerwów. Sporo nerwów ostatnia debata miejska kosztowała też reporterów. Poszczególne głosowania były wielokrotnie odkładane i przesuwane w czasie. Nie wiadomo było w ogóle czy zostaną podjęte jakiekolwiek decyzje.

W końcu stosunkiem głosów 27:13 podjęto decyzję.
Wszyscy mogą odetchnąć z ulgą. Nowych podatków nie będzie.
Przynajmniej na razie.