Szczęśliwa wioska Hubbards

maj 26, 2013 at 7:40 am
Miejscowość Hubbards latem

Miejscowość Hubbards latem

Gabe Routhier wspomina ten czas z rozrzewnieniem. To było dwanaście lat temu, ale ten moment pamięta tak, jakby to było wczoraj. Po skończeniu szkoły średniej rozpoczął naukę w Nova Scotia Community College w stolicy prowincji Halifax. Miał osiemnaście lat i były to pierwsze w życiu dni, gdy przebywał tak daleko poza domem.
- Pierwszego dnia w colleage’u byłem już w sali wykładowej, gdy wezwano mnie do dyrektora uczelni. – opowiada – Mając doświadczenie ze szkoły średniej, pomyślałem sobie , że zdaje się, że zaczynam mieć jakieś kłopoty.  Bo tylko w takich sytuacjach można się było znaleźć w sekretariacie szkolnego pryncypała. Z duszą na ramieniu zapukałem do drzwi dyrektora colleage’u.  A ten kazał mi usiąść i powiedział:
- Właśnie dostaliśmy przelew pieniędzy z funduszu Shatford. Masz opłacone całe czesne, koszt mieszkania w campusie plus koszt zakupu książek. Zostało trochę pieniędzy, mamy więc dla ciebie czek.
- Tego nie było dużo, kilkaset dolarów. – opowiada Routhier – Wszystkie wydałem jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Wtedy dowiedziałem się jak dokładnie działa Shatford Fund. W kolejnym roku nauki w college’u  było tak samo.
Gabe Routhier pracuje jako agent obrotu nieruchomościami, sprzedaje między innym domy i duże posiadłości w rodzinnym Hubbards i jego okolicach. Są duże posesje warte wiele milionów dolarów, ale są też skromniejsze domy jednorodzinne za 250 – 300 tysięcy. Jak zwykle, w informacjach o nieruchomościach Gabe Routher podaje wymiary domu, jego wiek, ilość sypialni, tak jak we wszystkich informacjach tego typu. Przy niektórych jednak dodaje jedno zdanie, że “posesja znajduje się w obszarze działanie Shatford Trust”. Nie wszyscy kupujący zdają sobie sprawę ze znaczenia tej informacji. A oznacza ona, że absolwenci szkoły średniej mieszkający na tym obszarze i chcący studiować na wyższej uczelni mogą liczyć na to, że Shatford Trust pokryje im koszty nauki. A znaczy to, że kończąc uniwersytet czy colleage nie będą obciążeni długiem rzędu 30 – 50 tysięcy dolarów, tak jak ich koleżanki i koledzy nie mający szczęścia bycia mieszkańcem Hubbards.

J.D. Shatford z żoną w 1905 roku

J.D. Shatford z żoną w 1905 roku

Wszystko to dzięki hojności jednego z mieszkańców, Jeffersona Davisa Shatforda, który mając 16 lat opuścił przed laty wioskę Hubbarts i z jedną walizką w ręku pojechał podbijać świat.

"Wujaszek Jeff"

“Wujaszek Jeff”

Był pracowity i miał szczęście. Dorobił się wielkich pieniędzy  na wydobyciu i handlu ropą naftową w New Jersey. Nie zapomniał jednak o swoich ziomkach i założył fundację, która miała na celu “wspomaganie wyłącznie inicjatyw charytatywnych, edukacyjnych i religijnych w obszarze miejscowości Hubbards”.
“Wujaszek Jeff” – jak nazywają fundatora mieszkańcy Hubbards zmarł przed 56 laty i mimo upływu czasu jego fundacja funkcjonuje bez zarzutu.

Shatford Trust jest zarządzany przez trzech bankierów z Nowego Jorku, byłych mieszkańców wioski. Na czele fundacji stoi Andy Hare, emerytowany rewident podatkowy z Ontario, który ożenił się z mieszkanką Hubbards. Funkcję swą pełni społecznie, nie pobiera za to żadnego wynagrodzenia.
- Moja żona mówi, że całe wakacje spędzam zajęty sprawami Shatford Trust. Przez większość czasu muszę odpowiadać na zapytania ludzi, czy mogą aplikować o wsparcie fundacji. Większości muszę odmawiać, bo nie mieszkają w Hubbards.

Może warto więc kupić dom w Hubbards? Jak ktoś ma wolne pieniądze i dużo dzieci, to może sporo zaoszczędzić.
Jak się pospieszy, to jeszcze zdąży w tym roku. Termin na składanie wniosków o wsparcie edukacyjne od Shatford Trust upływa 26 lipca.

Andy Hare przyjechał z Ontario, ożenił się z mieszkanką Hubbards. Teraz społecznie zajmuje się fundacją.

Andy Hare przyjechał z Ontario, ożenił się z mieszkanką Hubbards. Teraz społecznie zajmuje się fundacją.