Finansowa zabawa w kotka i myszkę

Kanada Series czer 10, 2013 at 7:13 am

finanseRząd premiera Harpera zamierza dokonać gruntownej kontroli podatków, jakie płacą banki i inne instytucje finansowe. Głównie chodzi tu o podatek GST.
- Mamy nadzieję, że zmiany wprowadzone w wyniku kontroli powinny być dla banków i ich finansów neutralne – stwierdziła Stephanie Rubec, rzeczniczka Departamentu Finansów. – Kontrola ma na celu rutynowe zbadanie systemu podatkowego, by upewnić się, że działa on sprawnie.
Chodzi głównie o to, że system podatkowy nie nadąża za niezwykle szybko zmieniającym się rynkiem nowych usług finansowych w Kanadzie i za granicą.
Sektor finansowy jest generalnie zwolniony od płacenia podatku GST lub HST, ale niektóre związane z nim usługi, zwane w bankowym żargonie “supplies” są opodatkowane. Ponieważ sektor finansowy rozwija się niezwykle szybko, pogłębiają się niejasności, od których usług banki powinny odprowadzać do skarbu państwa podatek.
Z danych Ministerstwa Skarbu wynika, że na przykład firmy ubezpieczeniowe winne są państwu około miliarda dolarów.

Ze zindentyfikowaniem poszczególnych usług mają problemy nie tylko kanadyjskie wydziały finansowe. Jest to kłopot większości ministerstw skarbu na całym świecie, w różnych krajach i systemach gospodarczych.
- Niektóre zwolnienia usług finansowych od podatku GST/HST mogą być politycznie i administracyjnie celowe na początku. Problem zaczyna się w chwili dwuznaczności zakresu zwolnienia podatkowego oraz jego zastosowania w przypadku transakcji transgranicznych – tłumaczy Stephanie Rubec.

Kanadyski urząd skarbowy uważnie obserwuje praktyki bankowe i sposób działania służb podatkowych w innych krajach takich jak Australia, Nowa Zelandia czy Wielka Brytania. Kraje te wszczęły podobne kontrole, jakie ma zamiar przeprowadzić rząd Stephena Harpera.
- Problemem są też nowe technologie, za rozwojem których ani praktyki urzędów skarbowych ani prawo nie są w stanie nadążyć – twierdzi doradca ministra finanswów, ekonomista z University of Calgary, Jack Mintz. – GST nie jest odpowiednio zaprojektowany do zmieniającego się wciąż świata finansów.

- Dam przykład – mówi Mintz – Jak opodatkowaćKanadyjczyka, który ma elektroniczny dostęp do swojego konta otwartego w paryskim oddziale szwajcarskiego banku, który utrzymuje swoje serwery w Indiach, a sam właściciel konta dokonuje transakcji za pomocą telefonu komórkowego podcza jazdy z Londynu do powiedzmy Lyonu.
A są jeszcze inne zagadki jak nagrody na kartach kredytowych, usługi brokerów dyskontowych i wiele, wiele innych. Żadna z tych pozycji nie była przewidziana, gdy tworzono podatek GST.

Trudno się nie oprzeć wrażeniu, że działania instytucji finansowych i Skarbu Państwa przypomina zabawę w kotka i myszkę.