Trwają poszukiwania ofiar wybuchu cystern

Kanada Series lip 10, 2013 at 10:15 am

zz lac2Policja kontynuuje poszukiwania ofiar sobotniego wybuchu kolejowych cystern z ropą naftową w mieście Lac-Megantic w prowincji Quebec. Dotychczasowy bilans katastrofy to 15 osób zabitych i prawie 70 zaginionych.

Złożony z pięciu lokomotyw i 72 wagonów-cystern pociąg, który przewoził ropę z amerykańskiego stanu Północna Dakota do wschodniej Kanady, został w piątek odstawiony na noc w odległości 13 kilometrów od Lac-Megantic. Jednak po pewnym czasie skład stoczył się po pochyłości, by krótko przed godz. 1 w nocy czasu lokalnego wykoleić się w centrum miasta. Cztery zawierające po ponad 100 tys. litrów ropy cysterny zapaliły się wtedy i wybuchły.

z lacEksplozje i wywołany nimi pożar spowodowały znaczne zniszczenia w liczącym 6 tys. mieszkańców Lac-Megantic, które leży około 250 kilometrów na wschód od Montrealu, w pobliżu granic amerykańskich stanów Maine i Vermont. Wśród dziesiątków spalonych budynków jest bar z muzyką, uczęszczany przede wszystkim przez ludzi młodych.

Część pogorzeliska jest wciąż niedostępna dla ekip poszukiwawczych ze względu na ryzyko dalszych wybuchów. Cały teren zalegają dziesiątki powywracanych cystern.

Badający przyczyny katastrofy kanadyjski państwowy Urząd Bezpieczeństwa Transportu poinformował, że jest w posiadaniu “czarnej skrzynki” pociągu oraz odrębnego rejestratora pracy systemu hamulcowego.

Śledczy badający katastrofę zaklasyfikowali ją jako zdarzenie kryminalne. Oznacza to, że nie był to niezawiniony wypadek. Wiele wskazuje na to, że pociąg stojący w sąsiednim mieście został niecelowo zwolniony z hamulców przez strażaków, którzy gasili jego mały pożar. Ostatecznie skład liczący 72 wagony-cysterny z ropą stoczył się po pochyłym torze na odcinku od Nantes do Lac-Megantic i jadąc z dużą prędkością wykoleił się na łuku w centrum tej drugiej miejscowości.

Kanadyjska policja zwiększyła do 70 liczbę osób zabitych i zaginionych w wielkiej eksplozji rozlanego paliwa i pożarze. Potwierdzonych przypadków śmierci jest 15, ale wszystko wskazuje na to, że nie żyje także kilkadziesiąt pozostałych.

Prowadzący dochodzenie ws. wypadku z 6 lipca uznali obecnie, iż mają dość informacji, aby zakwalifikować go jako zdarzenie kryminalne. Wszystko wskazuje bowiem na to, że pociąg ruszył w niekontrolowany sposób w wyniku działań ludzi, a nie z “niewyjaśnionych przyczyn”.

Praprzyczyną tragedii prawdopodobnie był mały pożar, który wybuchł tuż przed północą 5 lipca w jednej z pięciu lokomotyw pociągu, kiedy stał na stacji w Nantes. Wezwani na miejsce strażacy zgodnie ze swoimi procedurami wyłączyli jedną z pięciu lokomotyw, które maszynista zostawił włączone na nocny postój, aby dostarczała sprężonego powietrza do hamulców składu.

Za zaginione uznaje się około 70 osób, z czego dotychczas odnaleziono zwłoki 15. Śledczy przestrzegają, że pozostałych mogą nie znaleźć, bowiem mogły ulec całkowitemu spaleniu w bardzo intensywnym pożarze ropy.
Niemal jedna trzecia mieszkańców miasteczka, łącznie około dwa tysiące osób, została ewakuowana. Wielu z nich już wróciło do domów, ale część nadal mieszka w prowizorycznych schroniskach. Wielu z nich puszczają już nerwy i doszło do przepychanek z policją.

zz lac1Ed Burkhardt, prezes będącej właścicielką pociągu spółki Montreal, Maine and Atlantic Railway powiedział dziennikowi “Toronto Star”, że w ramach standardowej procedury maszynista wyłączył urządzenia napędowe czterech z pięciu lokomotyw, zanim udał się do Lac-Megantic na nocny spoczynek. Jednak z nieznanych przyczyn przestał również działać napęd piątej lokomotywy, ciśnienie powietrza w systemie hamulcowym spadło i w pewnym momencie skład ruszył.

Kolejowe przewozy ropy naftowej w Ameryce Północnej nieustannie rosną, gdyż rurociągi nie są w stanie przejąć jej zwiększonego wydobycia w zachodnich regionach kontynentu, takich jak kanadyjska prowincja Alberta i amerykański stan Północna Dakota.