Sklepy przegrały wojnę z kartami

Historia Kanady Kanada Series lip 24, 2013 at 11:21 am

zz kartyTrybunał ds. Wolnej Konkurencji zawiódł  obywateli Kanady oraz sklepy w których płacimy kartami kredytowymi i… odrzucił zażalenie przeciwko gigantom kredytowym Visa i Mastercard. To kolejna odsłona sporu o wysokość prowizji interchange fee, jaką sklepy akceptujące płatności bezgotówkowe płacą bankom. Ktoś, kto nie śledzi tego sporu na bieżąco, już dawno mógł się pogubić, o co w nim chodzi.

Skargę wystosowało Biuro ds. Konkurencji, przekonując że zasady wprowadzane przez Visę, MasterCard oraz banki są zbyt restrykcyjne dla sklepów, a opłaty pobierane za akceptowanie transakcji dokonanych tymi kartami płatniczymi należą do najwyższych w świecie. Trybunał odrzucił jednak tę skargę, oświadczając że powody wydania tej decyzji muszą pozostać tajne.

Gdyby nastąpiło odrzucenie zasad narzuconych przez Visę i MasterCard, umożliwiłoby to sklepom nierespektowanie kart, które oferują np. punkty bonusowe, albo dają sklepom prawo obciążania klientów za korzystanie z nich. Chodzi tu przede wszystkim o karty typu Premium, które sklepy muszą akceptować, ale nie mogą sobie za to więcej naliczać. Wątpliwe jednak czy by naliczały nawet gdyby zezwolił na to trybunał, gdyż takie posunięcie mogłoby odstraszyć klientów.

Z pozoru sprawa jest ważna dla właścicieli sklepów i banków, ale pośrednio dotyczy wszystkich konsumentów. Bo to dzięki przychodom z tej prowizji banki mogą oferować karty czy konta “za darmo”, a nawet płacić za częste używanie “plastykowych” pieniędzy. To nie banki, a sklepy finansują różnego rodzaju programy, w ramach których można otrzymać zwrot części wydatków za zakupy, za które zapłaciliśmy kartą.

Smaczku dodaje fakt, ze wysokość opłat jednak nie ustalają banki, a organizacje płatnicze czyli Visa i MasterCard. Sklepy chcą płacić jak najmniej, a najlepiej wcale, banki chcą kosić jak najwięcej.

Jak wyliczono – właściciele kart kredytowych w Kanadzie płacą w ukrytych opłatach przeniesionych na nich – w sumie 5 miliardów rocznie.

Również Komisja Europejska domaga się niższych opłat przy płaceniu kartami. Przedstawiła swój projekt przepisów w tej sprawie, a to oznacza, że wypowiada wojnę gigantom Visa i MasterCard. Innymi słowy: reguluje wolny rynek, który niby powinien regulować się sam.

Bruksela jednak dotrzymała słowa: przedstawiła projekt przepisów ograniczających opłaty międzybankowe, związane z obsługą kart. Opłaty, które tak naprawdę są przenoszone na konsumentów czyli stanowią ukryte koszty korzystania z płacenia plastykiem.