Turks i Caicos jedenastą prowincją Kanady?

Historia Kanady Kanada Series lip 24, 2013 at 4:35 am

Trwające od wielu lat próby uczynienia karaibskich wysp Turks i Caicos następną prowincją Kanady co pewien czas nabierają ożywienia, po czym gasną. Bywały okresy, że było już ku temu bardzo blisko, ale teraz idea ta oddala się, ponieważ stracił nią podobno zainteresowanie premier wyspiarskiej kolonii brytyjskiej – Rufus Ewing.

Premier Turks and Caicos powiedział, że po jego stronie obecnie nie ma zbyt wielkiej ochoty na to, aby nagle zmieniać jedno panowanie (brytyjskie) na inne

Premier Ewing

Premier Ewing

(czyli kanadyjskie).

Zarazem zdradził w jednym z wywiadów, że pomimo inicjatyw i pojedynczych wysiłków nielicznych posłów, generalnie Kanada (jako rząd federalny) wcale nie jest i nigdy nie była naprawdę zainteresowana aneksją Turks i Caicos i nigdy nie traktowała tego pomysłu poważnie.

Zależne od Wielkiej Brytanii wyspy Turks i Caicos są samodzielną kolonią z własnym samorządem lokalnym. Leżą na północ od Haiti i Dominikany we wschodniej części archipelagu Bahamów. Wyspy otaczają rafy koralowe. Są często nawiedzane przez huragany. Powierzchnia kolonii wynosi 430 km², a zamieszkuje ją tylko 31 tysięcy mieszkańców, głównie Murzynów i Mulatów.

Sama idea przyłączenia wysp do Kanady ma już 100 lat. Kanadyjczycy zawsze przekonywali, że wyspy byłyby idealnym schronieniem od srogich kanadyjskich zim, chętnie odwiedzanym dzięki akceptowaniu kanadyjskiego dolara bez potrzeby wymiany walut. Wyspy z kolei otrzymałyby kanadyjski system socjalny i zwiększony ruch turystyczny. Ze względu na małą liczbę mieszkańców, Turks i Caicos zostałyby najprawdopodobniej terytorium.

zz turksNajbliżej do realizacji było chyba w latach 80. – kiedy wyspy same złożyły ofertę, ale kanadyjscy politycy woleli wtedy zajmować się wdrażaniem idei wolnego handlu ze Stanami Zjednoczonymi. Z kolei w 2004 roku trzy główne partie w Nowej Szkocji głosowały jawnie w celu zaproszenia Turks and Caicos do przyłączenia się do tej prowincji, gdyby tylko wyspy zdecydowały się jednak zostać częścią Kanady. Jak dotychczas z propozycji nie wynikły żadne oficjalne akcje.

A więc oddala się perspektywa własnej prowincji zamorskiej, na którą moglibyśmy lecieć na urlop bez wiz i paszportów. Krainy przepięknej, słynnej z fantastycznych raf koralowych, z nurkowania. Z nie zatłoczonych plaż, które nazywa się najseksowniejszymi plażami na świecie… Z najlepszych hoteli i resortów. Ot, wsiadamy w samolot i  wysiadamy na plaży po prostu u siebie.

No ale kanadyjscy politycy nie chcą się zabrać za problem gremialnie.

I właściwie trudno im się dziwić: bo wybudowanie tam lodowisk do hokeja pewnie byłoby bardzo, bardzo drogie…