Jak uratować zalane auto?

Fachowiec Radzi Series sier 2, 2013 at 9:59 am

zz powodz DVPEfektem obfitych deszczów mogą być lokalne powodzie i podtopienia, tak jak podczas pamiętnego 8 lipca w Mississsaudze i Toronto.

W przypadku zalania wodą samochodu skala spustoszeń od kilku czynników, m.in. od tego, jak bardzo i jak długo były zalane, czy w czasie kontaktu z wodą pracowało, czy też było zaparkowane i czy to auto nowoczesne, czy może starsze, z mniejszą ilością elektroniki.

Uwaga! Jeżeli pojazd znajdował się pod wodą choćby przez kilkadziesiąt minut, to jego los jest właściwie przesądzony – nadaje się już tylko na złom. Tyle czasu wystarczy, żeby woda wraz ze szlamem dostała się we wszystkie zakamarki. Starsze, proste konstrukcyjnie samochody teoretycznie dałoby się jeszcze uratować, ale z racji ich niskiej wartości jest to całkowicie nieopłacalne. Każdą część trzeba by rozebrać, umyć, osuszyć i zakonserwować. Dotyczy to nie tylko wyposażenia wnętrza, osprzętu, tapicerki, lecz także skrzyni biegów czy tylnego mostu.

W nowych, nafaszerowanych elektroniką autach jest to zupełnie niewykonalne. Oczywiście, znajdą się warsztaty, które będą próbowały przywrócić te pojazdy do stanu używalności. Tyle tylko, że takie zabiegi polegają zwykle jedynie na zamaskowaniu uszkodzeń.

zz powodz1Dodatkowych zniszczeń należy się spodziewać, jeśli samochód został zalany podczas jazdy. Jeżeli pracujący silnik zassał wodę, to suszenie już nie wystarczy – pomóc może co najwyżej kapitalny remont. Naprawy mają sens tylko w przypadku aut, które zalane były częściowo i gdy kontakt z wodą trwał bardzo krótko. Najważniejsze w takiej sytuacji jest to, żeby osuszaniem zająć się jak najszybciej – z każdą chwilą zniszczenia się pogłębiają.

Z suszeniem wnętrz nie wolno zwlekać, bo wewnątrz mokrego auta błyskawicznie rozprzestrzeniają się grzyby i pleśń. Niektóre elementy, np. maty wygłuszające czy podsufitki, po zamoczeniu mogą nie nadawać się już do ponownego użycia. Należy zacząć od wyjęcia wszystkich elementów tapicerki, które uda się zdemontować. W przypadku poważnych zalań warto też użyć osuszaczy lub dmuchaw dostępnych w wypożyczalniach sprzętu budowlanego.

Wielu poszkodowanych stara się zatuszować ślady powodzi, a następnie sprzedać auto, zatajając jego przeszłość. Teoretycznie pozwala to zminimalizować straty. W praktyce okazuje się jednak, że wszystkich śladów podtopienia nie uda się nigdy usunąć. Kiedy nabywca takiego pojazdu odkryje prawdę, może się domagać odszkodowania, a nawet oskarżyć sprzedawcę o oszustwo.

Jeśli auto zostało zalane, to zanim spróbujesz uruchomić silnik, upewnij się, że nie ma w nim wody i że nie zostanie ona do niego zassana. Pamiętaj: wody w przeciwieństwie do powietrza nie da się sprężyć. Jeśli trafi do cylindrów, silnik ulegnie zniszczeniu – pogną się korbowody, może też dojść do uszkodzenia głowicy. Jeśli w układzie dolotowym widać choćby ślady wilgoci, silnik powinien zostać przygotowany do uruchomienia przez profesjonalny warsztat.

Większość polis obejmuje szkody spowodowane powodzią lub zalaniem auta, ale tylko wtedy, jeśli nie można ich było uniknąć. Jeżeli ubezpieczyciel udowodni, że ktoś kontynuował jazdę, choć widział, że droga jest zalana, to ma prawo odmówić wypłaty odszkodowania.

Anita