Uparciuchy z “The Toronto Star” dalej nękają burmistrza

Lokalnie Series sier 17, 2013 at 9:31 pm
Nowy tekst w "The Toronto Star" dotyczący domniemanego filmu wideo, na którym burmistrz ma zażywać kokainę.

Nowy tekst w “The Toronto Star” dotyczący domniemanego filmu wideo, na którym burmistrz ma zażywać kokainę.

W swojej batalii przeciwko burmistrzowi Toronto, Robowi Fordowi, dziennik “The Toronto Star” nie daje za wygraną. Ostatnio gazeta doniosła, że w dzień po ujawnieniu przez media istnienia domniemanego nagrania wideo, na którym burmistrz zażywa kokainy i wygłasza obrazoburcze opinie, jego współpracownicy niezwykle aktywnie poszukiwali osób, które były w posiadaniu domniemanego nagrania. “The Toronto Star” twierdzi, że policja prowadzi w tej sprawie śledztwo.

Kadr z domniemanego filmu opublikowany przez "The Toronto Star".

Kadr z domniemanego filmu opublikowany przez “The Toronto Star”.

Pytani w tej sprawie funkcjonariusze policji oświadczyli, że nie będą w żaden sposób komentować tej sprawy.
“The Toronto Star” cytuje wypowiedź świadka (anonimowego oczywiście), który twierdzi, że kierowca burmistrza i jego ochroniarz, Alexander “Sandro” Lisi, odwiedził grupę znanych handlarzy narkotyków i wypytywał ich o miejce pobytu ludzi, którzy mieli być w posiadaniu kompromitującego nagrania wideo.
Prawnik Lisi’ego potwierdził, że jego klient jest zaangażowany w policyjne dochodzenie, ale nie chciał ujawnić czego ono dotyczy.
W najnowszym tekście “The Toronto Star” doniosło też, że dyrektor biura Roba Forda d.s. logistyki, David Price, wykonał wiele telefonów poszukując miejsca, w którym miało się znajdować domniemane wideo. Gazeta twierdzi, że Ford powiedział zaufanym współpracownikom, że wie gdzie film był nagrany i podał im dwa adresy, gdzie powinni szukać nagrania.
Ani burmistrz Ford, ani jego współpracownicy nie chcieli komentować ostatnich doniesień gazety.

Na początku tego roku policja rozpoczęła serię nalotów na miejsca, gdzie operują gangi narkotykowe. Wśród nich znajdował się kompleks apartamentowy, w którym miało zostać dokonane nagranie kompromitującego burmistrza filmu.
Policja nie chciała jednak ujawnić, czy burmistrz Ford w jakikolwiek sposób jest częścią tego dochodzenia.
Warto przypomnieć, że kilka dni po opublikowaniu oskarżeń o używanie narkotyków przez “The Toronto Star” i stronę internetową “Gawker”, burmistrz Ford, pytany przez dziennikarzy dlaczego nic nie odpowiada na zarzuty oświadczył, że nie może wypowiadać się na temat filmu, który nie istnieje.
Filmu nigdy nikt nie widział, poza dziennikarzami “The Toronto Star” i szefem “Gawker’a”, John’em Cook’iem. Nie udało się też go odkupić za zebrane w publicznej zbiórce 200 tysięcy dolarów.
Jednym zdaniem – tak naprawdę wciąż nie wiadomo, czy film istnieje, czy w ogóle istniał.