Kanadyjczycy w krwawym Egipcie

Historia Kanady Kanada Series sier 18, 2013 at 11:54 am

Wśród gwałtownych i krwawych zamieszek w Egipcie zginęło już prawie tysiąc osób. Nie brak ofiar i aresztowań wśród Kanadyjczyków.

John Greyson

John Greyson

“The Toronto Star” poinformowało, że w Kairze aresztowany został znany filmowiec i wykładowca z UofT John Greyson oraz Tarek Loubani, lekarz z London w Ontario i wykładowca w UWO. Obaj pracowali nad filmem o Bliskim Wschodzie. Kanadyjczycy byli w drodze do Strefy Gazy, gdzie pracują w ramach wymiany akademickiej pomiędzy UWO i szpitalem al-Shifa w Strefie Gazy.

Kanadyjskie władze konsularne podały, że nie są w stanie potwierdzić ich miejca pobytu.

Rzeczniczka MSZ zapewniła, że ambasada Kanady w Kairze jest w stałym kontakcie z lokalnymi władzami i usiłuje dostarczyć swoim obywatelom wszelkiej możliwej pomocy. Rzeczniczka nie podała przyczyny aresztowań,

Amr Kassem

Amr Kassem

zasłaniając się ochroną prywatności.

Tymczasem podczas wiecu w Aleksandrii zginął 26-letni mieszkaniec Toronto – Amr Kassem – obywatel Egiptu ze prawem stałego pobytu w Kanadzie. Przy zastrzelonym znaleziono telefon komórkowy, z którego obcy ludzie zawiadomili mieszkającą w Toronto żonę Kanadyjkę. Kassem odwiedzał Egipt aby przedstawić 9-miesięczną córkę swojej rodzinie.

Nie tylko w Egipcie ale również na całym świecie muzułmanie protestują przeciwko obaleniu i uwięzieniu przez egipską armię prezydenta Mohammeda Morsiego. W Toronto miała miejsce demonstracja przed Legislaturą na Queen’s Park, w której wzięło udział kilkadziesiąt osób wymachujących kanadyjskimi i egipskimi flagami. Nawoływali do położenia kresu “nielegalnemu wojskowemu reżimowi” i do odwołania ambasadora Kanady w Egipcie. Podobne demonstracje odbyły się w Vancouver i w Montrealu.

 

KRONIKA WYDARZEŃ

Przewrót i konsekwencje: armia kontra Bractwo Muzułmańskie

3 lipca br. egipskie wojsko preprowadziło zamach przeciwko prezydentowi Mohammedemowi Morsiemu, w następstwie antyprezydenckich protestów.

zz kair6Jeszcze 1 lipca minister obrony Egiptu, generał Abd al-Fattah as-Sisi oświadczył, że armia nie ma zamiaru się włączać do polityki, jednakże dał politykom czas do 3 lipca na przyjęcie żądań narodu. Również opozycja wyznaczyła Morsiemu czas do 2 lipca na ustąpienie, jednak prezydent zignorował ultimatum a muzułmańscy duchowni wydali fatwę wzywającą do zabicia liderów egipskiej opozycji.

Bractwo Muzułmańskie odrzuciło deklarację armii, wobec czego 3 lipca wojsko poinformowało prezydenta o odsunięciu go od obowiązków, a decyzję ogłoszono społeczeństwu. Wojsko ogłosiło czasowe zawieszenie konstytucji, usunięcie prezydenta z urzędu, mianowanie przewodniczącego sądu konstytucyjnego Adlego Mansura tymczasowym prezydentem i przyśpieszone wybory. Jeszcze tego samego dnia aresztowano ok. 300 działaczy Bractwa Muzułmańskiego oraz powiązanych z nim organizacji, a także zamknięto biura telewizji Al-Dżazira.

zz kair 3Po ogłoszeniu informacji o zdjęciu z urzędu prezydenta, niespokojnie stało się m.in. w Aleksandrii, gdzie doszło do starć zwolenników i przeciwników Morsiego. Aresztowanych islamistów osadzono w tym samym więzieniu co Husni Mubaraka. Sam Morsi został zatrzymany przez wojskowych i zastosowano wobec niego areszt domowy. 5 lipca Bractwo wezwało Egipcjan do masowych wystąpień w imieniu obalonego prezydenta.

Gratulacje nowym władzom Egiptu przesłał król Arabii Saudyjskiej Abd Allah ibn Abd al-Aziz Al Su’ud, nieprzychylnie nastawiony do Bractwa Muzułmańskiego. Swoje zadowolenie z wydarzeń w Egipcie wyraził także syryjski prezydent al-Asad walczący w swoim kraju w wojnie domowej. Za rządów Morsiego stosunki Egiptu z Syrią były napiete do tego stopnia, że Egipt zerwał je 15 czerwca.

zz kair1Z kolei zaniepokojenie sytuacją w Egipcie wyraził Zachód. Stany Zjednoczone poleciły ewakuacje ambasady w Kairze. Barack Obama wezwał egipskich wojskowych by jak najszybciej powrócili do reguł demokratycznych i oddali władzę w ręce cywilów. Podkreślił też, że USA nie opowiadają się po żadnej ze stron. Swoje zaniepokojenie wyraziło ONZ, a minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii William Hague zapewnił nowe władze Egiptu o woli współpracy, skrytykował jednak pozbawienie władzy Morsiego.

Zaprzysiężony na tymczasowego prezydenta Adli Mansur, zaprosił Bractwo do dialogu politycznego. Jednak Bractwo i inne islamskie ugrupowania odrzuciły apel i wezwały swoich zwolenników do masowych demonstracji. Po tym kilkaset zwolenników obalonego prezydenta, próbowało przedostać się do koszar Gwardii Republikańskiej, gdzie więziony był Morsi. Wówczas żołnierze otworzyli ogień, zabijając pierwsze, co najmniej trzy, osoby.

zz kair2Wieczorem tego samego dnia bojówki islamistów i opozycjonistów stoczyły potyczkę na kije, kamienie i koktajle Mołotowa na moście 6 Października w Kairze. Walki między zwolennikami i przeciwnikami prezydenta miały miejsce również w Aleksandrii. Tam śmierć poniosło kolejne 12 osób. Z kolei w Al-Arisz na północnym wybrzeżu półwyspu Synaj zwolennicy Morsiego zaatakowali i zajęli siedzibę lokalnych władz. Zginęło tam zginęło 5 policjantów. Łącznie tego dnia w zamieszkach życie straciło 30 osób, a ponad 300 zostało rannych.

7 lipca trwały nieustannie demonstracje zwolenników i przeciwników Bractwa Muzułmańskiego. Islamiści popierający obalonego Morsiego zebrali się głównie przed jednym z meczetów w kairskiej dzielnicy Nasr City, położonej na obrzeżach miasta. Jego zz kair5przeciwnicy demonstrowali na placu Tahrir. Dzień później o świcie bojownicy powiązani z Bractwem dokonali szturmu na budynek Gwardii Republikańskiej. Odmienną wersję wydarzeń przedstawiło Bractwo Muzułmańskie, według którego otworzono ogień do osób protestujących pod koszarami Gwardii Republikańskiej. Podczas porannych modlitw oddziały wojska i policji zaczęły strzelać z ostrej amunicji do tłumu i obrzuciły go gazem łzawiącym. Według wojska do ludzi strzelali snajperzy z dachów budynków. W masakrze zginęło 54 osób, a 435 zostało rannych. Po wydarzeniach sprzed koszar Gwardii Republikańskiej Adli zaapelował do protestujących, by nie zbliżali się do obiektów wojskowych i innych „istotnych placówek” państwowych.

Po masakrze generał as-Sisi ostrzegł, iż armia nie będzie tolerować jakichkolwiek manewrów politycznych, które mogłyby zakłócić okres przejściowy w kraju. Według światowych komentatorów egipska armia po 3 lipca zamiast przywracać spokój w Egipcie wprowadzała coraz większy chaos. Zaczęło się od zamykania i plądrowania siedzib Bractwa Muzułmańskiego, a także zależnych od nich podmiotów np. telewizji państwowej, poprzez aresztowanie członków ugrupowanie po masakry na cywilach.

Palenie chrześcijanom kościołów

zz kair7Zamieszki w Egipcie niebezpiecznie ocierające się już o wojnę domową – zaczynają również przybierać charakter konfliktu religijnego. Życie chrześcijan przebywających w Egipcie jest zagrożone przez islamskich ekstremistów! Egipcie zniszczono ponad 30 chrześcijańskich świątyń!

Chrześcijanie egipscy, stanowiący 6-10 % społeczeństwa, od czasu obalenia Hosniego Mubaraka i objęciu władzy przez Bractwo Muzułmańskie zaczęli coraz bardziej obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Stąd też brali udział w protestach przeciwko nowym władzom. Po usunięciu prezydenta Morsiego jego zwolennicy oskarżyli chrześcijan o spiskowanie z wojskiem i Zachodem. Szczególnie gwałtownie skrytykowali zwierzchnika Koptyjskiego Kościoła Prawosławnego Tawadrosa II za udział w zebraniu, na którym dowódca armii generał as-Sisi ogłosił zawieszenie konstytucji Egiptu.

Wieczorem 3 lipca muzułmanie podpalili budynki katolickiej parafii św. Jerzego w środkowym Egipcie. 6 lipca 2013 koptyjski kapłan został zastrzelony w mieście Al-Arisz w północno-wschodniej części kraju. Z powodu pogarszającej się sytuacji bezpieczeństwa egipskich chrześcijan, koptyjski papież Tawadros II na początku sierpnia odwołał niektóre publiczne wystąpienia w Kairze. Po pacyfikacji obozów zwolenników Mursiego w Kairze nastąpiła fala ataków na chrześcijan, ich domy i świątynie. W ciągu kilku dni spalono wiele kościołów m.in. w Asjut, Sauhadż, Al-Minji.

Chaos i przemoc

zz kairMimo wyłonienia się nowych władz, Egipt był pogrążony w chaosie. W egipskich miastach dochodziło do protestów obalonego prezydenta, ministerstwa spraw zagranicznych państw zachodnich wzywały armię egipską o włączenia Bractwa Muzułmańskiego w plan pokojowy i apelowały do swoich obywateli o rozsądek przy planowaniu urlopu w Egipcie, przez co po raz kolejny ucierpiała tamtejsza turystyka. Część rejsów powietrznych do egipskich kurortów została odwołana, reszta cieszyła się niską frekwencją.

Kolejna fala przemocy wybuchła 19 lipca. Po piątkowych modłach doszło do przepychanek i starć między zwolennikami i przeciwnikami Bractwa Muzumłańskiego w Al-Mansura. Zginęły tam trzy kobiety. Z kolei W pobliżu Al-Arisz na półwyspie Synaj śmierć poniosło dwóch cywilów, gdy w ich dom trafił pocisk, wystrzelony przez grupę zbrojną. W dniach 22-23 lipca  na Placu Tahrir zginęło 7 osób. Policja zatrzymała około 20 aktywistów Bractwa.

zz kair1125 lipca Muhammad Badie wezwał swoich zwolenników do pokojowych protestów w piątek 26 lipca przeciwko „wojskowemu zamachowi stanu”. Taki sam apel do zwolenników armii wystosował generał as-Sisi. Tym samym w doszło do konfrontacji między stronami. Jej najgwałtowniejszy przebieg odnotowano w Aleksandrii. 27 lipca w nocy policja zaczęła rozpędzać tłum zebrany w pobliżu meczetu Rabaa al-Adawija w Kairze gazem łzawiącym. Gdy to nie pomogło do akcji wkroczyły siły specjalne. Według Bractwa Muzułmańskiego snajperzy strzelali do ludzi z ostrej amunicji z dachów budynków. Zginęły co najmniej 82 osoby, a 175 zostało rannych. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zaprzeczyło jakoby siły bezpieczeństwa użyły ostrej amunicji.

Po masakrze pod Rabaa al-Adawiją marsz ku siedzibie wywiadu wojskowego przeprowadziły tysiące zwolenników Bractwa Muzułmańskiego. Armia wezwała by demonstranci nie zbliżali się do obiektów wojskowych. Dodano również, że protesty nie będą dłużej tolerowane i władze podejmą wszelkie kroki, by udaremnić związane z nimi akty przemocy. Bractwo Muzułmańskie ogłosiło, iż nie zakończy swojej kampanii protestów. Tymczasem masakra została potępiona przez arenę międzynarodową. Ponadto Francja wezwała armię uwolnienia do obalonego Morsiego oraz innych egipskich więźniów politycznych. Z kolei Catherine Ashton, która 28 lipca przybyła do Kairu, zaapelowała do nowych władz o włączenie do procesu transformacji politycznej w Egipcie członków Bractwa Muzułmańskiego oraz przywrócenie porządku konstytucyjnego. 6 sierpnia do Egiptu przybyli amerykańscy wysłannicy senatorowie John McCain i Lindsey Graham, którzy spotkali się z generałem as-Sisi. Podczas rozmów poruszono kwestie sytuacji w kraju oraz kroki na rzecz „zakończenia politycznej polaryzacji” Egiptu. Wystąpili również z postulatem uwolnienia więźniów politycznych. Do Egiptu zjechali również mediatorzy z Unii Europejskie, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru.

4 sierpnia 2013 nowe władze zapowiedziały, że są skore prowadzić negocjacje polityczne z islamistami, ale ostrzegły, że czas na rozmowy jest ograniczony. 7 sierpnia 2013 Adli Mansur ogłosił fiasko zagranicznej mediacji. Za niepowodzenie mediacji obarczył Bractwo Muzułmańskie. Tego samego dnia premier al-Biblawi ostrzegł, że „cierpliwość rządzących niemal się wyczerpała”, gdyż protestujący „przekroczyli wszelkie granice”. Wśród ich przewinień demonstrantów wymienił podżeganie do przemocy, użycie broni, blokowanie dróg i przetrzymywanie obywateli. W związku z tym szef rządu zagroził rozbiciem dwóch obozów protestujących w stolicy Egiptu. 9 sierpnia w mieście Fajum na południe od Kairu doszło do potyczki zwolenników i przeciwników Morsiego. 12 sierpnia jego areszt w tajnym miejscu przedłużono o 15 dni.

Władze ogłosiły 12 sierpnia, że odraczają akcję rozbicia obozów demonstrantów. Powodem była chęć uniknięcia rozlewu krwi. 13 sierpnia Bractwo ogłosiło, iż jest skłonne podjąć negocjacje z rządem w których rolę mediatora odegrają przedstawiciele kairskiego meczetu Al-Azhar, najważniejszej instytucji religijnej w Egipcie.

Masakra w Kairze

zz kair1214 sierpnia rząd wprowadził stan wyjątkowy oraz godzinę policyjną w 11 prowincjach na okres co najmniej jednego miesiąca w efekcie rozgromienia dwóch obozów zwolenników Muhammada Mursiego. Akcja sił bezpieczeństwa przed meczetem Rabaa al-Adawija na północy stolicy i placu An-Nahda koło uniwersytetu kairskiego rozpoczęła się o godz. 7. rano. Początkowo protestujących atakowano gazem łzawiącym. Następnie nadleciał śmigłowiec, nadjechały buldożery, które zniosły z poziomu ziemi obozy oponentów. Podczas akcji policja przez głośniki apelowała do protestujących, by się rozeszli. Następnie rozległy się strzały. zz kair13Według rzecznika Bractwa Muzułmańskiego do protestujących strzelali policyjni snajperzy. O godz. 9. Ministerstwo Spraw Zagranicznych podało, że plac Al-Nahda jest pod kontrolą sił bezpieczeństwa.

Pacyfikacja zakończona demontażem obozów przeciwników nowego rządu przyniosła setki zabitych. Według Ministerstwa Zdrowia łącznie śmierć poniosło 638 osób, z czego 595 to cywile. 4. tys. osób zostało rannych. 288 osób zginęło przed meczetem Rabi’a al-Adawijja, połowa z tego w drugim siedzącym obozie na Placu An-Nahda. Reszta osób zginęła w starciach w innych częściach Kairu oraz w przemocy w innych miastach i na prowincji. W efekcie przemocy z 14 sierpnia do dymisji podał się wiceprezydent Muhammad el-Baradei.

zz kair15Po tych wydarzeniach Bractwo Muzułmańskie wezwało swoich zwolenników do udziału w “marszu gniewu milionów” 16 sierpnia 2013. Tego dnia w kilku miastach Egiptu – Kair, Ismailia, Al-Arisz, Aleksandria – doszło do starć w których zginęły kolejne 173 osoby, a ponad 1300 zostało rannych. Wśród zabitych był Ammar Badie, syn jednego z liderów Bractwa Muzułmańskiego, Mohammeda el-Beltagiego.

17 sierpnia wojsko wkroczyło do meczetu Al-Fatah, po krótkiej wymianie ognia wojsko aresztowało ok. 100 członków bractwa muzułmańskiego.

W niedzielę 18 sierpnia Bractwo Muzułmańskie odwołało zaplanowane marsze protestacyjne – podał CNN. Decyzja miała zostać podjęta z obawy o bezpieczeństwo. Wzdłuż tras przemarszów na dachach budynków mają rzekomo stać snajperzy.

Wielcy inwestorzy w Egipcie wracają do pracy. General Motors i niemiecki koncern handlowy Metro AG wznowiły w niedzielę pracę. Fabryki Electroluxa pozostają zamknięte dopóki “sytuacja się nie ustabilizuje”. Koncerny zawiesiły produkcję w środę. Sam szwedzki Electrolux zatrudnia w Egipcie blisko 7 tys. osób.