Wygrana Forda w pierwszej debacie przedwyborczej

Lokalnie Series marz 28, 2014 at 3:30 am

debata2W telewizyjnej debacie starło się pięciu kandydatów w wyborach na stanowisko burmistrza Toronto. Obserwatorzy spodziewali się ostrych spięć i gorącej atmosfery. Nic z tego nie wyszło, przynajmniej na jej początku, bo rywale postanowili skupić się na polityce dotychczasowego burmistrza, a nie na jego problemach osobistych, o czym trąbią media od dłuższego już czasu.

Rob Ford

Rob Ford

Ford jak wiadomo, jest obecnie w epicentrum wciąż trwającego dochodzenia policji, przyznał się do palenia kokainy, ale mimo problemów burmistrz nie oddawał swoim rywalom pola.

Pierwszym tematem debaty była komunikacja publiczna. Rywalizujący z Fordem Dave Soknacki i Olivia Chow oskarżyli burmistrza o rozrzutność, twierdząc, że budowa kilku stacji metra jest zbyt drogą inwestycją, w momencie, gdy istnieją równie dobre i tańsze rozwiązania takie jak lekka kolej nadziemna LRT. Zarzucili też Fordowi znaczny wzrost podatków w mieście.
Z kolei Karen Stintz jak i John Tory opowiedzieli się za rozbudową metra, ale jednocześnie zauważyli, że śródmieście Toronto potrzebuje rozbudowy transportu publicznego, która odciążyłaby obecny niezwykle obciążony system.

Karen Stintz

Karen Stintz

Oboje zaznaczyli przy tym, że już są zmęczeni debatowaniem na temat komunikacji publicznej.
- Teraz musimy się skupić na wprowadzeniu poprawek i budowie – stwierdziła Karen Stintz.
- Nie musimy więcej debatować. Trzeba zacząć budować – wtórował jej Tory.
Ford odczekał z obroną, aż przeciwnicy wystrzelają naboje i przeszedł do ataku.
- Cztery lata temu ludzie mieli już dosyć ciągłego podnoszenia podatków. Mówili, że zostali opodatkowani na śmierć – odpierał ataki burmistrz  i wyliczał swoje posunięcia takie jak: wyeliminowanie podatku rejestracyjnego pojazdów, zmniejszenie budżetów miejskich radnych, rewolucję w wywózce śmieci, która dała w przeciągu jego kadencji 800 milionów oszczędności. Pomysł kolei LRT skrytykował jako nieprzystającą do warunków atmosferycznych panujących w

David Soknacki

David Soknacki

Toronto. Nadziemna kolej dobra jest w Kalifornii, gdzie nie ma zimy. W Toronto, gdzie mamy do czynienia z klimatem, jakiego doświadczyliśmy choćby w tym roku ten projekt się nie sprawdzi. Metro jest odporne na trudne warunki klimatyczne.
Soknacki stwierdził jednak, że plan budowy metra “obraża podatników” przypominając przy okazji o tym, że burmistrz nie znióśł podatku od transferu ziemi – municipal land transfer tax.
Z kolei Stintz obiecała utrzymać niskie podatki i wprowadzić do zarządzania miasta zdrowy rozsądek, taki jaki panuje “przy kuchennym stole”, gdy planowany jest budżet rodzinny.
- To nie tylko cięcia, cięcia i jeszcze raz cięcia, ale także nie wydatki, wydatki i jeszcze raz wydatki – przekonywała Karen Stintz.

Olivia Chow

Olivia Chow

Chow odniosła sie do swoich imigracyjnych doświadczeń (przyjechała do Kanady z Hongkongu) mówiąc, że dowiedziała się o wartości dolara, gdy jej rodzice kilka razy zastanawiali się nad jego wydaniem.
Ford przysłuchiwał się głosom w debacie. Na końcu odpowiedział:
- Każdy może mówić o oszczędnościach jakie zrobi. Ja je zrobiłem.

W pewnym momencie w debacie stanęła jednak głośna sprawa palenia kokainy przez burmistrza.
Chow stwierdziła, że Ford zgorszył całe miasto.
- Nadszedł czas, by ratusz przestał być namiotem cyrkowym – powiedziała – Rob Ford sprawił, że Toronto stało się narodowym wstydem. Najwyższy czas powrócić do naszych najlepszych tradycji.

John Tory

John Tory

Poparł ją Tory, który zwrócił się bezpośrednio do Forda:
- Pozwoliłeś na to, by obywatele tego miasta musieli się (za ciebie) wstydzić.
Prowadząca debatę Cynthia Mulligan z CityNews, zapytała Forda jak mieszkańcy Toronto mogą mu zaufać, gdy toczy się policyjne śledztwo w związku z paleniem przez niego narkotyków, gdy widzieli jak burmistrz pali kokainę.
- Ludzie znają tę historię, która wciąż jest przewijana do tyłu, wciąż się do niej wraca – odparł Rob Ford – Ale ludzie też wiedzą, że mogą spać spokojnie, bo ich pieniądze z podatków nie są marnotrawione. To jest moja wizytówka, to jest mój sukces, że dbam o pieniądze mieszkańców. Świadczy o tym cała moja kadencja.

debata3Komentarze po debacie były korzystne dla urzędującego burmistrza. Analityk polityczny John Stall przyznał Fordowi “pierwszą gwiazdkę” za wygraną w debacie i sposób prowadzenia rozmowy “powyżej oczekiwań”.
- Nie jestem pewien, czy on wygra wybory – mówi Stall – Mówię tylko, że pierwsza debata była wygraną Roba Forda. Jak on sobie z nią radził w zakresie języka ciała i obronie i nie unikaniu rozmowy o swoich słabych punktach przy jednoczesnym uwypuklaniu sukcesów.

Opinię Stalla potwierdza sondaż przeprowadzony dzień po debacie przez firmę badań społecznych Research Forum.
Sondaż przeprowadzony na 634 – osobowej reprezentatywnej próbie mieszkańców Toronto pokazuje, że  aprobata dla Roba Forda wzrosła po debacie do 46 procent ocen pozytywnych w porównanie z 42 procentami w sondażu przeprowadzonym przed miesiącem.
Z sondażu wynika, że tak naprawdę w wyścigu o fotel burmistrza liczą sie Rob Ford i Olivia Chow. Chow wyprzedza Forda w sondażach o 1 procent (33:32). Trzon elektoratu Forda stanowią mężczyźni, gdy  Olivia Chow jest preferowana przez kobiety.
Tory ma poparcie 21 procent wyborców, a Karen Stintz i David Soknacki cieszą się minimalnym poparciem na granicy statystycznego błędu.
Z danych Research Forum wynika, że walka między Chow a Fordem będzie wyrównana. Ford zdobył duży punkt w ostatniej debacie – przyznają wszyscy obserwatorzy, ale przed nim jeszcze niejedna trudna runda. A wynik całej kampanii wciąż stanowi wielką niewiadomą.

debata4