Dziecko za milion dolarów

Kanada Series list 18, 2014 at 4:00 pm
Urop na bajkowej wyspie zamienił się w finansowy koszmar

Urop na bajkowej wyspie zamienił się w finansowy koszmar

Dla Jennifer Huculak  i jej męża urlop na Hawajach miał być wycieczką ich marzeń. Zamienił się w finansowy koszmar.

Pobyt na słonecznej wyspie zakończyli z astronomicznym rachunkiem do zapłacenia, opiewającym na 950 tysięcy amerykańskich dolarów!

Huculak, która była w szóstym miesiacu ciąży najpierw decyzję o wyjeździe skonsultowała z ginekologiem, który nie widział przeciwskazań w podróży. Upewnieni, że nic się nie stanie małżonkowie wykupili ubezpieczenie podróżne Blue Cross.

Dwa dni po wylądowaniu na miejscu mieszkanka Saskatoon spostrzegła, że wody płodowe zaczęły odchodzić i rozpoczął sie przedwczesny poród. W rezultacie jej córka urodziła się w szpitalu na Hawajach dziewięć tygodni wcześniej, po czym dwa miesiące spędziła w inkubatorze na oddziale intensywnej terapii.

dzieckoPo wypisaniu ze szpitala zdrowego i w pełni sił niemowlęcia, rodzice otrzymali medyczny rachunek do zapłacenia – 950 tysięcy amerykańskich dolarów.

- To jest tak jakbyś dostał obuchem po głowie – mówi zrozpaczona Jennifer – Kto jest w stanie zapłacić milion dolarów? Czy normalny człowiek może sobie na to pozwolić?

Blue Cross, w którym na czas podróży była ubezpieczona nie chce wypłacić jakiejkolwiek kwoty argumentując, że pobyt w szpitalu wynikał z jej wcześniejszegostanu zdrowia (ryzykowna ciąża), a w takich przypadków polisa nie obejmuje.

W liście do pani Huculak od Blue Cross czytamy: “Pani Huculak została zdiagnozowana i leczona na ciążę wysokiego ryzyka. W związku z tym wszelkie wydatki poniesione w związku z komplikacjami ciąży nie kwalifikują się do zwrotu przez ubezpieczyciela.”

Huculak mówi, że nie miała ciąży wysokiego ryzyka. Jedyną dolegliwością, na którą się w czasie jej trwania uskarżała przez krótki czas była infekcja pęcherza.

- Specjalista na Hawajach powiedział, że takie narodziny wcześniaków po prostu się zdarzają. I nie ma żadnej bezpośredniej przyczyny – mówi pani Huculak.

Ginekolog z Saskatoon, który opiekował się ciężarną matką i wydał zgodę na jej wyjazd na Hawaje napisał do Blue Cross, że jej ciążą nie była ciążą wysokiego ryzyka, a infekcja pęcherza nie prowadzi do przedwczesnego porodu. Mimo to Blue Cross wciąż odmawia pokrycia rachunku.

Państwo Huculak podkreślają, że w broszurze Blue Cross omawiającej warunki kupna polisy nie było podanego nawet drobnym drukiem, żadnego wyjaśnienia zasad przyznawania polisy i ewentualnych zastrzeżeń.

Teraz razem z rodziną zastanawiają się co robić. Mają trzy wyjścia – wynająć prawników i walczyć na drodze sądowej z Blue Cross, ogłosić bankructwo lub poczekać co się będzie działo dalej.

Tymczasem mają nadzieję, że ich historia będzie ostrzeżeniem dla innych podróżnych.

- To bardzo smutne, ale ludzie muszą mieć świadomość, że firmy ubezpieczeniowe odmówią wypłacenia odszkodowania, jeśli tylko znajdą do tego choćby najmniejszy pretekst – mówi pani Huculak.