Kanada jest w poważnych tarapatach – zdaniem banku niemieckiego

Nowości Series sty 9, 2015 at 2:29 pm

zz dlug0Już ponad rok temu Deutsche Bank ogłosił, że kanadyjski rynek mieszkaniowy należy do najbardziej przewartościowanych na świecie. W czwartek niemiecki bank podwoił na niekorzyść swoją ocenę sytuacji w Kanadzie.

- Rynek nieruchomości mieszkaniowych jest zawyżony średnio aż o 63 procent – twierdzi główny autor badań dla Deutsche Bank – międzynarodowy ekonomista Torsten Slok. Uważa on przy tym, że na ową średnią składa się 35-procentowe przewartościowane w stosunku do dochodów i 91-procentowe przewartościowane czynszów. W tym samym czasie Bank Kanady szacuje, że rynek jest przewartościowany od 10 do 30 procent.

Z kolei według oceny magazynu The Economist, te same wartości wynoszą 32% (dochody) i 75% (czynsze).

“Kanada jest w poważnych tarapatach” – głosi tytuł wykresu z raportu Torstena Sloka (poniżej), pokazując zadłużenie kanadyjskiego gospodarstwa domowego (stosunek długu do dochodów) w porównaniu z rynkiem amerykańskim.

zz dlug1

(Uwaga: Dane wyjściowe Deutsche Banku są podobne, ale nie dokładnie takie same jak w innych raportach, np. StatsCan.)

Wykresy Deutsche Banku, opublikowane w czwartek przez Business Insider, czyta się jak listę dzwonków alarmowych, które analitycy przytaczają dla poparcia twierdzenia, że Kanada wymaga znaczącej korekty na rynku mieszkaniowym.

Oprócz zadłużenia gospodarstw domowych na bardzo wysokim poziomie, Deutsche Bank zauważa, że wzrost kredytów hipotecznych spowalnia, mimo że ceny nieruchomości nadal rosną.

Kanadyjski rynek nieruchomości przejmuje zarazem od sektora wytwórczego pierszeństwo w tworzeniu miejsc pracy, Kanada stała się przez to bardziej uzależniona od robót budowlanych niż miało to miejsce w przeszłości.

zz dlug2

Niemiecki bank zwraca uwagę nie tylko na zadłużenia hipoteczne: „Zadłużenia kart kredytowych Kanadyjczyków i ich osobistych linii kredytowych doświadczyły przez ostatnie pół dekady dużego wzrostu, podczas gdy dochód rozporządzalny wzrósł tylko nieznacznie“.

Oddzielnym przedmiotem zainteresowania niektórych analityków są też pożyczki na samochód. W raporcie opublikowanym jesienią, Agencja Moody‘s poinformowała, że zadłużenie kredytów samochodowych w Kanadzie wzrosło aż czterokrotnie w ciągu ostatnich sześciu lat, do 64 miliardów dolarów w zeszłym roku, z 16,2 miliardów dolarów w 2007 roku.

zz dlug3

Tymczasem ekonomiści kanadyjscy są dużo bardziej optymistyczni niż zagraniczni obserwatorzy co do stanu rynku mieszkaniowego i zadłużeń. Od lat twierdzą, że wysokie ceny domów w Kanadzie i obciążenia kredytowe mogą być trwałe i nie grożą jakimkolwiek istotnym ważnym wstrząsem dla gospodarki.

Jednakże wstrząs taki może nadejść w postaci załamania się cen ropy naftowej, które mają większy wpływ na rynek mieszkaniowy, niż większość ludzi zdaje sobie z tego sprawę.

David Wolf, menadżer Fidelity Investments i był doradca Banku Kanady, zauważył w tym tygodniu, że w Kanadzie ceny surowców i ceny domów mają wyraźnie ścisły związek.

Oto wykres z raportu Wolfa, za tygodnikiem Maclean’s:

zz dlug4

Raport Deutsche Banku zauważa, że Kanada nie jest jedynym krajem zastanawiającym się, co zrobić z rozdmuchanym rynkiem mieszkaniowym. Również Australia i Norwegia odnotowują około 50-procentowe przewartościowanie.

Warto jednak pamiętać, że duży wzrost cen domów w Kanadzie nastąpił po długich latach kiedy rynek ten był niedowartościowany.

Przypomina o tym ekonomista BMO, Sal Guatieri. Wykazał on, że podczas gdy ceny domów w Kanadzie przerosły te w Stanach, to jednak nadal nie dorównują wzrostom cen w Norwegii, czyli w kraju, którego gospodarka jest wybitnie związana z wydobyciem ropy.

Z tego punktu widzenia wynika, że Norwegia jest w znacznie większym kłopocie niż Kanada:

zz dlug5