Numerki w prezencie od Pana Boga?

Kanada Series luty 7, 2015 at 10:00 am

rush

Przed sześciu laty Randall Rush był z wizytą u przyjaciół, gdzie oglądał razem z nimi mecz footballowy. Nagle przemknęła mu przez głowę seria liczb. Jego przyjaciel poradził mu, by zapisał numery i skreślał je na loterii. Użył przy tym swego rodzaju szantażu mówiąc:

- Jeśli nie skreślisz tych liczb, a one padną, to jak się będziesz czuł?

Nie mając więc innego wyboru od tamtej pory Randall Rush z miejscowości Lamont w Albercie co tydzień na kuponie Lotto Max skreślał numery, które mu się pojawiły podczas meczu. Systematyczność i cierpliwość opłaciły się. W połowie stycznia Randall Rush wygrał 50 milionów dolarów.

Szczęśliwy multimilioner mówi, że im dłużej grał, tym miał większe przekonanie, że trafi główną wygraną. A mimo to mówi też, że taka suma jest dla niego szokiem.

Urodzony w Vancouver Randall już dawno zaplanował co zrobi z pieniędzmi. Nie ma zamiaru kupować wielkiego domu ani flotylli drogich samochodów. Uważa, że tak wysoka wygrana, to też wielka odpowiedzialność.

- Komu Bóg dał dużo, od tego równie dużo wymaga – mówi.

Rush chce założyć nową fundację charytatywną, która skupi się na karmieniu głodnych i bezdomnych dzieci na całym świecie.

Niewielką część wygranej poświęci jednak na kilka prezentów. Na przykład przyjacielowi, który “ma hopla” na punkcie starych samochodów chce kupić Chevroleta Corvette z 1965 roku, o którym zawsze marzył. Ale “zdecydowana większość”  wygranej pomoże w stworzeniu fundacji charytatywnej. Odsetki od wygranej mają pomóc w dostarczeniu żywności głodnym dzieciom.

- Tyle nieszczęścia jest na całym świecie – mówi milioner – Jeśli będę mógł uczynić czyjeś życie lepszym, będę szczęśliwy.

Pytany, czy wykorzysta wygraną na swoje prywatne cele, Rush odpowiedział, że wreszcie spłaci zaległy mandat za złe parkowanie, jaki jest winny miastu Moncton w Nowym Brunszwiku.

- Już dawno miałem zapłacić, ale tak się składało, że wciąż odkładałem to do następnej wypłaty. I tak to się ciągnęło – mówi z uśmiechem – Mam nadzieję, że teraz to się skończy.

Milioner dodał, że zadba też by wygraną odczuł jego kot, którego zwie Conway Kitty, na cześć gwiazdy muzyki country Conway’a Twitty’ego. Wybierze się więc do sklepu z żywnością dla zwierząt.

- On jest wielkim fanem pasztetu, myślę więc, że w najbliższym czasie mu go nie zabraknie – śmieje się milioner.