Niekończąca się bitwa weteranów – z biurokratami

Kanada Series luty 10, 2015 at 10:00 am
Weterani wojenni muszą toczyć bitwy z biurokratami o należne im świadczenia

Weterani wojenni każdego roku muszą toczyć bitwy z biurokratami o należne im świadczenia

Kapral Paul Franklin, który stracił obie nogi na wojnie w Afganistanie ma już dość użerania się z urzędnikami i corocznego udowadniania im, że nogi mu nie odrosły.

Franklim mówi, że wielu weteranów wojennych toczy nużącą coroczną walkę z biurokratami z Departamentu do Spraw Weteranów (Departament of Veteran Affairs), którzy co roku muszą urzędnikom dostarczyć liczne zaświadczenia by otrzymać należne im świadczenia.

Kapral Paul Franklin

Kapral Paul Franklin

Kapral Franklin stracił obie nogi w styczniu 2006 roku podczas samobójczego zamachu na żołnierzy koalicji w Afganistanie. Po tym zdarzeniu nie miał trudności z otrzymaniem pomocy z Ministerstwa Obrony Narodowej. Udręka zaczęła się, gdy zdecydował się przejść na emeryturę. Od tej chwili znalazł się pod opieką Departamentu do Spraw Weteranów, którego pracownicy traktują wszystkich jak potencjalnych oszustów, którzy chcą naciągnąć system pomocy dla byłych żołnierzy.

- Każdego roku urzędy dokonują oceny zasadności świadczeń poprzez agencję ubezpieczeniową – mówi były żołnierz – By je otrzymać muszę udowodnić, że jestem w takiej kondycji, że mi się one należą. W moim przypadku, że nie mam nóg.

Zdarzyło się już tak, że gdy Franklin nie zdołał dostarczyć odpowiednich zaświadczeń na czas, urzędnicy chcieli odebrać mu wózek inwalidzki.

Minister Erin O'Toole

Minister Erin O’Toole

Kiedy znany komik telewizyjny Rick Mercer w swoim programie przedstawił w humorystyczny sposób historię Franklina, sprawą zaintersował się nowy minister do spraw weteranów, Erin O’Toole. Zadzwonił do żołnierza z propozycją pomocy.

Ale Franklin ofertę ministra odrzucił.

- Nie chodzi o to, by minister pomógł tylko w mojej sprawie – mówi kontuzjowany były żołnierz – To problem wszystkich weteranów w całej Kanadzie.

Franklin uważa, że gdyby przyjął pomoc ministra, zdradziłby innych kolegów poszkodowanych w kanadyjskich misjach wojskowych, którzy muszą się zmagać z biurokratami. Napisał o tym na swoim blogu.

Na blogu odpowiedział mu minister O’Toole. Przyznał rację żołnierzowi i zobowiązał się do zmniejszania biurokratycznych obciążeń, jakimi obarczeni są byli żołnierze.

Franklin mówi, że docenia dobrą wolę ministra i jego starania, ale oczekuje konkretnych działań i nowych przepisów, które ulżyłyby weteranom.

———————–

Historia kaprala Franklina przypomina tę, jaka nie tak dawno zdarzyła się polskiemu inwalidzie wojennemu, który również stracił obie nogi podczas misji wojskowej, który co roku musiał dostarczać komisji inwalidzkiej w Polsce zaświadczenie od lekarza, że nie ma nóg. Gdy zgłosił się do tego samego lekarza po raz czwarty, ten stracił cierpliwość i na formularzu, który musiał wypełnić dla komisji, zrobił dopisek czerwonym długopisem i wielkimi literami: “Odjebało mu nogi i mu nie odrosną!!!”

W Polsce ten prosty, wulgarny przekaz zadziałał. Inwalidzie przyznano świadczenia dożywotnio.