Agresywny dziewięciolatek zakuty w kajdanki – rodzice oburzeni

Kanada Series luty 20, 2015 at 6:00 am

kajdanki2

Podczas zajęć szkolnych chory na autyzm dziewięcioletni Daniel Oever rzuca w kolegów i nauczycieli krzesłami. Chłopiec jest agresywny. Personel St. Jerome Catholic School wzywa policjantów. Ci chwytają niesforne dziecko i zakuwają go w kajdanki.

Sposób potraktowania chłopca oburzył jego rodziców.

Matka chłopca, Stephanie Huck

Matka chłopca, Stephanie Huck

- Posyłamy dziecko do szkoły w nadziei, że jest tam bezpieczne – mówi matka chłopca, Stephanie Huck – Gdy dowiedziałam się, że potraktowano go w ten sposób byłam przerażona.

Lynne Thibodeau, dyrektor Spectrum Intervention Group, nauczycielka, która pracuje z dziećmi z problemami behawioralnymi mówi, że pierwszy raz spotyka się z przypadkiem, gdy dziecko sprawiające kłopot zakuwane jest w kajdanki.

- Ja i nauczyciele ze Spectrum zajmujemy się dziećmi, które mają problemy ze swoim zachowaniem. Dzieci bywają agresywne, zdarza się, że niszczą mienie. Nigdy nie sięgamy jednak po tego rodzaju metody – mówi.

Rzecznik policji stwierdził, że założenie chłopcu kajdanek było konieczne aby powstrzymać go od dalszej niszczącej działalności i ograniczyć skutki jego furii. Dodał, że funkcjonariusze postępują tak w trudnych sytuacjach niezależnie od wieku osoby.

Podobnie uważa kierownictwo szkoły i ottawskie kuratorium szkół katolickich (Ottawa Catholic School Board).

“Pracownicy szkoły działali właściwie aby zapewnić bezpieczeństwo innym uczniom” – czytamy w krótkim oświadczeniu kuratorium.

Ojciec chłopca, Dan Oever uważa jednak, że wybuchy agresji dziecka powinny być powstrzymywane bez upokarzającego zakładania kajdanek.

- Teraz syn boi się policji – mówi. I dodaje, że największym problemem jest trauma, przez jaką musiał przejść jego syn.

Spór o założenie kajdanek choremu na autyzm dziecku tak naprawdę jest sporem o to jak radzić sobie z przystosowaniem do życia i nauką ciężko chorych dzieci. Wyznaczać specjalne placówki, czy też decydować się na integrację chorych dzieci z ich rówieśnikami, którzy nie mają problemów ze zdrowiem.