Feta zachwiała porozumieniem Kanady z UE

Nowości maj 11, 2015 at 11:38 am

zz feta1 Grecki ser feta może być przyczyną podważenia zakończonych już negocjacji ws. mającej przynieść wielomiliardowe korzyści umowy o wolnym handlu między UE a Kanadą. Ateny chcą zmienić porozumienie, aby bardziej chronić nazwę “feta”. Ale Komisja Europejska mówi: nie.

Zakończenie negocjacji CETA – bo tak nazywane jest to unijno-kanadyjskie porozumienie – odbyło się z wielką pompą we wrześniu w Ottawie. Była to okazja dla kończących kadencję liderów UE – poprzedniego szefa Komisji Europejskiej Jose Barroso oraz przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya – do święcenia triumfów po latach trudnych rozmów.

Gdy wydawać by się mogło, że pozostaje jedynie wygładzenie tekstu prawnego i przetłumaczenie półtora tysiąca stron na wszystkie języki urzędowe UE, okazało się, że pojawiają się kolejne przeszkody.

Grecy ogłosili właśnie, że chcą zmian w umowie, aby bardziej chronić nazwę ich słynnego na całym świecie sera. Wprawdzie po wejściu w życie umowy z Kanadą producenci dysponujący markami chronionymi będą cieszyć się w Kanadzie lepszą ochroną niż obecnie (bo teraz nie mają żadnej), Ateny uważają, że to za mało.

zz feta2Kompromis zawarty podczas negocjacji przewiduje, że w Kanadzie wyprodukowane już sery nazwane feta będą nadal mogły być sprzedawane, ale producenci nie będą mogli stosować takich oznaczeń jak grecka flaga czy używać greckiej pisowni, a wszelkie nowe produkty tego typu będą musiały nazywać się “feta-like/feta-style”.

Greccy dyplomaci skarżą się na kanadyjskich “uzurpatorów” używających nazwy “feta”. Jak podkreślają, byłoby niezwykle trudne, jeśli nie niemożliwe poparcie umowy przez ich kraj bez zmiany tego stanu rzeczy.

Jeśli CETA musiałaby być ratyfikowana przez wszystkie kraje członkowskie, to odrzucenie przez jeden z nich spowodowałoby, że porozumienie nie będzie mogło wejść w życie. Nie jest wykluczone, że skończy się jednak na akceptacji umowy przez Radę UE (przedstawiciele państw członkowskich) i Parlament Europejski. Decyzja w tej sprawie będzie zależała od tego, jak prawnie zostanie zakwalifikowane porozumienie. Jeśli jako umowa unijna – wystarczy szybka ścieżka akceptacji, jeśli jako umowa mieszana (unijno-międzypaństwowa) – konieczna będzie ratyfikacja przez stolice europejskie.

Unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem uspokaja, że uda się znaleźć rozwiązanie ws. greckich zastrzeżeń. “CETA to bardzo dobre porozumienie. Udało nam się bardzo wiele osiągnąć podczas negocjacji, dzięki czemu chronionych będzie 145 europejskich produktów” – mówiła dziennikarzom.

Jednak feta nie jest jedyną przeszkodą, która zagraża porozumieniu UE-Kanada. Coraz ciemniejsze chmury zbierają się nad będącym częścią CETA mechanizmem rozstrzygania sporów na linii państwo-inwestor (ISDS). Gdy negocjowano umowę z Kanadą, sprawa nie była głośna, ale teraz już jest. Przez UE przetoczyła się niedawno fala protestów przeciwko ISDS, bo taki sam rodzaj arbitrażu ma się znaleźć w o wiele większym porozumieniu handlowo-inwestycyjnym UE ze Stanami Zjednoczonymi.

KE ugięła się pod naciskiem aktywistów i opinii publicznej i zaproponowała reformę ISDS. Problem polega na tym, że nowy, dużo bardziej przejrzysty mechanizm miałby być zawarty w umowie z Amerykanami, a z Kanadą już nie. To powoduje obawy, że na umowę CETA nie zgodzą europosłowie i ostatecznie doprowadzą do wznowienia negocjacji w tej sprawie.