Torontońscy radni grożą: do $20,000 grzywny za przewożenie „na łebka“

Nowości Top News lip 14, 2015 at 3:35 pm

zz uber1 Usługi przewozowe UberX znane są już w wielu miejscach na świecie ale w ontaryjskich miastach mogą być potraktowane wyjątkowo surowo. Prywatni kierowcy, którzy pod przykrywką UberX będą przewozić pasażerów po GTA mogą być ukarani grzywną do 20 tysięcy dolarów – ostrzega radny miejski Jim Karygiannis.

Jego apel skierowany jest przede wszystkich do znacznej liczby nieświadomych turystów przybyłych na Pan Am Games.

Usługi UberX polegają na podwożeniu pasażerow przez prywatne samochody na podstawie zgłoszeń przez aplikację internetową UberX. Dość szybko i bardzo tanio.

zz uber2Oczywiście nie w smak to firmom taksówkarskim, które postanowiły bronić swoich interesów, naciskają na City Hall, grożą strajkami i blokadą dróg podczas trwających Igrzysk.

Radny Karygiannis przyznaje, że wprawdzie przed 2 tygodniami wyrok sądowy oddalił pozew przeciwko UberX („To pasażerowie, a nie Uber aranżuje jazdę z kierowcą UberX“) ale uważa, że decyzja ta naraża wielu pasażerów w samochodach bez licencji na różne niebezpieczeństwa.

Radny Karygiannis

Radny Karygiannis

Radni myślili i wymyślili: „kierowcy UberX to nic innego jak nielicencjonowani taksówkarze“. A zgodnie z przepisami Ontario Highway Traffic Act, nielegalnej taksówce można wymierzyć grzywnę nie niższą niż $300 i nie wyższą niż $20.000.

I dlatego radny ostrzega prywatnych kierowców aby nie ryzykowali tak wysokich kar i odstąpili od przewożenia pasażerów. I żeby dali zarabiać taksówkarzom (średnio o 40% droższym), którzy ponoszą ekstra koszty z powodu prowadzenia licencjonowanego biznesu.

W ubiegłym tygodniu rada miejska Toronto przegłosowała anonimowo decyzję aby zwrócić się do policji municypalnej o ściganie kierowców, którzy łamią kodeks drogowy czyli przewożą pasażerów jako UberX. Kodeks drogowy pozwala także karać pasażerów.

Miasto Toronto chce postawić przed sądem około 100 kierowców – jak dotąd – głównie za uchybienia licencyjne, których miasto chciałoby udzielać i na nich zarabiać.

W związku z tym firma Uber Canada przesłała emaila do wszystkich swoich kierowców zawiadamiając ich, że pokryje za nich koszty wszelkich mandatów.