Kanadyjski zięć premier Kopacz z polskim obywatelstwem

Kanada Top News sier 24, 2015 at 4:00 pm

zz kopacz1 zz kopacz4 zz kopacz5Jak informują media w Polsce – dwa dni – tyle zajęło prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu nadanie polskiego obywatelstwa zięciowi premier Ewy Kopacz.

Według tygodnika “Do Rzeczy” pilny wniosek o nadanie polskiego obywatelstwa zięciowi Ewy Kopacz trafił do Kancelarii Prezydenta 4 sierpnia. 5 sierpnia, dzień przed objęciem urzędu prezydenta przez Andrzeja Dudę, Andriey Petranyuk miał już przyznane obywatelstwo.

- Wszystko na pewno było zgodne z procedurą. Mój mąż już dawno składał papiery. Cieszymy, że wszystko udało się jeszcze podczas kadencji pana prezydenta Bronisława Komorowskiego – powiedziała gazecie “Fakt” Katarzyna Kopacz, córka szefowej rządu.

Jak ustalił tygodnik “Do Rzeczy”, na uzasadnieniu miał widnieć podpis wojewody świętokrzyskiego. Tymczasem córka Ewy Kopacz powiedziała “Faktowi”, że to nieprawda.

- To jakaś nieprawda. Nie bardzo wiem, co komentować. Nie mamy nic wspólnego z wojewodą świętokrzyskim. Tekst jest tendencyjny - powiedziała Katarzyna Kopacz.

30-letni Andriey Petranyuk jest Kanadyjczykiem z polskimi korzeniami. Jego babcia była polską lekarką – wyjaśnia “Fakt”. Rodzina Petranyuka mieszkała na Ukrainie. Stamtąd Andriey trafił do Kanady. - Andriy zdał już egzamin państwowy z języka polskiego, nie planuje też powrotu do Kanady – powiedziała Katarzyna Kopacz jeszcze przed narodzinami ich pierwszego dziecka. Jej mąż jest lekarzem dermatologiem.

– Taki pośpiech jest dla mnie niezrozumiały. Prezydent Andrzej Duda pewnie też by mu to obywatelstwo nadał, a tak naruszono wszelkie procedury – mówi informator portalu niezalezna.pl z otoczenia Kancelarii Prezydenta.

Informacje, do jakich dotarł portal niezalezna.pl, mogą wskazywać, że właśnie niechęć do Andrzeja Dudy mogła być przyczyną pośpiechu i starań, by to Komorowski, a nie nowy prezydent, był autorem podpisu.

Jak podaje niezależna.pl, urząd województwa pomorskiego wysłał do MSW wniosek 25 lipca, zwykłą pocztą. Dopiero 4 sierpnia dotarło ono do MSW. Mimo, że zgodnie art. 21 ustawy o cudzoziemcach, MSW ma obowiązek zwrócić się o opinię ws. wniosku do Komendy Głównej Policji i szefa ABW, by dowiedzieć się, czy nie ma jakichś przeciwwskazań – już tego samego dnia, 4 sierpnia, ministerstwo wysłało wniosek do Kancelarii Prezydenta.

Rzeczywiście, art 21 (pkt 4.) mówi dokładnie jak należy postępować przy nadawaniu polskiego obywatelstwa:

Minister właściwy do spraw wewnętrznych, przed przekazaniem wniosku Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, zwraca się do Komendanta Głównego Policji, Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a w razie potrzeby do innych organów, o udzielenie informacji, które mogą mieć istotne znaczenie w sprawie o nadanie obywatelstwa polskiego, i sporządza opinię dotyczącą wniosku.

Mimo braku takiej opinii, już 5 sierpnia pismo trafiło do kancelarii (jeszcze) prezydenta Bronisława Komorowskiego. Dostaje je na biurko referentka i zauważa, że brakuje w nim podstawowych dokumentów: danych o tym jak ma się (już jako Polak) nazywać Andriy Petranyuk. W przypadku małżeństwa z Polką, może być ono np. podwójne.

Zastępca Dyrektora Biura Obywatelstw i Prawa Łaski, Wiesława Rudzka, gdzieś dzwoni i uzyskuje dane Petranyuka. O godz. 16.00 sprawa jest w biurze, a już o godz. 21.00 prezydent podpisuje wniosek i Petranyuk Andriej dostaje obywatelstwo – relacjonuje informator niezależna.pl. Rozmówca ten dziwi się całej operacji, ponieważ – jak zauważa – zięć premier Kopacz od długiego czasu mieszka w Polsce, nie powinien mieć problemów z uzyskaniem polskiego obywatelstwa i prezydent Andrzej Duda też by mu je nadał. - Doszło do sytuacji, gdy dla zięcia pani premier naruszono wszelkie procedury – podkreśla.