Opos przemierzył Kanadę truckiem, wrócił samolotem

Kanada Top News paźd 11, 2015 at 6:00 am

zz opos1 zz opos2Niezwykłego pasażera na gapę przewiózł truck na trasie z Brampton w Ontario do Calgary w Albercie. Gdy znaleziono półżywe, kompletnie odwodnione i wygłodniałe zwierzę, trafiło ono do lecznicy przy Alberta Institute for Wildlife Conservation w Calgary, gdzie przywrócenie go do fizycznej sprawności zajęło ponad 3 tygodnie.

Następnie podjęto decyzję aby opos powrócił do swojego naturalnego środowiska czyli do połudnowego Ontario. W piątek przyleciał on na lotnisko Persona i pozostanie w Toronto Wildlife Centre aż do całkowitego wyzdrowienia, co może zająć od kilku dni do nawet kilku miesięcy. Dopiero wtedy zostanie wypuszczony na wolność.

Skąd tyle zachodu z drobnym stworzeniem?

zz opos5- Oposy tego gatunku, tzw. dydelfy wirginijskie (Virginia opossum) nie występują w Calgary i powinny zostać uwolnione jak najbliżej swojego naturalnego środowiska – twierdzi Julia Pietrus z Toronto Wildlife Centre. – Tylko tam orientują się dobrze jak zdobywać pożywienie, jak ukrywać przez drapieżnikami i znaleźć schronienie w zimie.

Opos nie jest jedynym zwierzęciem jakie trafiło do schroniska w Toronto z powodu niezamierzonego podróżowania na gapę. Był tam już także żółty grzechotnik z Florydy, skorpion z Kostaryki i skunks z Kalifornii.

zz opos3Opos z Brampton to jedyny torbacz szeroko występujący w Ameryce Północnej powyżej Rio Grande. Kształtem ciała przypomina szczura, ale jest znacznie większy i posiada 50 zębów, więcej niż jakikolwiek inny ssak Ameryki. Ponadto jego tylne kończyny wyposażone są w przeciwstawne kciuki, całkowicie pozbawione pazurów.

Odżywia się wszystkim, padliną, owocami, dżdżownicami, żabami, ptakami, gadami, drobnymi ssakami, owocami i nasionami. Aktywny nocą, dzień spędza w ukryciu. Z reguły jest zwierzęciem nadrzewnym. Wydaje odgłosy przypominające klekotanie, powarkiwanie i syczenie. W złości zgrzytliwie piszczy. Interesującym faktem jest również sposób obrony przed drapieżnikami. W chwili śmiertelnego zagrożenia, potrafi udawać martwego, przewraca się na grzbiet i wysuwa język a z gruczołów przyodbytniczych wydziela specjalną substancję nadającą mu nieprzyjemny zapach padliny.

Wbrew obiegowej opinii opisywanego oposa nie można nazwać szkodnikiem. Nie przenosi też chorób którymi mógłby zarazić się człowiek, a także jest prawie całkowicie odporny na wściekliznę.