Jeżeli już muszą, to niech to robią w przyzwoitych warunkach

Kanada Top News list 15, 2015 at 10:15 am
Na zdjęciu: kobieta w punkcie dożylnego wstrzykiwania narkotyków w Vancouver zażywa jego kolejną porcję  Kobieta ma tak poharatane od zastrzyków żyły na rękach, że musi sobie wstrzykiwać substancję do żyły na szyi.

Na zdjęciu: kobieta w punkcie dożylnego wstrzykiwania narkotyków w Vancouver zażywa jego kolejną porcję. Kobieta ma tak poharatane od zastrzyków żyły na rękach, że musi sobie wstrzykiwać substancję do żyły na szyi.

Narkomani z Montrealu wraz z pracownikami służby zdrowia i pracownikami socjalnymi mają nadzieję, że już wkrótce w mieście pojawią się miejsca, gdzie w komfortowych warunkach chętni będą mogli sobie wstrzyknąć na przykład heroinę.

Potrzebna jest tylko zgoda federalnego Ministerstwa Zdrowia. Nikt ze starających się o taką zgodę nie ma wątpliwości, że nowy liberalny rząd Justina Trudeau taką zgodę wyda. Do tej pory konserwatyści kierujący rządową nawą stosowali obstrukcję starań o otwarcie takich punktów w mieście.

Montreal chce iść drogą Vancouver, gdzie funkcjonuje kilka punktów wstrzykiwania narkotyków. Na zdjęciu jeden z nich.

Montreal chce iść drogą Vancouver, gdzie funkcjonuje kilka punktów wstrzykiwania narkotyków. Na zdjęciu jeden z nich.

Rzecznicy otwarcia “injection sites” czyli “punktów wstrzykiwania” mówią, że nawet po otrzymaniu takiej zgody będą mieli pod górkę, bowiem Konserwatyści uchwalając antynarkotykowe prawa ustawili istny labirynt prawnych przeszkód, przez które będą musieli przebrnąć operatorzy takich placówek.

Louis Letellier de St-Just, inicjator pomysłu chce na początek otworzyć trzy takie punkty  w miejskich budynkach oraz jeden mobilny, zainstalowany w specjalnie do tego dostosowanym busie. Jeśli cały projekt zostanie zatwierdzony szybko, to jego uruchomienie może nastąpić na jesieni przyszłego roku.

- Jestem przekonany, że nasza inicjatywa zyska aprobatę nowego federalnego Ministra Zdrowia – stwierdził Letellier de St-Just, który jako szef środowiskowego ośrodka społecznego “Cactus” w Montrealu od dziesięcioleci zajmuje się sprawami miejscowych narkomanów i prostytutek.

Rzeczniczka montrealskiego Ratusza powiedziała, że burmistrz Denis Coderre popiera inicjatywę i jest pewny, iż liberalny rząd Justina Trudeau nie będzie stawiał przeszkód i zatwierdzi projekt.

Pomysł powołania do życia specjalnych punktów, gdzie narkomani mogą w higienicznych warunkach, pod nadzorem pielęgniarek i pracowników socjalnych wstrzyknąć sobie dożylnie narkotyki, powstał w Vancouver. I to właśnie Vancouver jest jak na razie jedynym miastem w Kanadzie, gdzie funkcjonują takie miejsca. Punkty te nie zaopatrują narkomanów w narkotyki. Substancje odurzające muszą oni załatwić sobie we własnym zakresie.